Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

*Adam Rębaczsekretarz Nagrody Młodzieżowych Klubów Historycznych im. Kazimierza Moczarskiego, nauczyciel historii w IX LO im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie

Na poznanie działalności Moczarskiego przed wojną lub po wyjściu z więzienia w szkole nie ma czasu. Nie jest noblistą, nie zmarł tragicznie, nie jest „żołnierzem wyklętym”, choć trudno odmówić mu niezłomności i udanej próby powrotu do normalności w reżimowym kraju.

Nie był człowiekiem publicznym, ale jego życie przeszło do legendy, wcale jednak nie oczywistej – pisze Anna Machcewicz w biografii. Na przykładzie Moczarskiego można dziś młodemu pokoleniu pokazać konsekwencję, zainteresowanie światem i chęć dialogu, choćby z wrogiem. Nieugięty, chory wręcz na Polskę „szklanych domów” człowiek, Polak, Europejczyk – pisał Władysław Bartoszewski.

Niełatwo znaleźć równie dobrego patrona klubu dyskusyjnego. Otwarcie młodym ludziom pola do dyskusji, nie tylko historycznej, było pomysłem Fundacji im. Kazimierza i Zofii Moczarskich. Młodzieżowe Kluby Historyczne im. Kazimierza Moczarskiego powstają w tym roku w ośmiu szkołach w Polsce. Zadaniem klubów działających w szkole pod opieką nauczyciela będzie poznanie najnowszych książek historycznych dotyczących historii Polski po 1918 roku oraz przyznanie nagrody dla najciekawszej zdaniem młodzieży książki wśród nominowanych do tegorocznej nagrody. Wszystkie kluby w grudniu spotkają się w Warszawie. Uczniowie wymienią się wrażeniami z lektury książek i wybiorą najlepszą, będą uczestniczyć w warsztatach i spotkaniach z autorami. Nauczyciele wymienią się opiniami na temat książek i podyskutują o wykorzystaniu ich na lekcjach historii, wiedzy o społeczeństwie, języka polskiego, wiedzy o kulturze. Nagrodą Młodzieżowych Klubów będzie Ołówek pasujący do Temperówki przyznawanej przez jury Nagrody Historycznej. Nagroda młodzieżowa dołączy do tegorocznej, ósmej edycji Nagrody Moczarskiego.

Chcesz wiedzieć więcej? Napisz do klubymoczarskiego@gmail.com

Dlaczego laureat otrzyma temperówkę?

Elżbieta Moczarska** - prezes zarządu Fundacji Im. Kazimierza i Zofii Moczarskich 

Mały przedmiocik z korbką to bardzo ważny element statuetki wręczanej laureatowi Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego. Jest to replika temperówki ojca czy – jak mawiał – maszynki do temperowania ołówków, specjalnie zamówionej u przyjaciela jadącego do Stanów. Był to jeden z jego ulubionych i często używanych przedmiotów. Stała na jego stole, przy lampie obok papierów, gazet, maszyny do pisania i siedzącego często tam naszego kota Buzka. Ojciec bardzo się nią cieszył, był zachwycony możliwościami uzyskania różnej grubości ołówka czy kredki. Mnie samej nie pozwalał jej używać – była jego. Na swoich tekstach, także kolejnych rozdziałach „Rozmów z katem”, nanosił różnokolorowe redakcyjne uwagi ostrym, zatemperowanym nią ołówkiem. Na statuetce jest napis: „Jasność uogólniania i precyzja szczegółów” – to motto z dziennika mego ojca, który zaczął pisać w 1956 r., zaraz po wyjściu z więzienia.

NAGRODA IM. KAZIMIERZA MOCZARSKIEGO

PARTNER PRO BONO:

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.