Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W zabawie wzięło w tym roku 17 dziennikarzy: Marcin Babko ("Gazeta Wyborcza Katowice"), Mateusz Borkowski ("GW Kraków"), Michał Danielewski (Wyborcza.pl), Przemysław Gulda ("GW Trójmiasto"), Łukasz Kamiński ("Gazeta Stołeczna"), Paweł Kierzniewski (TOK FM), Tomasz Rawski (projekty muzyczne Agory; dziennikarz Programu 4 Polskiego Radia), Robert Sankowski ("GW"), Paweł Sito (TOK FM), Jędrzej Słodkowski ("GW"), Mariusz Stelmaszczyk (Radio Roxy), Olga Szymkowiak ("GW Łódź"), Jacek Świąder ("GW"), Patrycja Wanat (TOK FM), Mariusz Wiatrak (Kultura.gazeta.pl), Konrad Wojciechowski ("Metro"), Rafał Zieliński ("GW Wrocław").

Każdy z nich wybierał dziesięć swoich ulubionych płyt mijającego roku. Punkty przyznawaliśmy tak jak w konkursie Eurowizji - tytuł wymieniony na miejscu pierwszym otrzymywał 12 punktów, na drugim - 10, na trzecim 8, następne odpowiednio 7, 6, 5 i tak dalej.

Zobacz, jak głosowali poszczególni dziennikarze [WIDEO]

Wygrał wyczekiwany, podwójny album kanadyjskiej grupy Arcade Fire, który godzi miłośników rocka, popu, elektroniki, etnicznych rytmów i tych, którzy muzyki słuchają także dla nietuzinkowych tekstów.

1. Arcade Fire, "Reflektor", Sonovox

 

Kto gra dzisiaj najlepszy inteligentny i jednocześnie rytmiczny indie rock? Słuchając podwójnego albumu "Reflektor", nie mam wątpliwości, że Kanadyjczycy z Arcade Fire. Imponują bogate inspiracje grupy z Montrealu: a to kultura haitańska z muzyką rara i voodoo, mit Orfeusza, historia Joanny d'Arc, brytyjski rock lat 70. z The Clash na czele. Ich kolekcja Grammy z pewnością się powiększy.

Mateusz Borkowski

2. Arctic Monkeys, "AM", Domino

 

To ich piąty album, diametralnie inny od poprzednich. Arctic Monkeys zmienili się - począwszy od image'u, który odnajdziemy na dużo mroczniejszych teledyskach, po brzmienie będące ukłonem w stronę przełomu lat 60. i 70. Duża w tym zasługa współpracy Alexa Turnera z Joshem Hommem, liderem Queens Of The Stone Age, co samo w sobie jest już wystarczającą rekomendacją.

Mariusz Stelmaszczyk

3. Nick Cave & The Bad Seeds, "Push The Sky Away", Bad Seed Ltd.

 

Pochodny od rocka - to określenie jak ulał pasuje do tworzącego muzykę bez granic Nicka Cave'a. Nagrany z The Bad Seeds album "Put The Sky Away" emanuje stylową dojrzałością i wiedzie na pokuszenie. Cave przejmująco melorecytuje, a w do bólu intymnym "Mermadis" pokornie znosi miłosne katusze.

Konrad Wojciechowski

Rebeka triumfuje! Rozmowa z zwycięzcami rankingu na polską płytę roku 2013 i pierwsza dziesiątka

4. Queens Of The Stone Age, "...Like Clockwork", Matador

 

"Kto nie dotknął ziemi ni razu,/ Ten nigdy nie może być w niebie". Josh Homme zaliczył gwałtowne zderzenie z glebą: wypalił się twórczo, wpadł w depresję, prawie zmarł podczas operacji. Ale wstał, otrzepał się z kurzu, zwołał ponownie drużynę Królowych i nagrał album, który zapewnił mu miejsce w rockowym parnasie po wsze czasy.

Jędrzej Słodkowski

5. Daft Punk, "Random Access Memories", Columbia

 

Nie dość, że płyta Francuzów zawiera niekwestionowany przebój tego roku - "Get Lucky" nagrany z Pharrellem Williamsem - to jest też ciekawie przygotowaną wycieczką przez różne style muzyczne, od disco i funku, przez musical, po electro. Łatwość w operowaniu konwencjami połączona z szacunkiem dla tradycji.

Tomasz Rawski

6. Moderat, "II", MonkeyTown

 

Cztery lata po wydaniu debiutu berlińskie trio powróciło z rewelacyjną płytą zatytułowaną po prostu "II". Wypełniony ambitną, hipnotyzującą elektroniką album rewelacyjnie sprawdził się także na żywo. Nowe, multimedialne koncerty Moderata to coś, czego po prostu nie można przegapić.

Olga Szymkowiak

7. Jon Hopkins, "Immunity", Domino

 

Wszystko się tu zgadza, wszystko pasuje jak misterna układanka, delikatna, ale w konstrukcji niesłychanie solidna. "Immunity" to płyta piękna, momentami zapierająca dech w piersiach, ale też i przez to trochę straszna, bo przecież jak to możliwe, żeby w muzyce syntetycznej zakląć prawdziwą duszę?

Łukasz Kamiński

Filmy roku 2013. Zobacz listę Jacka Szczerby

 

Filmy roku 2013. Zobacz listę Tadeusza Sobolewskiego

8. The National, "Trouble Will Find Me", 4AD

 

Mistrzowie muzycznej melancholii tym razem nieco bardziej (auto)ironiczni niż zwykle, ale równie porywający i przebojowi jak zawsze. Ta płyta to kolejny logiczny i konsekwentny krok w powolnym, ale skutecznym artystycznym rozwoju jej autorów. Nikt tak jak oni nie gra dziś dojrzałego rocka dla wrażliwych dorosłych.

Przemysław Gulda

9. Vampire Weekend, "Modern Vampires Of The City", XL Recordings

 

Nowy Jork (młody, inteligentny i "oryginalny lub martwy") rusza w głąb kontynentu. Bez kompleksów. Trzeci album erudytów współczesnego rocka - delikatny i zadziorny - jest też najlepszy i najbardziej amerykański. Mocno przepracowane w studiu melodyjne kompozycje, uwodzicielski śpiew Ezry Koeniga i mieszanie ze sobą muzycznych epok zdziałały cuda.

Jacek Świąder

10. Haim, "Days Are Gone", Polydor

 

Nikt w tym roku nie nagrał tylu dobrych refrenów. Trzy siostry Haim z Kalifornii najpierw na koncertach zwróciły uwagę indierockowej publiczności. Potem w studiu postanowiły skręcić w stronę mainstreamu. Efekt to bezpretensjonalny album, który zawróci w głowie i zwolennikom współczesnego alternatywnego popu, i wielbicielom płyt Madonny czy Fleetwood Mac z lat 80.

Robert Sankowski

Nie masz pomysłu na prezent? Zobacz 25 najlepszych książek roku zdaniem recenzentów "Wyborczej"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.