Osiągnęliśmy jakieś chore apogeum. Ludzie już nie mają przyjaciół, tylko psychoterapeutów, nie mają mistrzów, tylko kołczów.

Nie zamierzam krytykować psychologów ani psychologii. Chcę jednak, powołując się na przysłowie „co za dużo, to niezdrowo", wskazać na fakt, że psychologia zdominowała humanistykę i myślenie potoczne oraz że w zakresie tzw. doradztwa psychologicznego osiągnęliśmy jakieś chore apogeum. Ludzie już nie mają duszy, tylko psychikę, nie mają świadomości, tylko samoświadomość, nie mają przyjaciół, tylko psychoterapeutów, nie mają mistrzów, tylko kołczów, nie mają poczucia sensu i sprawczości, tylko problemy psychologiczne: z noworodkami, z dziećmi, z młodzieżą szkolną, z pokoleniem zet, z kobietami grubymi, z za chudymi, z mężczyznami (w każdym wieku), z menopauzą, z pracą (problemów z pracą jest znacznie więcej niż z brakiem pracy), z seksem (wtedy gdy jest, a zwłaszcza gdy go nie ma), z komunikacją, z relacjami, ze starością, z przywództwem, z tożsamością, z małżeństwem i samotnością, ze śmiercią, a przede wszystkim ze szczęściem.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Kołcz to niezła ściema....
    @ktop
    Personal trainer także. Chyba, że ktoś chce być osobiście trenowanym.
    już oceniałe(a)ś
    15
    2
    @ktop
    Co to jest kołcz? Szukałem w kilku słownikach, nigdzie nie ma.
    już oceniałe(a)ś
    5
    4
    @zemanco
    Kiedyś osobistym trenerem była dla mnie moja suczka. Teraz próbuje nim być moja żona ale się nie daję. :)
    Pozdrawiam.
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    @cannondalel
    To taki zangielszczony kołacz (czasami weselny). :)
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @sokrates50
    Ustal z nią program treningowy. Życzę powodzenia. Hej!
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @sokrates50
    -)))))
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @zemanco
    Ale co jest złego w posiadaniu trenera indywidualnego np. na siłowni? No chyba dzięki niemu człowiek wie, ile ćwiczyć i na czym. Już nie wylewajmy dziecka z kąpielą
    już oceniałe(a)ś
    3
    3
    @UrszulaPatrycja
    Szanowna UrszuloPatrycjo, nie ma nic złego we współpracy z trenerem osobistym, indywidualnym, wręcz przeciwnie - Same korzyści. Kpiłem jedynie z anglicyzmów. Ludzie myślą sobie, że personal trainer jest lepszy od trenera osobistego. I tyle. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @ktop
    W Polskim pato wydaniu pełna zgoda. Ale w Stanach gdzie czasem coachem jest były sportowiec lub czlowiek sukcesu, który faktycznie ma piękna opowieść o pokonywaniu przeszkód, sytuacja jest inna.
    już oceniałe(a)ś
    2
    5
    @ktop
    Dlaczego Szwedzi są szczęśliwi? Bo żyją lagom.
    Dlaczego Polacy są ponurzy? Bo tu można lagom, pardon, lagą, zarobić za darmo.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @ktop
    Zgoda, ale jak to możliwe, że Pani Profesor nie odróżnia kołcza od psychologa i psychiatry? PORAŻKA!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    "problemy psychologiczne: z noworodkami, z dziećmi, z młodzieżą szkolną, z pokoleniem zet, z kobietami grubymi, z za chudymi, z mężczyznami (w każdym wieku), z menopauzą, z pracą (problemów z pracą jest znacznie więcej niż z brakiem pracy), z seksem (wtedy gdy jest, a zwłaszcza gdy go nie ma), z komunikacją, z relacjami, ze starością, z przywództwem, z tożsamością, z małżeństwem i samotnością, ze śmiercią, a przede wszystkim ze szczęściem."

    To chyba tematy zebrane z tekstów w WO.
    @mu.mix
    Komentarz 10/10
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @mu.mix
    Bardzo mnie ten fragment rozbawił. Gratulacje, odkryła pani, że ludzie mają problemy w różnych obszarach życia.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Ludzie mają w obecnych czasach coraz więcej problemów ze zdrowiem psychicznym, zdecydowanie więcej niż w minionych dekadach, więc popularność psychiatrii i psychoterapii nie powinna dziwić, a już na pewno nie powinna budzić wątpliwości wobec słuszności korzystania z usług psychiatrów czy psychoterapeutów, gdy jakaś osoba zmaga się z chorobą psychiczną. Gdy miałem 13 lat (było to około 10-15 lat temu), zdiagnozowano u mnie zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD), które dzięki wizytom u pani psycholog udało się wyleczyć w kilka miesięcy bez uciekania się do farmakoterapii. Nie pamiętam już wiele z tamtych spotkań, ale pamiętam, że na pewno nie mówiła do mnie frazesami o "zarządzaniu emocjami", "byciu kreatywnym" czy "uwierzeniu w swój sukces", za to mówiła o takich rzeczach i w taki sposób (niestety nie przybliżę, bo jak wspominałem wyżej, nie pamiętam już dokładnie tych spotkań), który pozwolił mi szybko wrócić do zdrowia. Myślę, że powielanie takich mitów o tym, jak rzekomo wygląda terapia jest szkodliwe, bo może zniechęcać osoby chore do szukania pomocy.
    @Aster12345
    "Ludzie mają w obecnych czasach coraz więcej problemów ze zdrowiem psychicznym" Ludzie mają coraz większe problemy z psychiką, bo bez przerwy słuchają/czytają o tym, że takie problemy mają. Jak komuś bez przerwy powtarzają, że źle wygląda i na pewno jest chory to zwykle zaczyna źle się czuć, choćby przedtem o swojej 'chorobie' nie wiedział. Jak dziewczyna słyszy naokoło, że jest nieatrakcyjna to w końcu w to uwierzy, choćby wyglądała jak Marylin Monroe...
    już oceniałe(a)ś
    16
    16
    @Aster12345
    Masz rację gdy mówimy o rzetelnych psychologach, psychoterapeutach. Tych, którzy pomagają w problemach ucząc mechanizmów obronnych. Znam przypadek, w którym poczucie winy i małowartości, wpojone od najwcześniejszeago dzieciństwa, powodowało problemy w zyciu dorosłym, ćzęsto paraliżujące osobowość. Dobry psycholog pomógł i życie sie stało bardziej znośne niż wcześniej. Istnieją też terapeuci, którzy przywiązują do siebie, różnymi psychotechnikami, pacjentów, traktując ich jak klientów. Jedynie w celach merkantylnych. Pozdrawiam serdecznie.
    już oceniałe(a)ś
    17
    3
    @psm51
    Pasz rację. Pisałem o tym przed chwilą. Obecna cywilizacja zmusza nas do konkurencji z innymi. Nie wspinasz się w hierarchhi, to jesteś przegranym i giniesz. Można się przed tym bronić samemu. Można też szukać pomocy u fachowców. Nie jestem młody, piękny i bogaty. Na rynku się nie liczę. Mam jednak paru przyjaciół, wiem kim są i oni wiedzą kim jestem. Znam swoje miejsce w szeregu, nie chcę mieć, mieć, mieć i tym żyć. Prawie. Hej!
    już oceniałe(a)ś
    10
    1
    @Aster12345
    "Gdy miałem 13 lat (było to około 10-15 lat temu)...."
    Uważam, że powinieneś wrócić do tej świetnej psycholog, choćby na jedną konsultację (lub więcej, jeśli by się to okazało konieczne).

    Może uda się jej odblokować porażającą arytmetykofobię, nie pozwalającą ci nawet policzyć, czy masz dziś 23 lata, czy 28 lat.
    już oceniałe(a)ś
    10
    19
    @rafar
    Po co te złośliwości? Jednak psycholog ci potrzebny
    już oceniałe(a)ś
    15
    1
    @Lakpo
    Fenomen etykietki na towarze. Błąd na etykiecie, to i towar niskiej jakości. Powierzchowność ocen jest zjawiskiem powszechnym. A kompleksy są leczone, przez wielu, "przypieprzaniem się" do innych. Hej!
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @Aster12345
    Ludzie nie mają "więcej" problemów psychicznych, tylko mają mniej innych problemów w porównaniu z innymi pokoleniami - na przykład nie głodują, nie walczą na wojnie, nie tracą całego dobytku z dnia na dzień. Dlatego problemy psychiczne mają szansę zaistnieć. Kiedyś ludzie skupiali się na walce o przetrwanie.
    Przeprowadziłam około 200 wywiadów z seniorami z pokolenia urodzonego w czasie wojny lub zaraz po wojnie. Wiele z tych osób ma problemy psychiczne takie jak młodsze pokolenia - byli ofiarami przemocy, molestowania (bardzo częste wbrew pozorom), PTSD po traumie lat 90tych. Po prostu nie mówili o tym, bo nie mieli komu. Jestem pierwszą osobą, której o tym mówią np. po 80 latach, ale śnili o tych sytuacjach każdej nocy. Radzili sobie przy pomocy alkoholu.
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @Aster12345
    mialem raka, rozwod, nigdy nie potrzebowalem kogos kto mi mial mowic jak przez to przejsc. bol smierc sa nieodlaczna czescia zycia i trzeba przez nie przejsc. i to godnie. uzywalem wlasnego rozumu i sily wlasnego charakteru. wsparcie mialem w kilku osobach ktore tak jak ja inwestowaly swoj czas i energie w nasza wspolna przyjazn. i to wystarczy. ale zeby to zrozumiec trzeba miec w sobie troche pokory i potrafic sie ograniczac. jak jest sie mialka istota ulepiona z reklam i sloganow, lapiaca kazdy kit, do tego leniwa (wysle dzieci na terapie zamiast z nimi rozmawiac), osoba ktora nie radzi sobie z najmniejszym bolem czy to fizycznym czy to psychicznym to konczy sie jako ofiara na tym nowym rynku zwyklych hochsztaplerow. psychologia to moze byla niewinna nauka za freuda, teraz skomercjalizowana glownie sluzy zyskom a nie ludziom. do tego to taka sama pseudonauka jak astrologia. tylko psychiatria ma prawdziwe podstawy naukowe, w psychologii mody i 'techniki' zmieniaja sie jak pogoda w pogodynce i sa g warte.
    już oceniałe(a)ś
    6
    6
    @zemanco
    nie, po prostu trzeba byc idiota zeby napisac 'kiedy mialem 13 lat, to bylo 10-15 lat temu....' to co, k, nie wie ile lat temu mial 13 lat???? co to jest za rodzaj pisania. nie pamieta rowniez terapii ale pamieta ze mu pomogla??? ludzie troche wysilku... prosze... litosci... co sie z wami dzieje, te telefoniki i fejsbusiki totalnie was juz rozpierd....
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Ja nie wiem, kiedy ludzie w końcu zrozumieją, że problemów psychicznych zawsze było dużo, tylko kiedyś uznawano je za opętania i inne tego typu rzeczy, a teraz po prostu mówi się jak jest. W dodatku pierwszy raz w historii mamy narzędzia, żeby z nimi skutecznie walczyć, a ludzie uprawiają jakiś samosabotaż, co widać w tej sekcji komentarzy. Smutne.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    a ja się zgadzam z p. Profesor , w ostatnią sobotę dyskutowaliśmy w gronie znajomych na podobny temat , serdeczni pozdrawiam
    już oceniałe(a)ś
    44
    9
    Ja niby rozumiem, że ten felieton byl zamierzony jako krytyka pewnego rodzaju spłyconego języka mówienia o problemach społecznych, ale wyszlo niestety jak strzyknięcie jadem pod adresem ludzi, ktorzy mają rzeczywiste problemy zyciowe i egzystencjalne i szukają pomocy, w tym - o zgrozo! - u psychoterapeutow.
    @Fahrenheit1957
    no o zgrozo, myslicie ze problemy zyciowe rozwiazuje sie placac komus za ich rozwiazywanie. to jest dopiero plytkie a jak sie wam to wytyka to jazgot.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    No i po co zniechęcać ludzi do psychoterapii? Przecież nie tak wielu Polaków z niej korzysta. Ilu to mężczyzn popełnia samobójstwa, bo wstydzą się iść do psychologa, a tu pani prof. jeszcze dodatkowo wyśmiewa terapię. Od dłuższego czasu teksty M. Środy wydają mi się pozbawione filozoficznego dystansu i namysłu, obiektywizmu, uważności językowej. Dużo w nich jadu, ataków, obsesji, aż naprawdę chce się pani profesor zasugerować terapeutę!
    @UrszulaPatrycja
    Samobójstwa wśród ludzi pozornie świetnie sobie radzących są rzeczywiście poważnym problemem. Taki samobójca, gdyby trafił do odpowiedniego gabinetu, mógłby jeszcze przez lata egzystować, zostawiając co tydzień parę stówek swojemu terapeucie.
    już oceniałe(a)ś
    9
    14
    @UrszulaPatrycja
    Xd
    Samobójstwo popełniają głównie alkoholicy, a ryzyko jest najwyższe gdy pacjent jest w terapii.
    już oceniałe(a)ś
    3
    20
    @BanTheHun3
    Poważnie,? ciekawe skąd takie dane
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @Annuszka już kupiła olej
    Które? Że pijacy czy że leczeni pijacy? Bo nie wiem od ktorych linków do badań zacząć.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @BanTheHun3
    Ty to już lepiej nic nie wklejaj tutaj.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Borze szumiący, ludzie, skąd te dane? Absolutnie nigdy nie trafiłam na żadne rzetelne dane dowodzące zwiększenia ryzyka samobójstwa u ludzi w terapii. Jeśli ktoś takie ma, niech rzuci kamieniem. To samo z samobójstwami u alkoholików. Jak w takim razie wytłumaczyć przerażające dane dotyczące dzieci i młodzieży? Oni też są tymi alkoholikami?
    Tak samo o egzystowaniu. Jeśli terapia jest nieskuteczna to się zmienia terapeutę. Psychoterapia, szczególnie w nurtach poznawczo-behawioralnym i psychodynamicznym ma udowodnione naukowo działanie pozytywne, a sama znam wielu ludzi, którzy z bardzo ostrych stanów depresyjnych, nerwicowych i suicydalnych wyszli nie tylko na prostą, ale czują się szczęśliwi.
    Artykuły i wypowiedzi wyśmiewające psychoterapię i szerzące takie bzdury są strasznie nieodpowiedzialne. To może kosztować czyjeś życie, a na pewno marnuje czas z życia ludzi rozpowszechniających rzetelne informacje. Radziłabym czasem rozważyć wagę swoich działań. Napisać komentarz czy artykuł nie jest trudno, a konsekwencje są trudne do odwrócenia.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Na to najlepiej patrzeć, jak na rodzaj przedsiębiorczości (wyciągania pieniędzy tam, gdzie one są, bo trudno sobie wyobrazić, aby np. bezrobotna matka czworga dzieci z minimalnym dochodem najbardziej potrzebowałaby kołczingu). I niewątpliwie, kształtowanie popytu w tej dziedzinie na podstawie określonych zachowań przyjętych w danym środowisku powoduje popularność takich usług. Rzeczywiście przypominają one otwieranie dawno otwartych drzwi. Ale z drugiej strony, rzeczywiście są ludzie, którzy z różnych powodów nie posiadają dość oczywistych umiejętności życiowych, albo je utracili i czasem kołczing może im pomóc. W tej dziedzinie akurat jest i szarlataneria, i profesjonalizm
    już oceniałe(a)ś
    24
    5
    Nie wiem czy pierwszy w ogole, ale na pewno pierwszy od dluzszego czasu artykul pani Srody, gdzie nie ma rozstrzeliwania mezczyzn, bo sie urodzili i czuja sie mezczyznami. I od razu poprawa!
    Dobry artykul. Niby oczywiste spostrzezenia, ale jednak o takich oczywistosciach nieczesto udaje sie poczytac.
    już oceniałe(a)ś
    34
    16