Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ludzie radzą sobie z sytuacjami niepewności i braku kontroli na wiele sposobów. Robienie zapasów papieru toaletowego może wydawać się zaskakujące, ale jest jednym z nich. Gdy dostajemy wiele często sprzecznych informacji o zagrożeniu, chcemy jakoś zareagować.

Równocześnie wszystkie działania, które w czasie epidemii koronawirusa sugerują nam służby medyczne - jak częstsze mycie rąk i unikanie podróży czy większych skupisk ludzkich - nie wydają się nam adekwatne do sytuacji.

Chcemy zrobić coś więcej - kupujemy więcej papieru toaletowego.

Brak papieru toaletowego i innych tego typu produktów wynika także ze sposobu, w jaki przetwarzamy informacje społeczne. Gdy widzimy zdjęcia pustych półek sklepowych, zaczynamy się zastanawiać: "Czy jeśli tyle osób zrobiło zapasy, to może my też powinniśmy?". Może ci ludzie wiedzą o czymś, o czym ja jeszcze nie wiem?

W atmosferze lęku i niepewności intuicja podpowiada, że bezpieczniej jest założyć pesymistyczny scenariusz i zrobić zapasy, nawet jeśli wcześniej nie mieliśmy takiego pomysłu. Po pewnym czasie mamy do czynienia z sytuacją, w której zachowania wynikające z wyobrażonej sytuacji braku (papieru toaletowego) prowadzą do braku faktycznego.

Albo do absurdalnych sytuacji, takich jak w Hongkongu, gdzie uzbrojeni rabusie ukradli ze sklepu kilkaset rolek tego cennego produktu.

W poszukiwaniu utraconej kontroli

Jak długo zapewniamy sobie poczucie kontroli, kupując dwie dodatkowe paczki papieru toaletowego (ale już nie dwadzieścia) i dzięki temu możemy spać spokojniej, nie ma problemu. Niestety, próby odzyskania poczucia kontroli mogą przynieść bardzo negatywne konsekwencje w postaci aktów dyskryminacji i przemocy.

Badania psychologów społecznych Marcina Bukowskiego, Soledad de Lemus i współpracowników (2017 r.) pokazały, że w sytuacjach kryzysowych ludzie często starają się odzyskać poczucie kontroli, obwiniając członków innych grup o kryzys. Widzimy to bardzo dobrze w tej chwili.

We Wrocławiu pobito kucharza pochodzenia chińskiego (mieszkającego w Polsce od 25 lat), coraz częstsze są nienawistne komentarze wobec osób pochodzących z Azji.

W Stanach Zjednoczonych opustoszały chińskie dzielnice i azjatyckie restauracje.

Sytuacja kryzysu nie musi koniecznie prowadzić do takich konsekwencji. Jak sugerują wyniki innych badań tego zespołu (2019 r.), gdy w czasach kryzysu mamy większy kontakt i wiemy, że jesteśmy w podobnej sytuacji, może to nam pomóc zbudować bardziej pozytywne postawy międzygrupowe. Jednak ze względu na środki zapobiegawcze, takie jak odwoływanie zajęć na uczelniach czy zamykanie miejsc pracy, może być o to trudniej.

A może to jeden wielki spisek?

Tworzenie i wyszukiwanie teorii spiskowych jest kolejnym sposobem na radzenie sobie z utratą kontroli. W zasadzie od pierwszych zachorowań teorie spiskowe pączkują, zakwitają i zasiewają swoje ziarna w umysłach spragnionych odrobiny pewności. Teorie te są zaskakująco trwałe, biorąc pod uwagę brak wiarygodnych przesłanek dotyczących ich słuszności.

Potwierdzają to niedawno opublikowane badania Mirosława Kofty, Wiktora Sorala i Michała Bilewicza (2020 r.), które sugerują, że

poczucie utraty kontroli i brak możliwości podjęcia adekwatnych działań sprzyjają wierze w teorie spiskowe.

Czy są jakieś bardziej konstruktywne sposoby radzenia sobie z lękiem związanym z koronawirusem?

Warto śledzić rozwój sytuacji, ale trzeba zachować umiar. Nie ma większego sensu robić tego za często, lepiej też ograniczyć się do kilku wiarygodnych źródeł. Ciągłe, obsesyjne śledzenie informacji może sprawić, że będziemy jeszcze bardziej zestresowani, co nie wpłynie korzystnie na naszą odporność.

Zrób analizę ryzyka

Eksperci w zakresie zdrowia publicznego jak Baruch Fischhoff sugerują, że warto zrobić prostą analizę ryzyka.

  • Czy są jakieś powody, dla których sądzę, że mogę być szczególnie narażony/a na zakażenie?
  • Czy mam obniżoną odporność lub znajduję się w grupie szczególnego ryzyka (osoby starsze, chorujące przewlekle)?
  • Czy w mojej miejscowości zdiagnozowano pozytywnie jakieś osoby?
  • Jak prawdopodobne jest, że mogłem/am mieć kontakt z tymi osobami?
  • Czy ostatnio podróżowałem/am do miejsca, w którym znajdowały się zakażone osoby?

Jeśli nie, najprawdopodobniej nie masz czym się przejmować (choć to może ulec zmianie wraz z napływającymi informacjami na temat wirusa).

Zadbaj o siebie

Warto zadbać o odporność - wysypiać się, odpoczywać, jeść pełnowartościowe posiłki, kiszonki.

Pójście na spacer do lasu wydaje się dobrym pomysłem z kilku przyczyn.

Nie spotkamy tam wielu osób (czyli nie narazimy się na ryzykowny kontakt), a korzystnie wpłynie to zarówno na nasze samopoczucie, jak i odporność.

Należy przestrzegać wytycznych służb sanitarnych: myć ręce, kichać/kaszleć w łokieć, unikać dużych skupisk ludzi, ograniczyć podróże. W sytuacji kiedy czujemy się gorzej - zostać w domu, zasięgnąć porady lekarskiej.

Wszystkie te działania mają na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa i utrzymanie zachorowalności na poziomie, który umożliwia służbom medycznym zapanowanie nad sytuacją.

Pamiętajmy o mechanizmach społecznych, które zachęcają nas do wyposażenia się w zapasy papieru toaletowego na najbliższą dekadę! Takie zapasy raczej nie będą nam potrzebne.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.