Już kilkadziesiąt tysięcy ludzi podpisało petycję Daniela Kucharskiego, której celem jest zakłócenie działania rosyjskiej nawigacji satelitarnej. Można ją wciąż podpisywać w internecie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

WOJNA NA UKRAINIE. RELACJA NA ŻYWO

GLONASS to globalny system nawigacji satelitarnej, odpowiednik amerykańskiego GPS czy europejskiego Galileo, którego jedynym właścicielem jest Rosja. Świadczy usługi czasu i geolokalizacji dla rosyjskiego sektora cywilnego i wojskowego.

Dr inż. Daniel Kucharski z Uniwersytetu Teksasu w Austin (USA) jest autorem petycji, która domaga się wykluczenia GLONASS z grona satelitarnych misji, które są wspierane przez międzynarodową organizację ILRS.

Dzięki temu Rosjanie zostaliby odcięci od precyzyjnych pomiarów orbit satelitów - mówi "Wyborczej" naukowiec.

Petycję podpisało już ponad 30 tys. osób.

Piotr Cieśliński: Co to jest ILRS i w jaki sposób wspiera GLONASS?

Daniel Kucharski: ILRS to międzynarodowa organizacja naukowa zajmująca się laserowymi pomiarami orbit satelitów. Te pomiary cechują się ogromną precyzją i umożliwiają bardzo dokładne wyznaczanie orbit satelitów oraz analizy naukowe interakcji sztucznych obiektów ze środowiskiem kosmicznym. To wszystko przyczynia się do bardziej precyzyjnego działania misji satelitarnych oraz rozwoju kolejnych generacji systemów satelitarnych.

ILRS składa się z biura centralnego, rady zarządzającej oraz członków: stacji laserowych (teleskopy obserwacyjne), banków danych i naukowców z całego świata (łącznie około 550 osób).

Jestem członkiem ILRS od 2005 roku, przystąpiłem do organizacji jeszcze jako doktorant Centrum Badań Kosmicznych PAN, a teraz współprzewodniczę grupie badawczej ILRS ds. śmieci kosmicznych.

Jednym z głównych zadań ILRS jest zatwierdzanie misji satelitarnych, które potem są wpisywane na „Listę wspieranych misji" i od tego momentu są oficjalnym przedmiotem pomiarów i badań całej organizacji.

Pan domaga się, aby GLONASS wykluczyć z grona wspieranych misji?

– 27 lutego dr Mykhaylo Medvedskyy – członek ILRS z grupy naukowej w Kijowie – napisał do organizacji (poprzez naszą ogólną listę e-mailową) z prośbą o zaprzestanie wspierania satelitów GLONASS w związku z rosyjską agresją na Ukrainę.

Chwilę później dr Paweł Lejba z Obserwatorium Astrogeodynamicznego PAN w Borówcu pod Poznaniem przyłączył się do tej prośby i ogłosił, że rosyjskie satelity przestały być obserwowane z jego placówki.

W tym momencie zrozumiałem, że ILRS powinien zareagować na te wydarzenia odgórnie i zająć stanowisko w sprawie satelitów GLONASS.

Chcę, aby świat nauki wydał jednoznaczny komunikat, który przemówiłby do rosyjskich naukowców. Jak wiadomo, ludzie w Rosji pozostają pod wpływem bardzo silnej propagandy, dlatego świat musi dzisiaj mówić jednym głosem, żeby dotrzeć do nich w każdy możliwy sposób. Stanowisko ILRS to jeden z kanałów dotarcia do środowisk inteligencji rosyjskiej.

Nie powinniśmy się spodziewać natychmiastowych wymiernych efektów usunięcia satelitów GLONASS z listy wspomaganych misji ILRS, ale taka reakcja zakomunikowałaby, że wartości moralne świata nauki nie pozwalają na wspomaganie systemów satelitarnych rządów cechujących się agresją.

Czy bez danych z ILRS system GLONASS sobie poradzi?

– GLONASS to system zbudowany i operowany przez Rosję. Należy się spodziewać, że oni mają to, czego potrzebują, żeby utrzymać go w stanie funkcjonalności.

Ale ograniczenie pomiarów i badań dynamiki orbitalnej satelitów GLONASS spowolni długoterminowy rozwój tej konstelacji.

Geolokalizacja satelitarna polega na wyznaczaniu pozycji odbiornika na podstawie wiadomości radiowych transmitowanych przez satelity. Te sygnały radiowe zawierają serię ważnych informacji, włączając pozycję satelity na określony moment czasu – te koordynaty są przetwarzane przez odbiornik, który określa swoją pozycję w procesie trilateracji.

Satelity nie mierzą swojej pozycji na bieżąco, ale wyznaczają ją z wcześniej załadowanych efemeryd (parametrów orbit), które obliczane są w centrach obsługi systemu. Do wyznaczania orbit używa się pomiarów radarowych oraz laserowych pomiarów zasięgu (systemy SLR) – które umożliwiają osiągnięcie milimetrowych precyzji obserwacji.

Sieć ILRS umożliwia zebranie tak dokładnych danych na długich łukach orbitalnych dzięki geograficznemu rozproszeniu obserwatoriów członkowskich.

Co się stanie, jeśli Rosjanie przestaną dostawać te dane?

– Eliminacja satelitów GLONASS z ILRS oznaczałaby ogromne zubożenie informacji umożliwiającej precyzyjne wyznaczanie orbit tych satelitów. W efekcie doszłoby do pogorszenia dokładności ich efemeryd (obliczanych przez centra obsługi systemu), a dalej – współrzędnych satelitów odbieranych przez urządzenia naziemne, co w konsekwencji obniżyłoby dokładność trilateracji.

Ten efekt byłby szczególnie dotkliwy w procesie wyznaczania prędkości odbiorników GLONASS oraz nawigacji w przestrzeniach zabudowanych – gdzie „widoczność" satelitów jest ograniczona.

Trzeba również dodać, że obserwatoria laserowe nie mogą dokonywać pomiarów przy zachmurzonym niebie – wiązka laserowa to światło, które rozprasza się w chmurach. Sieć ILRS, dzięki geograficznemu rozproszeniu systemów obserwacyjnych, minimalizuje wpływ pogody i zapewnia ciągłość wyznaczania orbit satelitów z listy wspomaganych misji.

Czy oprócz polskiej stacji w Borówcu ktoś się przyłączył do bojkotu?

– Jedno z dwóch centrów danych ILRS – EUROLAS Data Center (EDC) z siedzibą w Monachium – ogłosiło (4 marca), że zaprzestaje dystrybucji danych GLONASS w związku z atakiem Rosji na Ukrainę:

Pan wciąż liczy na więcej?

– Przygotowałem i upubliczniłem moją petycję 1 marca. Do tej pory kontaktowałem się kilkukrotnie z ILRS, rozmawiałem telefonicznie z dyrektorem Biura Centralnego oraz skontaktowałem się z przewodniczącym i członkami rady zarządzającej. Mam poparcie wewnątrz tych struktur i próbuję doprowadzić do głosowania rady nad wyeliminowaniem satelitów GLONASS z listy wspomaganych misji. Zgodnie z wewnętrznymi procedurami to właśnie rada nadzoruje i ma możliwość modyfikacji tej listy.

4 marca ILRS ogłosiło neutralne stanowisko w stosunku do wojny [organizacja potępiła agresję, ale jednocześnie podkreśliła, że musi być politycznie neutralnym forum współpracy].

Taka sytuacja jest moralnie niewłaściwa, jeśli wziąć pod uwagę straszną skalę rosyjskiej agresji i to, że jest coraz więcej dowodów na popełnianie zbrodni wojennych przez Rosję w Ukrainie.

Posiadam podwójne obywatelstwo polsko-amerykańskie, co daje mi realną możliwość konkretnej dyskusji z ILRS, bo biuro centralne tej organizacji ma siedzibę w USA i jest sponsorowane ze środków publicznych – z budżetu NASA w ramach regulacji ustalonych przez amerykański Kongres.

Dostałem także ogromne wsparcie z Polski w postaci tysięcy podpisów pod moją petycją, za które chciałbym bardzo podziękować.

Obecnie czekam na odpowiedź od przewodniczącego rady zarządzającej ILRS. Kontynuuję zbieranie podpisów pod petycją i szukam poparcia politycznego u mojego kongresmena.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Powodzenia. Oby jak najszybciej
    już oceniałe(a)ś
    54
    1
    Wyłączyć, odciąć, fałszować, zakłócać, nie przesyłać, zaciemnić, zachmurzyć i zamglić skoorwysynom z dzikiego wschodu wszystko...
    już oceniałe(a)ś
    43
    1
    System GPS na morzu bałtyckim już jest zakłócany (wcześniej w Finlandii) - a Panowie się zastanawiają czy wyłączyć telemetrię dla rosyjskich satelitów? Jak widać z ostatniego ataku na teatr rakiety radzieckie nie korzystają z tego systemu do lokalizacji celu...bo nie wyobrażam sobie by celem był teatr - jeśli jednak tak było to system należy rozbroić natychmiast i pozostawić nawigację w rosji losowi - zmaleje prawdopodobieństwo ofiar w ludziach . Lista to zły pomysł - to jak gotowiec dla FSB ludzi wrogich nowej wielkiej Rosji. Swoją drogą Rosjanie to kosmiczni piraci - nie powinni mieć danych z innych części świata bo zaczną "sprzątać" satelity - Pan powinien o tym wiedzieć najlepiej , decyzja powinna być odgórna ze strony rządu i wojska o odłączeniu strumienia danych - inaczej pewnego dnia na nieboskłonie szukali będziemy tylko kosmicznych śmieci. Wojna z demokratycznym - wolnym światem wypowiedziana przez Putina nie dziś - trwa , informacja ma w naszym świecie największą wartość - większą od głowic nuklearnych (które w rosyjskich silosach pewnie są przestarzałe - bo mam nadzieję że Putin mimo swego rodzaju umysłowej niepełnosprawności nie ma jak przywódca Korei Północnej takiej dzikiej dziecięcej radości z każdego nowego atomowego grzybka.
    @gruber2000
    "Jak widać z ostatniego ataku na teatr rakiety radzieckie nie korzystają z tego systemu do lokalizacji celu...bo nie wyobrażam sobie by celem był teatr"... Niestety, budynek teatru w Mariupolu był celem. Około godziny przed atakiem jedna z osób znajdujących schronienie wewnątrz tego budynku wysłała wiadomość, że jest tu bardzo dużo ludzi. Rzeczywiście niewyobrażalne.
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @gruber2000
    nie strasz Putinem. nie próbuj straszyć trolu.
    już oceniałe(a)ś
    0
    3
    @gruber2000
    Dałem Ci plusa bo moralnie masz rację, ale realnie odłączenie glonass od zachodnich systemów będzie miało jedynie znaczenie symboliczne - orbity satelitów są bardzo stabilne. Oczywiście, należy podejmować działania symboliczne, ale jedynie zagłuszanie sygnału przyniosłoby realny skutek.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @gruber2000
    Iskandery mają nawigację inercyjną, więc są niezależne od dokładności GLONASS czy GPS. Najprawdopodobniej rakieta spadła dokładnie tam gdzie została skierowana.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    " 4 marca ILRS ogłosiło neutralne stanowisko w stosunku do wojny "

    Dobry przykład prostytucji za ruskie petrodolary
    już oceniałe(a)ś
    36
    5
    Wyłączyć kacapom wszystko co się da a najlepiej dopływ tlenu
    @gzielik
    dwie głowy - jedna myśl. LOL
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Na razie to w Polsce koleje padły... To za tę Wyprawę Kijowską Przesławną pewnikiem...
    @HoracyChinaski
    Nie
    To za niedawne padnięcie kolei na Białorusi
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Nie mam pewności co do tego jak funkcjonuje cokolwiek wyprodukowane przez ruskich jaskiniowców.
    Oni zawsze uważają że jeżeli świat coś wymyślił to oni wymyślą to lepiej,przedtem kradnąc patenty i wiedzę.
    Nie wiem jak działa GLONASS i mam go w dupie,na morzu działa GMDSS,system poszukiwania i ratowania statków na morzach.
    Działa perfekcyjnie,przypadkowe uruchomienie sygnału SOS
    (zdarza się) natychmiast powoduje odzew stacji ratunkowych,
    lokalizacja kto nadał jest natychmiastowa i perfekcyjna tłumaczenie się zaś dlaczego trwają kilka dni i żadne sorry nie są akceptowane.
    Kacapy oczywiście postanowili natychmiast stworzyć swój system chociaż nikt nie powiedział że GMDSS im nie pomoże.
    Takie są zasady na morzu!
    Stworzyli coś co się nazywa GOSPAS(gosudarstwiennaja sistema poiska awaryjnych sudnow) państwowy system poszukiwania statków.
    Podczas 40-stoletniej służby na morzu nie pamiętam aby ten system chociaż raz uczestniczył w poszukiwaniu statku wzywającego pomocy.Również"KURSKA"nie zidentyfikowali!!!
    Durne kacapskie buce,azjatyckie jaskiniowce.
    @ghost
    Po co ta nienawiść?
    już oceniałe(a)ś
    0
    9
    @remi1
    dzisiaj wylazłeś ze swojej pustelni?
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @ghost

    Piszesz że dużo pływasz a nie wiesz że systemy w ramach GMDSS bez GPSa średnio sobie radzą. Owszem powiadomienie zostanie wysłane szybko, ale już dokładna lokalizacja statku a więc i szybkie dotarcie ratunku są bardzo uzależnione od dokładnej lokalizacji - stąd w ostatnich latach rozwój Cospas-Sarsat
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @remi1
    Widać, że kochasz masowych morderców, bo ci płacą jakieś grosze.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Problem polega na tym, że sprzęt wojskowy wykorzystujący nawigację często korzysta z obu systemów jednocześnie (czasem też z europejskiego Galileo i chińskiego Baidu), więc wydaje mi się, że ta akcja ma bardziej wymiar symboliczny. Nie da się zablokować ruskom dostępu do GPS.
    @muj-nik2
    W pewnym sensie się da, wyłączając sygnał satelitów lecących nad nimi. Niestety, to zablokuje sporo większy obszar, więc raczej nie do zastosowania teraz, ale w razie globalnego konfliktu jest do zrobienia. Właśnie dlatego, że się tego boją, zbudowali swój system.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0