Wolałybyśmy, aby życie kobiety nie wyglądało tak, jak życie Anny Q. Ona wie, co znaczy rola kobiety: czyli kotki, maskotki, zabawki, źródła męskiej przyjemności, ofiary gwałtu, porzucanej kochanki, ofiary historycznych wielkich przestępstw.

Anna Q jest bohaterką zbiorową, skupia w sobie artystki, które dotarły do przerażającej strony doświadczenia, postaci ofiar zbrodni indywidualnych i historycznych, czy wreszcie współczesnej kobiety, która w scenie dziejącej się między nią a jej kochankiem dostrzega rysy przedstawienia: on jest widzem, ona zaś striptizerką i musi zrobić wrażenie.

Czasem jest to szersza scena, na której Anna Q demonstruje swoją sztukę, polegającą na tożsamości sztuki życia ze sztuką uwodzenia. Powoli sposobi się do roli obiektu, przedmiotu, przechodzi ze stanu osoby w rzecz, którą można zawładnąć, wykorzystać i odstawić. Czasami „scena" to tylko miejsce spotkania kochanków; ona robi mu scenę, którą on odrzuca, przyjmując jedynie cielesną ofertę zaspokojenia, albo ona kupuje jego uwagę, posługując się w równym stopniu intelektualną rozmową lub wabiącym gestem striptizerki. Czasami jest to scena symboliczna, miejsce testowania roli w uniwersalnej męsko-damskiej relacji wśród malowniczych przebrań i dekoracji.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem