Zmiany klimatu nie oszczędzają żadnego gatunku. Ogrom powierzchni oceanu utrudnia dokładne analizy, ale wiadomo, że populacje ptaków morskich dziesiątkuje głód, zanieczyszczenie środowiska, problemy z rozmnażaniem się oraz... fale upałów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Według najnowszej analizy opublikowanej na łamach "Science" zmiany klimatyczne zmniejszają populację ptaków morskich. Najtrudniej mają gatunki żyjące na półkuli północnej. Nie oznacza to jednak, że w innych miejscach świata jest dobrze.

Jak podkreśla pierwsza autorka publikacji Shaye Wolf:

"Ptaki morskie stanowią jeden z najbardziej widocznych wskaźników zdrowia oceanu. Zwiększenie tempa ich wymierania to sygnał alarmowy - rosnąca temperatura wody morskiej sieje spustoszenie".

Jednym z wielu przykładów, jakie przytaczają uczeni, są gniazdujące na Hawajach albatrosy. Podnoszenie się poziomu oceanu utrudnia ptakom budowanie gniazd i opiekę nad młodymi. Te, którym uda się znaleźć skrawek lądu, mają z kolei problemy z wykarmieniem młodych - ryb przecież ubywa. Nawet jeśli ptakom uda się znaleźć miejsce do założenia gniazda i pokarm, to coraz więcej z nich ma układy trawienne zanieczyszczone plastikowymi śmieciami

Jak wynika z badań przeprowadzonych w latach 1962-2012, układy trawienne 59 proc. z badanych wtedy 135 gatunków były zanieczyszczone tworzywami sztucznymi. Zdaniem ekspertów gdyby takie badania przeprowadzić dzisiaj, okazałoby się, że "oblepionych" plastikiem jest aż 90 proc. gatunków ptaków morskich.

Albatrosy to również gatunek, który słynie z monogamii . Ocieplenie oceanu zmusza ptaki do dalszych wypraw w poszukiwaniu pożywienia, co utrudnia im rozmnażanie się, a niektóre z nich skłania do porzucenia partnerów.

Naturalnych siedlisk ptaków ubywa na każdej szerokości geograficznej.

Uczeni przeanalizowali ekosystemy przeszło 2,8 tys. jeziorek zdobiących tundrę w rejonie Barrow na Alasce, najdalej wysuniętego na północ miasteczka w USA. Analiza zdjęć lotniczych i satelitarnych robionych w okolicy w latach 1948-2010 wykazała, że co najmniej 17 proc. oczek wodnych znikło, a pozostałe skurczyły się średnio o jedną trzecią. W Arktyce temperatura wzrasta dwa-trzy razy szybciej niż w pozostałych regionach świata.

Zastanawiali się Państwo, dlaczego coraz trudniej dostrzec popularne kiedyś wróble? W ciągu ostatnich 40 lat Europa straciła jedną szóstą ptaków lęgowych .

Od 1980 r. w Europie ubyło ok. 600 mln osobników różnych gatunków. Największy spadek odnotowały wróble zwyczajne – aż o 247 mln osobników, co stanowi połowę ich populacji.

Jeśli z jakichś powodów podczas spacerów nie zwracaliśmy uwagi na ptaki, możemy przeprowadzić prostą obserwację i wraz z nadejściem wiosny udać się do lasu. Nie chodzi wcale o to, że wiosna może przyjść wcześniej i trwać krócej (co wcale nie jest powodem do radości, tylko kolejną oznaką ocieplenia klimatu).

Naturalne odgłosy będą różnić się od tych z parków i lasów naszego dzieciństwa. Europa cichnie.

Uczeni przeanalizowali dane pochodzące z przeszło 200 tys . miejsc rozsianych w Europie i Ameryce Północnej. Prześledzili w ten sposób zmiany zachodzące wiosną w tzw. środowisku akustycznym (czy też krajobrazie dźwiękowym) w ostatnim ćwierćwieczu (w latach 1998-2018 w Europie i 1996-2017 w Ameryce Północnej). W Polsce analiza objęła 975 losowo wybranych miejsc pomiarowych i lata 2000-17.

Nie chodzi tylko o walory estetyczne. Zjawisko, które eksperci określili mianem  "wymierania doświadczeń", w praktyce oznacza zamianę śpiewu ptaków na cywilizacyjny hałas. O wiele bardziej szkodliwy dla zdrowia.

Cierpi oczywiście cały ekosystem, w tym owady - będące ptasim pokarmem. W jednym z badań biolodzy obserwowali biedronki w specjalnie przygotowanej komorze, do której wstawili głośniki podłączone do smartfona. Odtwarzali przez nie różne utwory - hardrockowej grupy AC/DC, klasyczne country, kilku klasyków rocka (m.in. Guns N’ Roses i Lynyrd Skynyrd), brytyjskiego folkpunkowego zespołu Warblefly, a także zwykłe odgłosy miast. Biedronki jadły w tym czasie mszyce.

Tytuł granego utworu AC/DC - „Rock and Roll Ain't Noise Pollution" ("Rock’n'roll nie jest hałasem") - nie był przypadkowy. Właśnie taką hipotezę testowali naukowcy.

Okazało się, że rodzaj muzyki miał wpływ na skuteczność biedronek, co wpływało na zagęszczenie mszyc i końcową biomasę roślin.

Najgorszy wpływ na biedronki miał utwór AC/DC (nieco pomagało ściszenie muzyki), lepiej (co nie znaczy, że dobrze) owady reagowały na klasyków rocka, nie przepadały także za dźwiękami miasta.

Co ciekawe, gwar miast przeszkadzał biedronkom bardziej niż muzyka country.

Odgłosy cywilizacji nie pomagają także innym gatunkom. Jeśli cenimy wieloryby i delfiny, trzymajmy się od nich z daleka. Jak podaje Międzynarodowa Komisja Wielorybnictwa, podglądane walenie próbują unikać łodzi z turystami i nurkują głębiej bądź uciekają "w poziomie".

Do tego podglądane przez turystów karmiące samice spędzały na karmieniu młodych aż 81 proc. czasu mniej od tych zostawionych w spokoju.

Istnieje ryzyko, że większość bogactwa oceanu wymrze, zanim zdążymy je poznać. Do zahamowania utraty światowej bioróżnorodności niezbędna jest  ochrona 30 proc. ekosystemów morskich. Niektórzy eksperci idą jeszcze dalej i powierzchnię obszarów, które należy objąć ochroną, szacują na co najmniej 45 proc .

Dziś strefy ścisłej ochrony obejmują jedynie 2,7 proc. oceanu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    musi wreszcie wymrzeć jakieś4-5 mld homo sapiens i wszystko wróci do normy!!!! najlepiej homo sapiens pokroju grupy pewnego badania w niejakiej wolsce, gdzie w grupie o jedynej umiejętności klęczenia, w badaniu, nikt nie chciał żeby jego dziecko było homo sapiens.....akurat na Ziemi żyje tyle właśnie wierzących w przeróżne gooowna i w zasadzie ta wiara, to ich jedyna umiejętność.....
    już oceniałe(a)ś
    2
    0