Jest taka jedna partia, która co rusz chce zmieniać wszystko,bo na ewolucyjne zmiany szkoda jej czasu. Ta partia to oczywiście Prawo i Sprawiedliwość
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Uchwalona w 1997 r. konstytucja z pewnością nie jest doskonała, dlatego co pewien czas podnoszą się głosy, że warto by to i owo w niej zmienić, uczytelnić, lepiej rozdzielić kompetencje. Niewiele z tego wynika, bo gdy jedna partia chce zasadnie poprawić jeden artykuł, pozostałe warunkują to zmianami w pięciu innych miejscach i kończy się to tak, jak powiedział były premier Rosji Czernomyrdin: "Chcieliśmy dobrze, ale wyszło jak zwykle".

Poprawki poprawkami, nikt jednak nie podważa konstytucji jako takiej. Nikt? Oj, chyba przesadziłem. Jest taka jedna partia, która co rusz chce zmieniać wszystko, bo na ewolucyjne zmiany szkoda jej czasu. Ta partia to oczywiście Prawo i Sprawiedliwość.

Co pewien czas wielkim nakładem pracy ekspertów i polityków wytwarza kompletny, całościowy projekt nowej konstytucji. Oczywiście, uchwalenie ustawy zasadniczej nie jest takie proste - trzeba mieć 307 posłów i 51 senatorów. Do tej pory była to mrzonka, ale kto wie, co będzie w październiku?

Prezentowany obecnie program PiS-u ("3x15", czyli po 15 mld zł miesięcznie na dzieci, na wyższą kwotę wolną od podatku oraz na obniżenie wieku emerytalnego i VAT-u) to jedynie wabik, który ma przyciągnąć wyborców. Zagłosują, a dopiero potem dowiedzą się, o co naprawdę chodziło. Właśnie dlatego warto o tym pisać, bo projekty te nigdy - zapewne przez skromność - nie były przesadnie eksponowane, a to z nich wyziera prawdziwa myśl ustrojowa Prezesa.

2005 r. Nowy Człowiek. PiS-man

Pierwszy projekt nowej konstytucji powstał w 2005 r. i miał zwiastować nadejście IV RP. Przewidywał objęcie przez władzę wykonawczą żelaznym uchwytem telewizji i radia (co zresztą w ciągu jednej nocy się dokonało), prasy, sądów, opozycji i systemu edukacji. Napisałem wtedy w "Wyborczej", że tak jak w przeszłości komunistom, tak teraz Jarosławowi Kaczyńskiemu marzy się uformowanie nowego Polaka. Taki Nowy Człowiek, PiS-man, myślałby o różnych sprawach to, czego chcieliby jego twórcy. Dopiero taka przemiana zagwarantowałaby PiS-owi długoletnią władzę, gdyż każdy osobnik głoszący inne poglądy byłby uważany za wybryk natury. Podobieństwo do Orwella było oczywiście całkowicie przypadkowe.

IV RP szybko legła w gruzach pod własnym ciężarem, choć zanim się rozsypała, zdążyła sporo naszkodzić. Konstytucję z 2005 r. odłożono na półkę i pięć lat później (styczeń 2010 r.) opracowano nową, stanowiącą - jak rozumiem - aktualną propozycję ustrojową PiS-u (www.pis.org.pl). Pobrzękują w niej licznie te same tony, co w poprzednim projekcie, ale są i nowe.

2010 r. Ustrój prezydencki

Zacznijmy od nowości. Projekt 2010 radykalnie przekształca ustrój RP z gabinetowo-parlamentarnego w prezydencki. Wtedy prezydentem był Lech Kaczyński i autorzy tego projektu optymistycznie zakładali, że będzie on ponownie wybrany jesienią 2010 r.

Dziś sytuacja jest klarowna: prezydentem jest Andrzej Duda i pisowski projekt konstytucji (dalej: PPK) jest wręcz skrojony dla niego, a co najważniejsze - sam Andrzej Duda napomknął o potrzebie uchwalenia nowej konstytucji.

Poinformujmy zatem opinię publiczną, co zawiera ten projekt. Zaczniemy od tego, co będzie mógł uczynić prezydent Andrzej Duda, jeśli w wyborach oddamy dostatecznie dużo głosów na PiS i ewentualnie na ruch Kukiza.

Po pierwsze, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy od objęcia urzędu będzie mógł rozwiązać Sejm (art. 94 PPK). Dlaczego? Nie wiadomo, bo taka będzie jego prezydencka wola.

Po drugie, Sejm może sobie wybierać premiera i ministrów, a prezydent wcale nie musi ich powoływać. Wystarczy, że dręczy go "uzasadnione podejrzenie, że nie będą oni przestrzegać prawa (sic!)" (art. 122 PPK).

Po trzecie, jeśli prezydentowi nie spodoba się ustawa przyjęta przez Sejm (np. sześciolatki do szkoły), może sam z siebie zarządzić nad nią referendum i gdy naród ją odrzuci, prezydent może - zgadnijcie państwo co? - oczywiście rozwiązać Sejm (art. 103 PPK).

Po czwarte, odwróćmy sytuację: prezydent, jako dobry pan, postanowił obniżyć wiek emerytalny wszystkim do 60. roku życia. Poddaje ustawę pod referendum i po oczywistym poparciu przez naród kieruje ją do Sejmu. Ustawa jest szkodliwa, więc Sejm ją odrzuca. I już po Sejmie, bo prezydent sięga do art. 105 PPK i Sejm rozwiązuje.

Powie ktoś, że przesadzam - przecież wiążące minimum frekwencji w referendum to aż połowa wyborców. Uprawnienia z pkt 3 i 4 to zatem raczej straszak niż realna groźba. Czyżby? Nie radzę lekceważyć autorów PPK i ich holistycznego podejścia do tematu. Art. 8 PPK obniża ten próg do 30 proc.!

Mogę się także spotkać z zarzutem, że przecież jeśli PiS zdobędzie w wyborach większość (tym bardziej, jeśli będzie to większość konstytucyjna), to Andrzej Duda nie będzie się przecież wadził z Prezesem i korzystał z tych uprawnień. Zgoda, ale nic nie trwa wiecznie. Rządy PiS nie muszą trwać cztery lata. Może dojść do rozpadu koalicji albo wcześniejszych wyborów - i wtedy nowe szaty prezydenta, utkane przez PPK, będą bardzo przydatne.

A poza tym, spójrzmy na te pomysły bez kontekstu politycznego: po ich wprowadzeniu demokratycznie wybrany parlament i rząd zostają ubezwłasnowolnione, bo w każdej chwili mogą zniknąć.

Prezydent ma w PPK jeszcze inne przywileje. Przed Trybunałem Stanu staje tylko za umyślne naruszenie konstytucji, podczas gdy np. minister odpowiada za każde naruszenie. Ale i tu jest ciekawostka. Obecna konstytucja zobowiązuje, aby większość członków TS miała kwalifikacje sędziowskie. W PPK tego warunku już nie ma - każdy krewny i znajomy Królika będzie mógł zostać członkiem Trybunału.

Rząd wzięty, Sejm opanowany...

Przejdźmy teraz do drugiej kwestii - co PPK mówi o relacjach rządu i opozycji? Niewiele, ale za to konkretnie. "Gęganie" opozycji będzie mocno ograniczone. Rada Ministrów, wnosząc projekt ustawy, może zabronić wnoszenia poprawek (art. 106). Na wniosek RM prezydent może rządzić dekretami (art. 62). Inicjatywę ustawodawczą będzie miało nie 15 (jak dziś) posłów, ale 36, przy czym liczba posłów ma ulec zmniejszeniu do 360, czyli do wniesienia projektu ustawy klub musiałby liczyć co najmniej 10 proc. ogólnego stanu izby. W obecnych warunkach 10 proc. to 46 posłów, czyli takie partie jak SLD, PSL czy wcześniej Ruch Palikota byłyby pozbawione podstawowego prawa, jakim jest wnoszenie pod debatę własnych propozycji.

A może jakąś szansę dla opozycji będzie stanowił Trybunał Konstytucyjny, który ustawy niebezpieczne dla pluralizmu, świeckości państwa czy demokracji - uchwalane przez PiS - będzie uchylał? Porzućcie wszelką nadzieję - autorzy PPK zamknęli i tę furtkę. Z art. 135 wynika, że wyroki Trybunału będą miały moc obowiązującą nie wtedy, gdy po prostu większość sędziów zakwestionuje zgodność z konstytucją, ale wtedy, gdy większość ta wyniesie cztery piąte składu (!).

Tak więc nawet jeśli 11 sędziów stwierdzi brak zgodności z konstytucją, a tylko czterech będzie przeciwnego zdania - ustawa zostanie uznana za konstytucyjną! Już tylko dla porządku dodajmy, że w myśl art. 128 PPK prezesa i wiceprezesów TK prezydent powołuje, nie prosząc sędziów o przedstawienie kandydatur, jak tego wymaga obecna konstytucja.

Tak więc rząd wzięty, Sejm opanowany, prezydent na posterunku, gotowy do akcji - ale przecież są jeszcze chyba sądy w Warszawie?!

...a sądy pod specjalną kontrolą

Niestety, po wejściu w życie PPK - już nie. Jeśli postulowane przez ekspertów PiS badanie "butnych i aroganckich sędziów" wariografem oraz badanie ich moczu na obecność substancji szkodliwych nie pomoże - wkroczy prezydent i na mocy art. 145 PPK złoży sędziego z urzędu za "niezdolność lub brak woli" rzetelnego wypełniania obowiązków. Te przykre defekty u sędziego wykryje i stwierdzi większością trzech piątych głosów Rada do spraw Sądownictwa, powołana w miejsce obecnej Krajowej Rady Sądownictwa.

I tu niespodzianka (czy aby na pewno niespodzianka?): o ile obecna KRS składa się w trzech czwartych z osób niezależnych od rządu i prezydenta (a więc nieskorych do realizowania poleceń władzy wykonawczej), to we wspomnianej Radzie do spraw Sądownictwa wprost przeciwnie: 80 proc. członków powołuje prezydent, rząd lub większość parlamentarna, a na dodatek, dla wszelkiej pewności, przewodniczącym Rady jest sam prezydent!

Tak więc, panie i panowie sędziowie, musicie zrozumieć, że nie będziecie już "świętymi krowami", a dobra i rozumna władza będzie po ojcowsku korygować wasze postępowanie.

Koniec państwa świeckiego

Na koniec zostawiłem to, co oczywiste: PPK rezygnuje z wszelkich zasad świeckiego państwa. Poczynając od nowej preambuły ("W imię Boga Wszechmogącego"), przez całkowity zakaz aborcji, liczne rezygnacje z dotychczasowych przepisów gwarantujących wolność sumienia, aż do nowej roty przysięgi składanej przez osoby publiczne obejmujące różne urzędy.

Dziś rota jest świecka, a składający przysięgę może dodać: "Tak mi dopomóż Bóg". W PPK rota kończy się słowami "Tak mi dopomóż Bóg", a składający przysięgę może z nich zrezygnować. Bardzo oryginalnie będzie zatem wyglądać ślubowanie poselskie, gdy marszałek odczytuje rotę, a posłowie kolejno wstają i mówią: "Ślubuję". Dziś wielu dodaje: "Tak mi dopomóż Bóg", ale po nowemu ci, którzy nie zechcą akcentu religijnego, będą zmuszeni mówić: "Ślubuję, ale bez ostatniego zdania"!

Groźną cechą PPK jest możliwość zmiany przez odpowiednią większość każdego artykułu konstytucji, czyli dokonania tzw. demokratycznego zamachu na podstawowe prawa obywatelskie. Obecna konstytucja zawiera przepis, że jeśli parlamentarna większość zechce np. wprowadzić do konstytucji możliwość stosowania cenzury lub zakaz strajków, to na żądanie opozycji musi być w tej sprawie zorganizowane referendum. W PPK takiego przepisu nie ma, a tak na marginesie - nie ma również zagwarantowanego prawa do strajku (!).

Czas na podsumowanie

O PPK można by pisać jeszcze długo, ale chyba już wszystko jasne. Ustrój, jaki się z tego projektu wyłania, to wprawdzie jeszcze nie dyktatura, ale na pewno już nie demokracja.

To demokratura. Nie wiemy, czy tego właśnie chce prezydent Duda. Miejmy nadzieję, że wkrótce skonkretyzuje swoje zamiary. Wiemy jednak, czego chce PiS. Dlatego stawka październikowych wyborów jest znacznie większa, niż się wielu rodakom wydaje. Trzeba będzie wybierać między naszą nieidealną, wymagającą poprawy demokracją a autorytarną, znaną z niektórych sąsiednich krajów, demokraturą. Nie zróbmy błędu!

Marek Borowski - senator niezależny, były marszałek Sejmu, związany z lewicą poseł na Sejm wielu kadencji, współautor konstytucji i jej preambuly (1997 r.)

 

Zobacz też: "Duda będzie robił wiele, by władzę otrzymała jego formacja"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Skrot tego artykulu powinien byc rozdawany na wszystkich dworcach, wejsciach do metra i przystankach autobusowo-tramwajowych w calym kraju. Zostalo juz tylko 2 miesiaco... i az 2 miesiace. Trzeba obudzic ludzi!
    @prsev33 Przeceniasz "ludzi". Ostatnie wybory pokazały, ze to ciemny lud decyduje. Duda ... i do tego jeszcze Kukiz ... Stawiam na to, ze wkrótce będzie w Polsce bardzo bardzo zabawnie. Cale szczęście, ze (jeszcze) można emigrować ...
    już oceniałe(a)ś
    90
    2
    @prsev33 Proponuje zeby ten artykul do wyborow ukazywal sie codziennie na pierwszej stronie GW. Jesli ludzie tego nie zrozumieja bedzie wielka katastrofa. PiS =komuna PiS =totalitaryzm PiS =dyktatura PiS =niewolnictwo PiS=jeden wodz,jedna partia,jedna wiara i tysiace pomnikow L Kaczynskiego.
    już oceniałe(a)ś
    103
    4
    @prsev33 PiS porządzi najwyżej cztery lata, ale wyrządzone przez Kaczyńskiego szkody będzie trzeba naprawiać przez wiele lat.
    już oceniałe(a)ś
    78
    5
    @mirobart Wlasnie, dzis to mozna po prostu ten tonacy z winy mieszkancow okret opuscic.
    już oceniałe(a)ś
    36
    2
    @janzdechlak Niestety! I nie pomoże wtedy cytat z Moliera "Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało!".
    już oceniałe(a)ś
    46
    2
    @prsev33 demokraturę to mamy dzisiaj, miliony podsłuchów i podglądów, ustawy przeciw obywatelom, komornicy okradający bezkarnie, państwo coraz bardziej opresyjne,
    już oceniałe(a)ś
    8
    98
    @prsev33 Moze kiedys nadejsc dzien w ktorym nie powiesz ze .....czlowiek czlowiekowi zgotowal ten los ,,ale ze PiS zgotowal czlowiekowi ten los... PiS to tragedia .
    już oceniałe(a)ś
    44
    4
    @prsev33 Myślę,że niestety PiS wygra,ciemny lud zagłosuje na każdego kto im obieca dac za darmo kasę.Chołota zupełnie się rozbestwiła,mieszkania socjalne,za darmo,książki do szkoły dla dzieci,za darmo,obiady w szkole,za darmo. Społeczeństwo zrobiło się raszczeniowe. Socjal rozbudowany do granic możliwości i jeszcze za mało. Jak słysze 500 zł.na dziecko to mi się nóż w kieszeni otwiera.Przecież zaiłki rodzinne wypłacane są do 18 roku życia,a poważne wydatki na dziecko zaczynają się gdy ono idzie na studia. Myślicie,że plebs pośle dzieci na studia,te dzieci żyjąc w takich rodzinach będące jeszcze tak naprawdę dziećmi zostają rodzicami i roszczenia nadal aktualne. I właśnie tacy wytborcy zagłosują na PiS,bo liczą na to,że ta partia da im coś zaza darmo. Mohery w kościołach są instruowane jak i na kogo mają głosowac i wszyscy ci ludzie delikatnie mówiąc demokrację,wolność słowa itp.mają tam gdzie się plecy kończą.
    już oceniałe(a)ś
    48
    6
    @jkredman ku pamięci - rząd p. Kiereńskiego nie był doskonały. Sporo ministrów nie miało pojęcia o podległych im resortach, część zaś była wątpliwe uczciwa. Ale dyktatura proletariatu w wykonaniu Uljanowa i Jego bandy okazała się być wątpliwym lekarstwem...Choć i Lenin i Kaczyński są na pewno osobiście uczciwi.
    już oceniałe(a)ś
    31
    4
    @obrotowe.przedmurze Nie wiem jak Uljanow ale Kaczyńscy za młodu okradli szkole (wleźli przez jakieś małe okienko) do czego się potem na stare lata radośnie przyznali i uważali to za świetny dowcip. Wiara w uczciwość tych panów tak jak reszta wiary z nimi związana w jakieś "pozytywne" cechy jest ułudą.
    już oceniałe(a)ś
    32
    0
    @biedronia-czerska to aż dziw, że nie kochają synów siostrzenicy Ministra Sprawiedliwości z czasów p. Bieruta (tak, o braci K. mi chodzi)
    już oceniałe(a)ś
    30
    2
    @zlodziej donald Czym sie może pochwalić PO: - Podniesienie zaufania do Polski a co za tym idzie obniżenie oprocentowania obligacji a co za tym idzie obniżenie raty kredytów złotówkowych. - Wybudowanie największej ilości autostrad i dróg ekspresowych spośród wszystkich dotychczasowych rządów. - Największa liczba pracujących Polaków po 89-tym a co za tym idzie bezrobocie które nie wzrosło znacznie mimo kryzysu jak w Hiszpanii czy Grecji a w niedługim okresie może obniżyć się poniżej 10%.
    już oceniałe(a)ś
    10
    1
    @prsev33 Zgadzam się, ale w czym problam . Niech każdy z właściwej strony logiki wydrukuje , powieli i rozdaje. Tak tworzy się postawy obywatelskie. Pozostaje pytanie DLACZEGO platforma nie wytacza podanej na tacy , przez pis, broni i nie wali nią po oczach tym co chcą zmiany , dla zmiany.
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    @jkredman A Kaczynski nas wyzwoli?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    PIS nie jest partia lecz sekta, nienawistnego wyznania.Wyznawcy nie maja obowiazku myslenia,gdyz czyni to za nich,najwiekszy burzyciel ladu spolecznego,jakim jest prezes.Patologicznie chory na wladze,uczyni wszystko,aby w imie paranoicznych ambicji,doprowadzic kraj do autentycznej ruiny.Jest on wrogiem nr.1,polskiej demokracji,zaslugujacym na niebyt.
    @24u Nasza Najukochańsza Jedyniesuszna Partia Pis ma gołym okiem widoczne cechy sekty: - ekskluzywizm - tylko my posiadamy monopol na prawdę, wiedzę tajemną, a wy, głupiutkie lemingi, dajecie się manipulować tą medialną papką - izolacja - tylko my jesteśmy "prawdziwymi" Polakami, Patriotami, Katolikami, przedmurzem chrześcijaństwa, ostatnią twierdzą obleganą przez hordy dżenderystów i invitrowców, którzy byli na "Idzie" - woluntaryzm - członek sekty jest nieustannie zajmowany, kontrolowany i popędzany - najlepszym przykładem jest tutaj los biednych trolli bez chwili wytchnienia wklejających bez ładu i składu co im tam centrala przysłała, a plan ma być wykonany w 100%! Bo inaczej pójdą spać bez kolacji. - ślepe podporządkowanie przywódcy - każde słowo Naszego Najdroższego (5 tys. dziennie na samą ochronę) Prezesa jest święte! Nikt w to nie wątpi. Prezes powiedział, że jest bohaterem walki z komuną oraz kryształowo uczciwy i pisiaki wierzą. Powiedziałby, że jest wysokim szczupłym blondynem, też by uwierzyli. - fanatyzm – „ja mam rację, pan nie ma racji”, jak to pięknie argumentuje poseł Pawłowicz. „Nas nie przekonają, że czarne jest czarne”. Polska jest w ruinie i w to będziemy wierzyć, chyba, że Prezes powie, że nie jest w ruinie, wtedy natychmiast przerzucimy się na tę drugą prawdę Tu nie ma miejsca na dyskusje.
    już oceniałe(a)ś
    38
    1
    @24u a gdzie jest oryginal tekstu nowej konsdtytucji, ktora z takim zapalem omawiaja Borowski i Siedlecka. Chetnie przeczytam, co tam napisano.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @24u I to jest fascynujace, ze takie marne nic trzesie cala polska polityka i tylu ludzi go slucha. Czegos tam dodaja do wody?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Trudno przecenic wage takich ostrzezen. Powinno ich byc wiecej.
    @red Przecież od 10 lat masz to na "Wyborczej" codziennie :D
    już oceniałe(a)ś
    4
    43
    DUDA, jeszcze niczego nie dokonal, obietnice zrzucil na rzad, UE olewa,ale ma GOTOWCA- NOWA KONSTYTUCJE i tym zablysnie. Polakom tez zablysna nie raz lezki w oczach, jak dali sie zapedzic w kozi rog, zamieniajac konsyljacyjnego, zrownowazonego tez katolika na czlowieka zadnego wladzy ze skrzywieniem genetycznym PIS.
    @klarneta8 Bo przecież Platforma już 2 tygodnie po wyborach wprowadziła 3x15, tanie państwo, działająca służbę zdrowia i zmniejszyła deficyt budżetowy.
    już oceniałe(a)ś
    3
    45
    @prof.miauczur Zeby przeprowadzic reformy, to trzeba miec wiekszosc,a nie takiego koalicjanta, ktory mysli ,zeby sie znow po wyborach do przyszlejwiekszosci przykleic- OBROTOWIEC.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Bardzo ciekawa analiza. Nikt wcześniej tych durnowatych projektów PPK nie czytał z uzasadnionej obawy o stratę czasu i uszczerbek na zdrowiu psychicznym. Mamy jednak nowy czas na zmianę i prezydenta który czyni cuda... Zapowiada się regres cywilizacyjny.
    już oceniałe(a)ś
    300
    8
    Łomajgod! Takiej Konstytucji nie powstydziłaby się Sowiecka Rosja. Piękne wzorce ma Nasza Najukochańsza Jedyniesuszna Partia PiS.
    @demetria11 Dyktatura tuż, tuż.
    już oceniałe(a)ś
    38
    0
    @demetria11 Kto wie czy projekt tej konstytucji nie był właśnie pisany na Kremlu. PiS = Pożyteczni idioci Sowietów...
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    Świetny tekst. Przenikliwa analiza systemu, który nas czeka, jeżeli PiS zdobędzie pełnię władzy. Polska na długie lata może pogrążyć się w oparach narodowo-religijnej autokracji. A to żadnemu państwu nigdy nie wyszło na dobre, a zwłaszcza jego obywatelom...
    już oceniałe(a)ś
    259
    7
    Ciemny lud takimi drobiazgami się nie zajmuje, bolszewickie zamiary podobnie wprowadzano.Pisland w całej krasie.
    już oceniałe(a)ś
    217
    3