Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uspokaja, że w tym momencie nie ma żadnych dowodów na to, że domowe psy i koty mogą zakażać się nowym koronawirusem i zakażać nim ludzi.

Niepokój wzbudziła informacja od władz z Hongkongu, zgodnie z którą testy na obecność koronawirusa dały u pewnego psa wynik „słabo dodatni”. Wirus został wykryty w próbce pobranej z nosa zwierzęcia.

Jego opiekun przebywał na kwarantannie, gdyż u niego badania dały wynik jednoznaczny – był zakażony. Nie wiadomo, w jaki sposób wirus miał trafić do psiego organizmu, czy dostał się drogą kropelkową bezpośrednio od właściciela, czy poprzez kontakt z zanieczyszczoną powierzchnią. Pies został poddany 14-dniowej kwarantannie.

Weterynarze podkreślają jednak, że obecność wirusa na ciele zwierzęcia nie oznacza jeszcze, że jest ono chore i może zakażać innych!

Lekarz weterynarii Patrycja K. Kwiatkowska, doktorantka Instytutu Zoologii w Poznaniu, wyjaśnia, że nosicielstwo sensu stricte oznacza, iż patogen nie tylko znajduje się w organizmie, ale może się tam namnażać. Jeżeli nie ma na to dowodu, to zwierzę jest takim samym nosicielem zarazków jak stół, na który ktoś nakichał.

Gdy więc dotykamy psa czy kota (nawet podczas zwykłego głaskania), zawsze powinniśmy potem umyć ręce. Nawet jeśli wokół nie ma żadnej epidemii.

Badania, które jednoznacznie wykluczą (bądź – mniej prawdopodobne – potwierdzą) możliwość zakażania się psów i kotów, pewnie pojawią się za jakiś czas. Na razie wszystkie siły naukowców są skierowane na zakażających ludzi, bo to oni są głównymi gospodarzami i nosicielami zarazka.

W przypadku znanej nam od dawna grypy już wiadomo, że psy i koty są podatne na zakażenia jej wirusami.

Rozwój choroby, jej przebieg i ewentualne komplikacje są różne w zależności od gatunku zwierzęcia oraz typu wirusa.

Badania wykazały jednak, że psy mogą złapać wirusa ludzkiej grypy. Dochodzi wtedy do jego powielania się w organizmie psa, ale zwierzęta albo nie mają objawów choroby, albo są one nieznaczne: umiarkowane zapalenie spojówek, surowiczy wyciek z nosa oraz zmienna gorączka.

Co do kotów, to mogą się zakazić różnymi typami wirusów ludzkiej grypy, ale w żadnym z badanych przypadków zwierzęta nie chorowały. Mogły jednak zakażać.

A czy wirus grypy psiej może zostać przeniesiony na ludzi? Do tej pory tego nie udowodniono.

Jednak w przypadku osób o znacząco upośledzonej odporności ryzyko takie istnieje, dlatego powinny one unikać kontaktu ze zwierzętami, które wykazują objawy choroby górnych dróg oddechowych.

Powtórzmy, że na wnikliwe badania nad nowym koronawirusem na razie trzeba będzie poczekać. Teraz warto dbać o to, by po głaskaniu psa czy kota – powtórzmy – umyć ręce.

Osobom z podejrzeniem koronawirusa lub potwierdzonym zakażeniem zaleca się ograniczenie kontaktów ze zwierzęciem i przekazanie opieki nad nim innym domownikom. Jeśli nie możemy tego zrobić, należy pamiętać o stosowaniu maseczki, myciu rąk przed i po kontakcie ze zwierzęciem, niedzieleniu się z nim jedzeniem, nieprzytulaniu ani niecałowaniu go.

Jeśli zostaniemy poddani kwarantannie, upewnijmy się, że mamy pod ręką dodatkową karmę i leki dla swojego psa lub kota.

Departament ds. Rolnictwa, Rybołówstwa i Środowiska (AFCD) w Hongkongu badający opisanego wcześniej psa stwierdził, że mimo tego, że nie ma jeszcze dowodów, jakoby zwierzęta mogły przenosić wirusa na inne zwierzęta lub ludzi, to te mieszkające z osobami zakażonym powinny zostać poddane kwarantannie.

____________

Tekst pochodzi z newslettera „Zwierzęta”. Tu możesz na niego się zapisać.

PRZECZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Mieliśmy już pandemie i wiemy, czego się spodziewać. Możliwe są dwa scenariusze

Prosto z natury

Głowa drapieżnego minidinozaura zaklęta w bursztynieGłowa drapieżnego minidinozaura zaklęta w bursztynie Fot. Lida Xing

Poznajcie najmniejszego dinozaura świata, wielkości kolibra. Jego głowa zachowała się jako inkluzja w bursztynie.

Słodziak tygodnia

Karaluchy jaskiniowe sprzed 99 mln lat znalezione w bursztynieKaraluchy jaskiniowe sprzed 99 mln lat znalezione w bursztynie (Gondwana Research)

Karaluch. Najstarsze zwierzę żyjące w jaskini.

Dom na czterech łapach

KogutKogut Fot. Marta Błażejowska / Agencja Gazeta

Głośne pianie budziło sąsiadów. „Kogut i kura, choć lubią telewizję, to nie zwierzęta domowe” – orzekł sąd.

Ziemia dla wszystkich

GrenlandiaGrenlandia Fot. 123RF

Grenlandia i Antarktyda topnieją coraz mocniej. Tracą lód sześć razy szybciej niż jeszcze w latach 90. ub. wieku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.