Aby przekazać starą stację przy Brompton Road Ajitowi Chambersowi, ministerstwo będące w jej posiadaniu - czyli od czasów drugiej wojny światowej ministerstwo obrony - musiałoby przezwyciężyć odruch sprzedawania temu, kto płaci najwięcej: niezależnie od tego, kim jest i jakie ma zamiary.

Kiedy Boris Johnson – niegdyś dziennikarz, dziś polityk […] – był jeszcze burmistrzem Londynu, regularnie organizował otwarte konferencje i podczas nich zwykli londyńczycy mogli mu zadawać pytania. Nazywano to promowaniem transparentności i bez wątpienia właśnie o to chodziło, lecz jednocześnie spotkania te stwarzały pretekst do występów człowiekowi, który uwielbiał występować. Johnson rozśmieszał ludzi swoją zmierzwioną czupryną i specyficznym stylem uczniaka elitarnej szkoły. Miał chyba nadzieję, że wielu jego wyborcom to najzupełniej wystarczy.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wielka Brytania różni się istotnie od wielu państw europejskich, a w odniesieniu do krajów Europy wschodniej to wręcz przepaść. Sednem sprawy jest mocno ugruntowana klasowość brytyjskiego społeczeństwa. Ludzie zamożni od pokoleń, mniejsza, skąd mający te pieniądze, żyją w światach równoległych do rzeczywistości robotników, urzędników, czy dowolnie nazywanych innych, takich, którzy codziennie muszą stawiać się w miejscu pracy i tkwić tam przez swoją swoją zmianę. W dzielnicach zamieszkanych przez zamożnych, można więc nie odśnieżyć ulic o poranku, bo prawie nikt stamtąd nie gna do pracy na 5, czy 7 rano. W zasadzie wystarczy tylko być posiadaczem 2,3 mieszkanek na wynajem, aby pozwalać sobie na dużo czasu wolnego. W Polsce w wyniku II WŚ i działalności jedynie słusznej partii większość wyższych warstw społecznych poza klerem, urzęnikami i mundurowymi zanikła. Majątki dawnych posiadaczy zostały zawłaszczone, lub zniszczone. W Wielkiej Brytanii nie miało to miejsca, ba, wciąż istniał i ciągle trwa dwór królewski,ze wszystkimi elementami gier pałacowych, intryg i mezaliansów. W wielkim skrócie: brytyjskie wyższe sfery mają się wcale nie gorzej niż przed II wojną światową, a stany niskie stać na przyzwoite życie, ale niewiele więcej będą w stanie osiągnąć ani oni, ani ich przeciętne dzieci. Sadik Khan, obecny burmistrz Londynu jest tu jednym z niewielu wyjątków. W odróżnieniu od Wyspiarzy, w Polsce wciąż żyjemy w burzliwych czasach, a dla brytyjczyków jest wciąż zwyczajnie i nudnawo. No chyba, że przegra Man City, albo strajkują niedoceniani: kolejarze, pielęgniarki, kierowcy autobusów,karetek, lekarze młodsi, personel obsługi lotnisk, pogranicznicy, itp, itd. W takim przypadku pozostali, którzy jeszcze wciąż nie strajkują, powinni zabrać z domu dodatkową kanapkę i zostawić dodatkową porcję karmy dla swojego pupila, na wypadek gdyby nie dotarli na noc do domu. "Na zachodzie (brytyjskim) bez zmian".
    @teraznozaurus
    Rozwarstwienie społeczne jest faktem, tak jak życie w równoległych społeczeństwach. I rzeczywiście praktycznie nie ma wielkich szans na mieszanie się światów i awans społeczny. Jedynie 2, 3 mieszkanka na wynajem to wciąż bardzo daleko do elity finansowej, aczkolwiek jest to dość dobre zabezpieczenie. . Na szczycie finansowym są stare pieniądze brytyjskie a nowe to generalnie prawie w całości pieniądze wschodnie (dawny ZSRR, Azja), trochę Europejczyków z EU.
    Jeśli chodzi o stany niższe to poziom życia spada. Obiektywnie z relatywnie wysokiego poziomu (jak na stany niższe), lecz spadek poziomu życia każdego człowieka powoduje niezadowolenie. Z tym że z niższego stanu jest niżej do dna i jest to odczuwane przez wielu ludzi.
    A strajkują rotacyjnie co chwilę rózne grupy zawodowe.
    "Na zachodzie (brytyjskim) bez zmian". Pozornie. Pozdrawiam
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @teraznozaurus
    2, 3 mieszkanka na wynajem wystarczają, żeby nic nie robić? Nie wierzę. Żeby jakoś przeżyć to tak. Ale nie będzie to życie na wysokim poziomie.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @teraznozaurus

    Jedna z cech pseudo-naukowosci jest mieszanie faktow z wymyslonymi bzdurami.
    Ta ceche spelnia Twoj komentarz, troche prawdy i troche glupot. Tak twierdze po 17 latach mieszkania w Wielkiej Brytanii.

    Czyli, jak to nazywasz, "w wielkim skrócie": pierniczysz
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Angole to najobrzydliwszą najpodlejsza nacja na swiecie(ogolnie anglosasi!!)-scierwa !!Za chocby 100 mln ofiar ich zbrodniczej kolonialnej polityki w Indiach powinni sie skarżyć w piekle do konca swiata!!
    już oceniałe(a)ś
    0
    4