- Kościół nie jest stroną w tym sporze – powiedział abp Henryk Hoser w RMF FM, komentując protest osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów.

Zdaniem hierarchy spędzają drugi tydzień na sejmowych posadzkach, bo ich „zaplecze polityczne” chce „zaostrzyć spór polityczny w Polsce między obozem władzy a obozem przeciwnym”.

Abp Hoser nie widzi konsekwencji własnego wywodu: skoro ludzie z niepełnosprawnościami i ich rodzice są w opozycji, to wszak Kościół musi być w PiS.

Gdyby nie był w PiS, to stanowisko wobec protestu wynikałoby ze zgodności postulatów protestujących z nauką Kościoła katolickiego, która często idzie w poprzek podziałów politycznych.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.