Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
embed

Apelujemy do Was, żebyście jak zwykle okazali swoją solidarność. Kupując prenumeratę "Gazety Wyborczej" pod adresem wyborcza.pl/pomagamy, możecie wesprzeć osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunów.

Już miesiąc w Sejmie protestują rodzice i ich dorosłe niepełnosprawne dzieci. Domagają się od państwa zapewnienia im godnego życia. Choć problemów, z którymi się borykają na co dzień, są dziesiątki, do Sejmu przyszli z dwoma postulatami - podwyżka renty socjalnej do wysokości minimalnej renty ZUS (1029 zł brutto), a także przyznanie zasiłku rehabilitacyjnego w wysokości 500 zł dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji.

Pierwszy postulat rząd zaczął realizować. O drugim nie chce słyszeć, tłumaczy, że nie ma na to pieniędzy. Wydaje za to miliony na strzelnice, ponad miliard rocznie na harcerstwo dla dorosłych w postaci wojsk obrony terytorialnej, a wkrótce zamierza również wprowadzić „tornistrowe” - wyprawkę szkolną w wysokości 300 zł, choć eksperci zgodnie mówią, że nie ma to większego sensu i nie pomoże polskiej szkole.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Janina Ochojska nie została wpuszczona do Sejmu. "Łatwiej było dostać się do oblężonego Sarajewa"

Prawda jest taka, że dla żadnego rządu niepełnosprawni nie byli priorytetem i dla tego też nie są. Przez lata obiecano im wiele, a dostają ciągle marne ochłapy. Dlatego nie ma się co dziwić, że nie wierzą za grosz rządowi, kiedy mówi, że stworzy dla nich przyjazny system. Wiedzą, że sami stworzą sobie lepszy, niech tylko dadzą im 500 zł. Przynajmniej będą mogli zapłacić za dobrą rehabilitację, która im rzeczywiście pomoże, bo ta oferowana przez państwo jest niewystarczająca godzinowo i często kiepskiej jakości.

Przez lata rządów polityków nieczułych na ich problemy środowisko osób niepełnosprawnych przyzwyczaiło się, że może liczyć wyłącznie na siebie i dobrą wolę innych Polaków, którzy co roku wspierają je, przekazując jeden procent.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Protest niepełnosprawnych. Jak im się żyje w Sejmie? Bardzo ciężko

Apelujemy do Was, żebyście i tym razem okazali swoją solidarność. Od dziś, kupując prenumeratę „Gazety Wyborczej” pod adresem wyborcza.pl/pomagamy, możecie wesprzeć osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunów.

embed

Wszystkie środki z zakupionych prenumerat zostaną przekazane na subkonto utworzone przez Katolicką Wspólnotę "Chleb Życia" siostry Małgorzaty Chmielewskiej. Cel, który wesprą, ustalą wspólnie Fundacja Agory oraz fundacja siostry Chmielewskiej.

Dziś w "Wyborczej" zamieszczamy grafikę Joanny Koziej z Akcji Demokracja. Organizacja podobnie jak „Wyborcza” wzywa rządzących do realnej poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami.

*** AKTUALIZACJA ***

Czytałyśmy Wasze komentarze, które pojawiły się po starcie naszej akcji. Wyjaśniamy, jak dokładnie będzie przebiegała pomoc. Pieniądze z prenumerat zebrane podczas akcji gromadzone są na powstałym w tym celu subkoncie "Solidarni z niepełnosprawnymi".

Decyzję o ich przeznaczeniu podejmą wspólnie reprezentanci Fundacji Agora oraz fundacji siostry Chmielewskiej. Wszystkie fundusze zostaną przekazane najbardziej potrzebującym rodzinom z osobami niepełnosprawnymi wybranymi wspólnie spośród podopiecznych wielu organizacji, fundacji i osób prywatnych. Sprzęt rehabilitacyjny, stypendia dla osób niepełnosprawnych czy niezbędne sprzęty domowe - to cel naszej wspólnej zbiórki.

Wyborcza to Wy! Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.