Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W czasach, gdy dziennikarskie standardy wyznaczają tzw. media narodowe oraz media prorządowe, banalny obiektywizm i najzwyklejsza rzetelność stają się dla władzy karygodnym występkiem.

Oto oddelegowani „na odcinek mediów” do KRRiT – oddani ludzie partii na podstawie zleconego uprzednio pani Hannie Karp raportu – orzekli, że telewizja TVN naruszyła ustawę o radiofonii i telewizji. Nie ma co do tego wątpliwości, wszak obiektywny i rzetelny raport sporządziła osoba wolna od wszelkich uprzedzeń i reprezentująca najwyższe standardy rzetelności obowiązujące w Telewizji Trwam i w Wyższej Szkole Kultury Medialnej w Toruniu, z którymi to instytucjami jest związana.

Według Rady TVN naruszyła art. 18 pkt 1 i 3 ustawy, który mówi, że audycje nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu. Nie mogą promować postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, nawoływać do nienawiści lub dyskryminacji ze względu na rasę, niepełnosprawność, płeć, wyznanie lub narodowość. Przekazy nie mogą sprzyjać zachowaniom zagrażającym zdrowiu lub bezpieczeństwu oraz środowisku naturalnemu.

Wszystkich tych zbrodni i występków dopuścił się rzekomo dzierżony przez amerykański kapitał TVN 24, relacjonując wydarzenia 16-18 grudnia w Sejmie i przed nim. KRRiT nałożyła na nadawcę niemal 1,5 mln zł kary.

TVN tanio skóry nie sprzeda. Będzie się odwoływał, dopóki sądy będą w Warszawie. Chodzi o to, by w walce o wolność wypowiedzi i standardy mediów TVN nie pozostał sam.

Środowisko dziennikarskie z natury rzeczy jest podzielone, media ze sobą konkurują. Ale jedna sprawa powinna być ponad podziałami – zagwarantowana konstytucją wolność słowa i przekazu.

Nie dajmy założyć sobie knebla, bo nie będziemy godni miana wykonywanego przez nas zawodu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.