Stanowisko "Gazety Wyborczej" przed II turą wyborów prezydenckich. Szanując prawo każdego do indywidualnej, zgodnej z sumieniem decyzji, uważamy, że Bronisław Komorowski będzie lepszym prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od 26 lat wartości "Gazety Wyborczej" pozostają niezmienne: demokracja parlamentarna, wolny rynek, sprawiedliwość społeczna, integracja europejska, tolerancja światopoglądowa, wolność jednostki i prawa człowieka. Czujemy się w tym spadkobiercami przedsierpniowej opozycji demokratycznej i ruchu "Solidarność".

Kierując się tymi wartościami, "Gazeta Wyborcza" w 1989 r. wspierała kandydatów Komitetów Obywatelskich "Solidarności" w pierwszych częściowo wolnych wyborach. W imię tych samych wartości popieraliśmy pierwszy niekomunistyczny rząd Tadeusza Mazowieckiego oraz kandydaturę naszego Pierwszego Premiera w wyborach na prezydenta. Z tych samych powodów, nie bez zastrzeżeń, wsparliśmy Lecha Wałęsę przeciwko populiście Stanowi Tymińskiemu. Odrzucając logikę plemienną, wspieraliśmy prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, gdy wprowadzał Polskę do NATO, i premiera Leszka Millera, gdy podpisywał akcesję Polski do Unii Europejskiej.

W imię tych samych wartości przeciwstawialiśmy się rządom nacjonalistyczno-populistycznej koalicji PiS, LPR i Samoobrony w latach 2005-07 w głębokim przekonaniu, że naruszają one państwo prawa, wolności osobiste obywateli, ład demokratyczny i prymat merytorycznych zasług w awansowaniu ludzi do funkcji publicznych.

Zarazem pochwalaliśmy niektóre przedsięwzięcia polityczne prezydenta Lecha Kaczyńskiego: odważną i rozumną obronę Gruzji zaatakowanej przez Rosję Putina, wsparcie dla demokracji na Ukrainie i pojednania z Ukraińcami oraz wolny od kompleksów dialog polsko-żydowski. Prezydent Kaczyński był patriotą, ale nie nacjonalistą. Docenialiśmy to.

Najbliższe wybory mogą być decydujące dla polskiej demokracji na cztery lata, a nawet na osiem lat. Wybory prezydenckie i parlamentarne w tym samym roku mogą przynieść pełnię władzy PiS, partii odrzucającej prawomocność obecnego państwa - "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie". Bo PiS to nie jest zwyczajna opozycja, to partia antysystemowa.

Zwycięstwo Andrzeja Dudy wzmocni PiS i oburzonych Pawła Kukiza. Grozi to powtórką roku 2005, gdy bracia Kaczyńscy przejęli pełnię władzy w Polsce.

Właśnie upada mit o niezdolności PiS do zawierania koalicji. W obliczu totalnej dezintegracji lewicy do nowego Sejmu mogą wejść tylko trzy silne ugrupowania: PO, PiS i ruch oburzonych Kukiza (z wynikiem np. 20 proc.) oraz słaby PSL. Koalicja PiS z ruchem Kukiza ma szansę uzyskać większość potrzebną do zmiany konstytucji na znacznie bardziej konserwatywną i niedemokratyczną.

Tym większe jest znaczenie niedzielnych wyborów i każdego głosu.

Nie wierzymy, że Andrzej Duda jest politykiem samodzielnym. Jest "echem" Jarosława Kaczyńskiego, choć przedstawia się chętniej jako alter ego zmarłego tragicznie Lecha Kaczyńskiego. Jeśli Duda zostałby prezydentem, nie będzie arbitrem ani strażnikiem konstytucji. Będzie przedłużeniem władzy wykonawczej rządu PiS. A to w obliczu większości w parlamencie toruje drogę do recydywy IV RP, do "orbanizacji" Polski.

"Budapeszt w Warszawie" oznacza zmianę konstytucji w duchu resentymentu narodowego i doktryny Kościoła katolickiego, upartyjnienie instytucji państwa, takich jak Trybunał Konstytucyjny, KRRiT, NIK, NBP, ABW, CBA itd., zawładnięcie mediami publicznymi i kaganiec na media opozycyjne (znamy to z lat 2005-07). To wreszcie eurosceptycyzm, agresywna retoryka antybrukselska i zahamowanie integracji. Ostatnie i nie najważniejsze - rozdzierający społeczeństwo kult smoleński.

Oceniamy, że prezydent Komorowski - w odróżnieniu od prezydenta Dudy - będzie stał na straży demokratycznego państwa prawa i korzystając ze swoich konstytucyjnych uprawnień, przeciwdziałał "orbanizacji".

Komorowski był i - jeśli wygra - będzie dobrym prezydentem. Niestety, okazał się słaby w roli kandydata.

Bierność Pałacu wobec fali inwektyw i oszczerstw wobec prezydenta, fatalna kampania wyborcza, samozadowolenie jego środowiska oraz uśpienie sondażami doprowadziły do roztrwonienia kapitału zaufania i zawstydzającej porażki w pierwszej turze, w której walczył z kontrkandydatem PiS. Prezydent Komorowski uważa, że dokonania i racja moralna bronią się same. To anachronizm i błąd. Prezydent nie docenił też skali frustracji pokolenia oburzonych, a rządząca osiem lat Platforma nie znalazła oferty ani języka, by z nimi przekonująco rozmawiać.

W tym sensie on i jego zaplecze są odpowiedzialni za to, że mecz o bardzo wysoką stawkę - o przyszłość i bezpieczeństwo kraju - rozstrzygnie się "w rzutach karnych"!

W razie reelekcji prezydent Komorowski powinien wyciągnąć z tego radykalne wnioski. Ożywić dialog ze społeczeństwem, znaleźć propozycje dla ludzi młodych, przewietrzyć kancelarię, odbudować autorytet.

Kandydatem jest się tylko przez trzy miesiące, za nic się nie odpowiada i można składać dowolne obietnice. Prezydentem jest się pięć lat i niesie się brzemię odpowiedzialności za państwo.

Po stronie Komorowskiego dostrzegamy odpowiedzialność bez ryzyka. Po stronie Dudy - ryzyko bez odpowiedzialności.

Kogo Duda weźmie do kancelarii - nie wiemy. Czy będą to ludzie obsesji smoleńskiej, fobii antyrosyjskiej i antyunijnej? Krzysztof Szczerski? Antoni Macierewicz?

Komorowski politykę bezpieczeństwa opiera na mocnym związku Polski z NATO i UE. Kandydat PiS przekonuje, że "nie wolno płynąć w głównym nurcie", co redukuje wpływ Polski na decyzje Unii oraz oznacza ryzyko emocjonalnej i nieodpowiedzialnej polityki wobec Rosji. Wepchnie Polskę w polityczną izolację w Europie.

Nie wiemy, czy Duda chce - jak proponował - wysłać polskie wojsko na Ukrainę, czy raczej na odwrót - przyjmie ukraińskosceptyczny kurs części polskiej prawicy? Komorowski wspierał konsekwentnie proeuropejskie aspiracje narodu ukraińskiego, zbudował solidarność NATO wobec "wschodniej flanki", także Polski, co ma prowadzić do stałej obecność sił Sojuszu w regionie. W obliczu wojny na Wschodzie zwiększenie na jego wniosek wydatków na obronę do 2 proc. PKB uważamy za trafne.

Jednym z osiągnięć koalicji PO-PSL jest konieczna wobec wydłużającej się średniej długości życia Polaków reforma emerytalna. Duda proponuje nieodpowiedzialne cofnięcie tej reformy, nie podając kosztów społecznych ani źródeł finansowania. Komorowski postuluje elastyczną korektę w stylu niemieckim z uwzględnieniem stażu pracy.

Kandydat PiS nie czyni złudzeń, że nie podpisałby konwencji o przeciwdziałaniu przemocy, ustaw o in vitro czy związkach partnerskich. Uważa, że państwo ma kierować sumieniem obywateli.

Komorowski przez pięć lat nie wsłuchał się w głos środowisk LGBT i nie podjął inicjatywy ustawodawczej w sprawie związków partnerskich, ale podpisał konwencję, podpisze in vitro i nie chce być prezydentem ludzkich sumień.

Duda w kampanii wyborczej przemawiał od ołtarza. Nie będzie dbał o życzliwe współistnienie państwa i Kościoła.

Kandydat PiS ogłosił, że Polska nie powinna wstępować do strefy euro. Uważamy to stanowisko za sprzeczne z polską racją stanu. Przyjęcie europejskiej waluty jest ostatnim prometejskim celem naszej transformacji ustrojowej. Wzmocni gospodarczą i polityczną integrację z Europą, więc umocni bezpieczeństwo Polski - co szczególnie ważne, gdy Rosja złamała świętą powojenną zasadę nienaruszalności granic.

Polska za prezydentury Komorowskiego stała się rzecznikiem interesów krajów Europy Środkowo-Wschodniej na forum UE i NATO. Wyrażało się to m.in. organizowaniem w Warszawie szczytów wyszehradzkich. Prezydent dał nowy początek relacjom z Francją. Podtrzymał uprzywilejowane stosunki z Niemcami i Stanami Zjednoczonymi. Wspierał Partnerstwo Wschodnie, był rzecznikiem stowarzyszenia Ukrainy z UE, co dało impuls do Majdanu i demokratycznej przemiany Ukrainy.

Kierując się naszymi wartościami, uważamy - nie bez zastrzeżeń - że w obliczu wyboru między Andrzejem Dudą a Bronisławem Komorowskim to urzędujący prezydent zasługuje na poparcie "Gazety Wyborczej". Szanując prawo każdego do indywidualnej, zgodnej z sumieniem decyzji, uważamy, że Bronisław Komorowski będzie lepszym prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Zobacz też: Debata prezydencka - opinie, komentarze, najważniejsze momenty

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Komorowski przegra przede wszystkim dlatego, że utożsamiany jest z PO która to zlekceważyła problemy przeciętnych obywateli którzy stanowią coraz większą grupę społeczną nazywaną "prekariat".
    @miez Czyli wszystkich idiotów pracujących za mniej niż 6 tysięcy zł
    już oceniałe(a)ś
    67
    15
    @miez To ja się pytam, gdzie jest lewica? Chyba, że polski prekariat to prekariat konserwatywno-katolicki. Wówczas PO, ani żadna inna partia poza PiS nie ma szans o jego głosy.
    już oceniałe(a)ś
    30
    4
    @miez Ten argument to podrzucanie proporczyka. Nie lepiej byłoby powołać własną partię niż mieć pretensję do istniejących ugrupowań, że nie reprezentują należycie?
    już oceniałe(a)ś
    27
    3
    @thlalock "To ja się pytam, gdzie jest lewica?" Partia Razem.
    już oceniałe(a)ś
    10
    8
    @miez Prezydent Komorowski wygral obie debaty i mam nadzieje, ze wygra te wybory! Wole prezydenta Kmorowskigo od klamczucha Dudy !!!
    już oceniałe(a)ś
    22
    26
    Panie Redaktorze, Platforma znalazła język, którym rozmawia z młodymi, to język z taśm restauracyjnych.
    już oceniałe(a)ś
    18
    8
    @miez Lekceważenie obywateli to fakt. Setki tysięcy podpisów obywateli pod wnioskami o referenda lądowały w koszu. W części wypadków (np. dot sześciolatków) przy wtórze rechotu zadowolonych z siebie POsłów. Referendum w Warszawie, pamiętacie hasło "popieram Hankę nie idę na referendum"? Jak było do przewidzenia teraz te same środowiska wołają o udział, aktywność itd.
    już oceniałe(a)ś
    9
    1
    "GW" po wyczerpujących godzinach spotkań redakcyjnych, po gorącym roztrząsaniu "za" i "przeciw", po wnikliwej analizie sykwetek obu kandydatów, zdecydowała się wreszcie poprzeć Bronisława Komorowskiego. Muszę przyznać, że jestem zdziwiony. Z dotychczasowych tekstów - W.Czuchnowskiego, A.Michnika, A.Kublik itd. - nie można było odczytać żadnych sympatii... :-P
    @kirdan1 Wiele osób, jest bardzo zaskoczonych. Można zaryzykować, że wręcz wstrząśniętych i zmieszanych.
    już oceniałe(a)ś
    10
    2
    Odezwa napisana przez lisy, które apelują o poparcie dla ludzi pozwalających im odwiedzać kurnik. W latach 90. byliście rzeczywiście w miarę niezależni. Teraz jesteście tubą partyjną, która przemilcza niewygodne fakty, tak jak TVN debatę Polsatu. Nią przykład milczycie na temat wyczynów stworzonej przez was celebrytki Bieńkowskiej. Ale zawsze jesteście gotowi wydusić z siebie tak obrzydliwa agitkę.
    @ir.baboon Idź na Frondę, wSieci... Tam biją krynice obiektywizmu.
    już oceniałe(a)ś
    62
    57
    @adamu2000pl oni juz wtedy kłamali. Tyle- ze nie było internetu i trudniej to było ocenić. Dalismy sie nabrac na szechterowskie bajki - dlatego oni sa teraz tam, gdzie sa a Kiszczak robi za czlowieka honoru.
    już oceniałe(a)ś
    18
    7
    @ir.baboon przegrana po to koniec dofinansowania Michnika reklamami z publicznych pieniędzy. Stąd to poparcie
    już oceniałe(a)ś
    15
    6
    @jasiofasolinski odniosłeś się do mojego posta, ale jego już nie ma :-) może dlatego, że nie idę na wybory?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Nikt was już nie słucha, jesteście partyjną tubą a nie rzetelnym medium.
    @donekkiszot słowa o LK tez
    już oceniałe(a)ś
    16
    8
    Duda z całą pewnością byłby gorszym prezydentem niż Lech Kaczyński, którego przecież na tej funkcji nie wspomina się najlepiej. Ale LK miał i dobre strony: prawość wewnętrzną i staroświecki idealizm. Duda byłby mniej samodzielny, a ponadto lawirant i kombinator, czego dowodzi tamto zniknięcie akt w sprawie amnestii, a teraz afera z etatami na uczelniach. Ktoś tak mętny nie powinien być prezydentem.
    @jerjar Polska potrzebuje zmiany, to nie ulega wątpliwości. Ale nie zmiany na gorsze. Obecnie idziemy w butach, które cisną, ale idziemy. Zmiana na chodzenie boso, ale w ostrogach byłaby na dłuższą metę klęską, katastrofą z której będziemy się podnosić dziesięciolecia. Miłośnikom wariantu węgierskiego serdecznie polecam twarde dane statystyczne z lat 2008 - 2015 dotyczące ostatecznego i długofalowego wpływu politycznego populizmu na rozwój i dynamikę gospodarki i dobrobyt statystycznego Węgra. jedyne co się Orbanowi udaje, to znaleźć wciąż nowych wrogów zasługujących na gniew ludu. Nie chciałabym abyśmy poszli drogą osamotnienia, izolacji i szarpaniny z wszystkimi sąsiadami o wszystko. W przeciwieństwie do Węgier Putin nigdy nie będzie się umizgiwał do Polski i Polaków, niezależnie od tego jak bardzo będziemy "walczyć" z Unią.
    już oceniałe(a)ś
    41
    21
    @grzerysz Kim ty jesteś, smętny propagandzisto? Łazisz z tym samym tekstem, ctrl c + ctrl v po wszystkich tekstach związanych z wyborami. Nie stać cię na własną myśl? Serwujesz przekaz dnia z Nowogrodzkiej? Może pomyśl samodzielnie, jaki REALNIE masz dziś wybór, a rząd, którego ministrem była Bieńkowska, rozlicz w wyborach parlamentarnych z całą surową konsekwencją.
    już oceniałe(a)ś
    33
    15
    @grzerysz Człowieku... Otwórz sam oczy, albo nie sugeruj, że inni są ślepi. Jestem na forum od lat, a od kilku dni wysyp nowo zarejestrowanych nicków, zalew goebbelszczyzny tak tandetnej, że tylko obśmiać to z politowaniem... Przynajmniej dywersyfikuj przekaz, to bardziej wiarygodne. Potrafisz? Wiesz, nowe wtręty, jakieś emocjonalne wrzuty, będzie wyglądało, że to twoje poglądy, a nie klakierski ściek.
    już oceniałe(a)ś
    26
    11
    @grzerysz Tak myślę, znam mechanizmy i wiem, że na zapleczu kampanii aż furczą serwery od zalewu pisowskiej propagandy. Mogę być niewychowana, ale ciężko mi zamydlić oczy. Łazisz z jednym tekstem nawet nie próbując odnieść się pojedynczym słowem do treści komentowanego artykułu, jesteś na tyle bezczelny, że nawet pozorów nie zachowujesz. Bo ty nie komentujesz, zawieszono ci na szyi wór z propagandowym ziarnem, no i tak się snujesz i siejesz... To jest pogarda wobec inteligencji czytających twoje wpisy. Tutaj bywają ludzie inteligentni, kapujesz? Pogardzasz nimi? Skończ już gościu, bo żałosny jesteś.
    już oceniałe(a)ś
    27
    14
    @grzerysz Z chamskimi ukłonami dziękuję za wyrazy współczucia, obiecuję poprawę, postaram się mimo wszystko być wierna swoim zasadom, które publicznego qrwienia się nie obejmują. Bez odbioru.
    już oceniałe(a)ś
    20
    6
    @grzerysz kmiocie bolszewicki ! to, że Bieńkowska mówi, że wiceminister zarabia 6 tyś zł i jest żenująco niska pensja jak na wiceministra, to ma całkowicie 1000% racji. Żaden specjalista nie będzie chciał pracować za tak niskie pieniądze. Na taką pensje może zgodzić się tylko kmiot bez jakichkolwiek umiejętnośći, wsadzony na to stanowisko przez kolegów, z braku jakichkolwiek innych perspektów. Warto używać własnego mózgu, jeśli taki posiadasz, a nie krzyczeć jak inne bydło, że Bieńkowska coś tam powiedziała, kiedyś do kogoś
    już oceniałe(a)ś
    15
    15
    @kronopio7 Z dwojga złego wolę wielkich kanciarzy, którzy tworzą miejsca pracy niźli drobnych kanciarzy, którzy je KRADNĄ. A już najbardziej wqrwia powoływanie się Na dżejpi2 - obrońcę pedofili.
    już oceniałe(a)ś
    8
    10
    @jerjar Komorowski samodzielny?? Dobre jaja
    już oceniałe(a)ś
    8
    5
    A gdzie jakieś info o bieńkowskiej? Wybiórczo, jak nisko upadłaś.
    już oceniałe(a)ś
    192
    84
    przed II turą dziennikarze GW juz całkowicie i bez oporów popierają BK
    @mariusz_stawicki85 a PiS-owsko-rydzykowska szczujnia milczy wytwornie i nie opowiada się za żadnym kandydatem! Czyś ty chłopie zwariował, czy ty nie masz rozumu?
    już oceniałe(a)ś
    22
    26
    warto zauważyć kilka wątków w wypowiedzi redaktora Kurskiego, które zwykle są przemilczane albo wręcz negowane: 1. GW to nie jest obiektywne medium informacyjne 2. GW uczestniczy czynnie w polskiej polityce 3. GW współodpowiada zatem za kształt Polski w ostatnich 26 latach. Niby banał, ale warto to podkreślić raz jeszcze. I na koniec spójrzmy na tytuł: "nasz prezydent, wasz prezes", bo i to też pokazuje, co znaczy dzielić Polaków. Jest to oczywista parafraza Michnikowego "wasz prezydent, nasz premier" z czasów, w których znakomita większość społeczeństwa marzyła, aby 3 mln PZPR zniknęła z polskiej polityki. Ich - komunistów- miał być prezydent, nasz, wolnych Polaków - premier. Dziś jest kandydat PO i PiS, za każdym z nich stoi (stanie) w tej chwili mniej-więcej tylu samo wyborców. Warto zapamiętać, kto dzieli Polaków na "naszych" i "waszych". Życzę Wam, cała redakcjo GW, szybkiej konieczność szukania innego pracodawcy, a GW zgonu równie spektakularnego, jak popieranej przez was Unii Wolności.
    @mikron Przecież w tytule masz jak byk: WYBORCZA. Oni nigdy nie ukrywali kim są; to jest medium którego głównym zadaniem jest manipulować, mówić ludziom jak mają głosować w wyborach. Po angielsku to się nazywa "Hidden in plain sight"
    już oceniałe(a)ś
    7
    7