Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wideo dostępne dla prenumeratorów.

Już z daleka widać było tłum ludzi. To ogromna kolejka do głosowania przed ambasadą w Warszawie. Setki ludzi od samego rana w upale czekali, by oddać swój głos. Były całe rodziny z małymi dziećmi, starsi i bardzo dużo młodych ludzi. Białorusini wybierali dziś prezydenta. Niedziela była głównym dniem głosowania w wyborach prezydenckich. Startowało w nich pięcioro kandydatów. Za faworyta uważany był urzędujący prezydent Aleksander Łukaszenka. Jego główną rywalka była Swiatłana Cichanouska, żona popularnego blogera.

Białorusini wybierają prezydenta. Warszawa. Ścisk, upał i setki ludzi

Ludzie liczą się z tym, że nie wejdą do ambasady, ale chcą pokazać, że walczą o zmianę władzy w swoim kraju. – Chcemy zmiany, chcemy, żeby na Białorusi upadła dyktatura. Chcemy normalnego życia. Obecny prezydent myśli tylko o sobie – mówił do naszej kamery Iwan.

– Mam 20 lat i przez całe moje życie przy władzy był Łukaszenka. Jest duża mobilizacja do zmiany. Wreszcie jest szansa. Chcemy wyjść z tego snu, w którym byliśmy przez 26 lat jego prezydentury – opowiadał Roman.  

Naszej reporterce Matyldzie Wierietielny mówili, że nawet jak zagłosują, nie wierzą, że ich głosy dotrą na Białoruś albo że zostaną prawidłowo policzone. – To nie jest prywatny kraj Łukaszenki. Nie jestem jego niewolnikiem. Jestem człowiekiem i mam swoją godność. Chcę być po prostu wolna – mówiła Kasia i ciągle jeszcze czekała na swoją kolej, by zagłosować.  

Wybory prezydenckie na Białorusi. Łukaszenka walczy o następną kadencję

Na Białorusi o godz. 8 czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) rozpoczęło się w lokalach wyborczych głosowanie w wyborach prezydenckich. Zgodnie z białoruską ordynacją wyborczą od wtorku do soboty trwało przedterminowe głosowanie. Od kilku dni w mediach społecznościowych pojawiały się zdjęcia, filmy i wpisy informujące o olbrzymich kolejkach przed ambasadą w Warszawie.

Białorusini skarżyli się na krótki czas wyznaczony na dopisanie się do list wyborczych. Cichanouska - najpoważniejsza kontrkandydatka urzędującego prezydenta Aleksandra Łukaszenki - apelowała do Białorusinów o przyjście do urn wyłącznie 9 sierpnia. Według Centrum Praw Człowieka „Wiasna” właśnie w czasie głosowania przedterminowego ich obserwatorzy odnotowywali liczne fałszerstwa.

Obywatele Białorusi w Polsce mogli głosować w ambasadzie w Warszawie oraz w konsulatach - w Białymstoku i Białej Podlaskiej.

Wybory na Białorusi. Olbrzymia kolejka przed ambasadą w Warszawie

Przed ambasadą Białorusi w Warszawie już rano ustawiła się kolejka. Z naszą kamerą byliśmy tam przed godziną 11. Chętnych do oddania głosu wyborczego było kilkuset. Mieli ze sobą krzesełka i koce, musieli być przygotowani na kilkugodzinne czekanie, by dostać się do ambasady i oddać swój głos.

Białorusini wybierają prezydenta. Swiatłana Cichanouska - najpoważniejsza kontrkandydatka Łukaszenki

W wyborach prezydenckich na Białorusi brało udział pięcioro kandydatów. Faworytem był urzędujący od 26 lat prezydent Aleksander Łukaszenka, a jego główna rywalka była Swiatłana Cichanouska, żona popularnego blogera

Swiatłana Cichanouska, z zawodu tłumaczka, kampanię wyborczą prowadziła w zastępstwie swojego męża. Władze zarzucają mu m.in. organizację zamieszek. Siarhiej Cichanouski, popularny bloger, został zatrzymany i osadzony w areszcie.W wyborach startowało także troje opozycyjnych działaczy - Hanna Kanapacka, Andrej Dzmitryjeu i Siarhiej Czeraczań.

Przy ambasadzie stał namiot, w którym Białorusini, jeżeli chcieli, mogli podawać swoje dane personalne. Wypełniali także ankietę, dzięki której  można było przeprowadzić równoległe policzenie oddanych głosów. 

Dodatkowa relacja wideo - z głosowania Białorusinów w ambasadzie w Warszawie do zobaczenia: TUTAJ!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.