Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Polsce jest ok. 5,5 mln domów jednorodzinnych, które stanowią aż 90 proc. wszystkich budynków mieszkalnych w kraju. Mieszka w nich ponad połowa obywateli Polski. Wiele z tych budynków zostało wzniesionych jeszcze przed 1989 rokiem, z wykorzystaniem starych materiałów i technologii, przez co charakteryzują się niską efektywnością energetyczną.

Rząd wspiera finansowo ich termomodernizację w ramach kilku programów i instrumentów finansowych, takich jak m.in. „Stop smog”, program „Czyste powietrze” czy ulga termomodernizacyjna, na które w najbliższych latach przeznaczy z budżetu miliardy złotych.

– Nowe warunki techniczne są fantastycznym uzupełnieniem termomodernizacji, czyli drugiego filaru, na którym powinien się opierać w najbliższych latach rozwój branży budowlanej w Polsce. Renowacja jest nam potrzebna i w Polsce, i w Unii Europejskiej, bo wiąże się, po pierwsze, z redukcją niskiej emisji i smogu, który nas dusi, a po drugie, daje oszczędności energetyczne – mówi Andrzej Kielar.

Zorientuj się na starcie

W przypadku termomodernizacji obowiązuje zasada: rozwiązania dopasować dokładnie do potrzeb.

Najpierw trzeba więc dobrze przeanalizować, w jakim punkcie startujemy. Dlatego w pierwszym rzędzie warto przeprowadzić audyt, czyli analizę energetyczną budynku.

Można to zrobić nawet samodzielnie – na stronie właściwego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej znajdziemy specjalny formularz, który wypełnia się on-line. Można również zlecić wykonanie pełnego, profesjonalnego audytu energetycznego budynku audytorowi energetycznemu.

Dopasuj parametry

Audyt ma tę zaletę, że daje pełny obraz sytuacji. Dzięki niemu wiemy, jakich rozwiązań i materiałów potrzebujemy, by przeprowadzając izolację przegród budynku, czyli dachu, ścian i podłóg, uzyskać oczekiwane parametry. Oczywiście, jeśli okaże się to konieczne, nie zapomnijmy o wymianie okien i drzwi. Skorupę budynku trzeba traktować jako całość. To znaczy, że termoizolacja po prostu musi być kompleksowa – w przeciwnym razie nie przyniesie efektu.

Istotna jest również optymalizacja istniejących instalacji wewnętrznych. Niekoniecznie trzeba wymieniać kaloryfery. Może się okazać, że wystarczy zamontowanie termostatów i automatyki pogodowej.

Wybierz źródło

Wydajność urządzeń grzewczych jest ściśle uzależniona od właściwości izolacyjnych budynku. To znaczy, że wymieniając źródło energii cieplnej na końcu, możemy dostosować jego wydajność do naszych potrzeb.

Natomiast jeśli najpierw wymienimy piec, a dopiero później zabierzemy się za izolację przegród zewnętrznych, to istnieje bardzo realne ryzyko, że piec będzie przewymiarowany, czyli w praktyce będziemy płacić (zupełnie niepotrzebnie) wyższe rachunki za ogrzewanie, i to przez długie lata. Dlatego lepiej jednak pamiętać o właściwej kolejności i wybór oraz wymianę urządzenia grzewczego zostawić sobie na deser.

W przypadku budynków zasilanych z sieci zewnętrznych, jak np. ciepło sieciowe, gaz ziemny czy energia elektryczna, lepsza termoizolacja również oznacza zmniejszenie opłat związanych z mocą zamówioną dotyczącą wykorzystania nośników energii niezbędnej dla ogrzewania i chłodzenia.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.