Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W komentarzu do sprawy Michała Bilewicza Agnieszka Kublik napisała, że sprawa ta nie ma precedensu. Precedensy jednak są i to nie byle jakie. W PRL-u to był zabieg dość często stosowany. W przypadku mojej skromnej osoby kwarantanna trwała od lipca 1964 do grudnia 1966. I nawet nie można było zadzwonić i dowiedzieć się, o co chodzi. No, ale o co chodzi, to było powszechnie wiadomo.

Pozdrawiam,

Iwo Białynicki-Birula

PRZECZYTAJ TEŻ: Jak prezydent Duda blokuje profesurę

Prof. Białynicki-Birula jest członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk, profesorem zwyczajnym Uniwersytetu Warszawskiego i Centrum Fizyki Teoretycznej PAN. Był zwycięzcą pierwszej Olimpiady Fizycznej w Polsce (1950). Studiował fizykę, obronił doktorat i habilitował się (w 1962 r.) na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Promotorem jego pracy doktorskiej był Leopold Infeld, bliski współpracownik Alberta Einsteina. W 2014 r. otrzymał Nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, popularnie zwaną polskim Noblem, za "fundamentalne prace dotyczące pola elektromagnetycznego, które doprowadziły do sformułowania zasady nieoznaczoności dla fotonu".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.