"Patrz, jak kręcą" to nie jest film ani wielki, ani ważny. Za to uroczy.

Jesteśmy na londyńskim West Endzie w roku 1953. W tamtejszym teatrze właśnie świętują setne przedstawienie kryminalnej „Pułapki na myszy" Agathy Christie. Autorka (Shirley Henderson) nie przybywa na celebrę, przysyła tylko tort. "Setkę" świętuje producentka przedstawienia Petula Spencer (Ruth Wilson) i amerykański producent John Woolf (Reece Shearsmith), który pragnie zrobić ze sztuki film.

Woolf zatrudnia scenarzystę Mervyna Cockera-Norrisa (David Oyelowo), lecz wysiłki tegoż sabotuje przewidziany na reżysera Leo Köpernick (Adrien Brody). Köpernick to niezłe ziółko: pijak, uwodziciel i... narrator filmu. Zapowiada, że rychło morderstwo będzie miało miejsce nie tylko na scenie. 

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem