Niedawną wizytę Andrzeja Dudy w Kijowie Kreml sprzedaje poddanym jako początek aneksji Ukrainy przez Polskę. W Moskwie udają, że zapomnieli, jak sami usiłowali namówić Warszawę do udziału w rozbiorze sąsiedniego kraju.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O wojnie w Ukrainie czytaj w naszej relacji na żywo

Od początku wojny putinowska propaganda raz za razem przypominała narodowi kiepską ekranizację „Tarasa Bulby" Nikołaja Gogola, dzieło Władimira Bortki, reżysera tak „patriotycznego", że w kadrach toczącej się w XVI w. bitwy między Kozakami a Polakami fantazja kazała mu pokazać chorążego z flagą USA – żeby nawet tępy widz wiedział, kto stoi za tą awanturą. 

Kluczową sceną powtarzaną niemal codziennie w kremlowskim telewizorze była jednak dokonywana przez Tarasa Bulbę egzekucja syna, który z miłości do ślicznej szlachcianki przeszedł na stronę Polaków. „No i co, synku, pomogły ci twoje Lachy?" – raz za razem szydził z ekranu stary Kozak, zanim z rusznicy wypalił do potomka. 

Epizod synobójstwa - w przeciwieństwie do sztandaru Stanów Zjednoczonych - pojawia się i u Gogola, ale w dniach, kiedy Rosja sama rozstrzeliwuje „braci Ukraińców", bombardując ich szpitale, szkoły i domy za to, że chcą na Zachód, a nie do Moskwy, natrętne przypominanie go jest przejawem bezczelnego sadyzmu. 

Kreml: "Polacy to zaborcy wyciągający drapieżną łapę po Ukrainę" 

Po niedzielnym wystąpieniu prezydenta Andrzeja Dudy w Radzie Najwyższej w Kijowie Moskwa natychmiast obsadziła „Lachów" w innej roli. Teraz Rosjanie i Ukraińcy mają w nich widzieć zaborców wyciągających drapieżną łapę po Ukrainę. 

Wizytę Andrzeja Dudy w Kijowie Kreml sprzedaje poddanym jako początek aneksji Ukrainy przez Polskę.
Wizytę Andrzeja Dudy w Kijowie Kreml sprzedaje poddanym jako początek aneksji Ukrainy przez Polskę.  Fot. Efrem Lukatsky / AP Photo

W czasie, kiedy armia Rosji prowadzi ofensywę w Donbasie, a Kreml zaprowadza swoje porządki w podbitym obwodzie chersońskim i zapowiada, że zostanie już tam „na zawsze", to właśnie Warszawa ma czyhać na suwerenność sąsiedniego kraju. 

- Wszelkie teoretyczne rozważania o tym, że Polska gotowa jest przejąć część terytorium Ukrainy, stają się rzeczywistością – alarmuje Adalbi Szchagoszew, deputowany do Dumy. 

Jego kolega Michaił Szeremiet przypomina, że „w Warszawie już dawno planowali okupację" zachodnich regionów Ukrainy. - A teraz przyszedł stosowny moment, by - udając troskę o ukraiński naród - wcielić te zamysły w życie – demaskuje intencje polskiego prezydenta deputowany. 

MSZ Rosji: "Zełenski legalizuje podbój swego kraju przez Polaków" 

Moskwę wielce niepokoi zapowiedziane przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego nadanie Polakom „szczególnych praw" w Ukrainie.

W rezultacie „Lachy" będą się szarogęsić w sąsiednim kraju, zajmować w nim najwyższe stanowiska, kierować jego polityką i zatruwać „bratni" dla Rosjan naród swoją „wściekłą rusofobią". 

Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa oskarża Zełenskiego o zdradę, pisząc: „Idzie o suwerenność, inaczej nie powiesz. Nie separatyści, a sam prezydent proponuje obywatelom innego państwa na terytorium swojego kraju szczególne prawa, nie nadając im obywatelstwa. Dopuszcza się czegoś niesamowitego - legalizuje podbój swojego kraju". 

Rosyjscy żołnierze patrolują zniszczoną część Zakładów Metalurgicznych Illich Iron & Steel Works w Mariupolu, na terytorium rządzonym przez Doniecką Republikę Ludową, wschodnia Ukraina, 18 maja 2022 r.
Rosyjscy żołnierze patrolują zniszczoną część Zakładów Metalurgicznych Illich Iron & Steel Works w Mariupolu, na terytorium rządzonym przez Doniecką Republikę Ludową, wschodnia Ukraina, 18 maja 2022 r.  Fot. AP

Łukaszenka przeciwny "knowaniom Warszawy"

Takie wnioski z wizyty Dudy w Kijowie wyciąga też Aleksander Łukaszenka i deklaruje gotowość przeciwstawienia się knowaniom Warszawy.

Odwiedzając w poniedziałek w Soczi Putina, białoruski dyktator wyznał: - Niepokoi nas to, że oni, Polacy, NATO-wcy, są gotowi wyjść i zabrać zachodnią Ukrainę, jak to było do 1939 r. Nas to trwoży, bo to ich strategia także w odniesieniu do zachodniej Białorusi. Dlatego musimy być czujni. A Ukraińcy będą jeszcze musieli prosić Białorusinów, żeby nie pozwolili na oderwanie zachodnich regionów ich kraju.  

Rosja już dawno proponowała Polsce rozbiór Ukrainy

Rosjanie takie przeinaczanie sensu wydarzeń nazywają „przekładaniem z głowy chorej na zdrową". W tym przypadku udają, że zapomnieli o tym, że już dawno zupełnie poważnie proponowali Warszawie udział w rozbiorze Ukrainy. Wielokrotnie trąbił o tym zmarły niedawno przywódca nacjonalistów Władimir Żyrinowski. 

A jeszcze w kwietniu 2014 r. władze Dumy w oficjalnej nocie zaprosiły Polaków do udziału w podzieleniu sąsiada. Przysłały nawet mapę przedstawiającą, co miałoby przypaść Rosji, co Polsce, co Węgrom, a co Rumunii.

Trzeba przyznać, że Moskwa chciała szczodrze „obdarować" nas nie swoim - bo od razu siedmioma z 24 obwodów zachodniej Ukrainy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Są jakieś granice absurdu, których ci kretyni nie mogą przekroczyć?
@Fredro
Nie...
już oceniałe(a)ś
37
0
@Fredro
Ci kacapscy kretyni doskonale wiedzą, co robią: dezinformacja + kłamstwo powtarzane tysiąc razy stają się dla wielu "przygłupów" prawdą. I na to liczą kremlowscy faszyści. Obawiam się w związku z tym ich napaści na Polskę pod pretekstem obrony Ukrainy. Historia zna już taki przypadek "ataku w obronie"...
już oceniałe(a)ś
40
0
@Fredro
Nie ma. Weź pod uwagę np nasz kraj - dzięki sprytnym propagandystom całkiem spora liczba ludzi wierzy w zamach smoleński. Gdyby u nas była tylko jedna telewizji to ten odsetek byłby drastycznie wyższy. A weź pod uwagę, że cywilizacyjnie jesteśmy jednak znacznie do porzodu przed Rosją. Korzystając z monopolu na informację i z ogłupionego motłochu, każda bzdura może być ludziom sprzedana.
już oceniałe(a)ś
25
0
@Fredro
A są jakieś granice debilizmu, za które kacapski narut nie jest w stanie się posunąć? Tak, wiem, że pisi, katolicki sutener wysoko ustawił poprzeczkę, ale...
już oceniałe(a)ś
12
0
@standard
Wszystkie ich ataki są w obronie
już oceniałe(a)ś
2
0
@Fredro

Rezim w warszawce
przylaczy Polskę do Ukrainy,
więc Ukraina będzie w UE i NATO.
Od bankierów zachodnich władcy pożycza następne 350 miliardów dolarów,
zeby można dać każdemu uchodźcy nowe mieszkanie.
już oceniałe(a)ś
0
10
Jakoś tak mam, że gdy czytam o kłamstwach reżimu Putina i Łukaszenki, na myśl mi przychodzą kłamstwa PiSu i Kaczyńskiego. I mam zepsuty humor na cały dzień.
@cyrknoca
I Morawieckiego, ale to chyba choroba jest.
już oceniałe(a)ś
17
0
@cyrknoca
Mnie tez sie tak kojarzy
już oceniałe(a)ś
11
0
@cyrknoca
sądze podobnie, ze Tuska miał racje parę lat temu, ze scenariusze są pisane innym alfabetem
już oceniałe(a)ś
12
0
Przestałem odróżniać Putina z Łukaszenką od Kaczyńskiego z Morawieckim, to jeden poziom "intelektualny" :)))
@korab1
Głowy przełożone. Chore na zdrowe.
Wielokrotnie.
już oceniałe(a)ś
3
0
Gdyby Kaczyński z Orbanem doprowadzili do rozbioru Ukrainy, to Polacy powiesiliby go na suchej gałęzi. Tego by już nie wytrzymali.
@grochzkapusta
Ale Orban byłby u siebie bohaterem
już oceniałe(a)ś
18
0
@grochzkapusta
Kaczyński o tym wie, dlatego nie nazywał tego rozbiorem tylko misją pokojową
już oceniałe(a)ś
21
3
@grochzkapusta
Wytrzymali by, wytrzymali! I z radością oraz tryumfem do Lwowa spieszyli!
już oceniałe(a)ś
16
5
@grochzkapusta
mam wątpliwości
już oceniałe(a)ś
9
0
@grochzkapusta
Moim zdaniem Orban to proponował Rajmundowiczowi. Przecież sam wysłał swoją armię na granicę Ukrainy, z myślą o przejęciu Zakarpacia. Gdy okazało się, że Ukrainą broni się tak odważnie, Rajmundowicz udał się do Kijowa jak do Cannosy. Zreflektował się. Orban z Putinem mieli dogadane przejęcie przez Węgry Zakarpacia. To niemal pewne. Za 50lat dowiemy się o tym. Na taki ruch Rajmundowicza, suweren pialby z zachwytu. Przywitałby Rajmundowicza bukietem róż. Taki jest suweren.
już oceniałe(a)ś
22
3
@JBr46
Gdy w 1938 r. "mocarstwowa" Polska zajęła Zaolzie manifestacje poparcia odbywały się w całym kraju . Teraz byłoby podobnie .
już oceniałe(a)ś
15
6
@dar19
Nie zajęła tylko odebrała. Poczytaj dokładnie biedny ignorancie jaka była geneza tego "zajęcia". O zbrodniach czeskich na Polakach słyszałeś tępaczku? Założę się, że nie.
już oceniałe(a)ś
1
15
@Musielok (Nie zajęła tylko odebrała):

żeby coś odebrać, to wcześniej trzeba to mieć; a II RP (ani Polska w ogóle) do 1938 r. Zaolzia nie miała; może za Chrobrego, jednak mapy z tego czasu się nie zachowały.
już oceniałe(a)ś
4
3
@Musielok
zacznijmy od tego czy Polska - państwo i ówczesne władze - tak na prawdę chciały w 1918 tego Cieszyńskiego Śląska czy nie?
już oceniałe(a)ś
0
0
Yebani kłamcy i hipokryci
@Goro Takemura
Idole naszych asów przestworzy.
już oceniałe(a)ś
6
0
ja wam powiem, czego oni się boją, a co mają na poły nieuświadomione z tyłu głowy, gdy tak plują "ezopowym" swym językiem; wyobraźmy sobie Polskę, Ukrainę i Białoruś (po wyzwoleniu od Łukaszenki) jako triumwirat państw mocno połączonych sojuszem gospodarczym i militarnym, do tego w UE; czy Rosja, jaką się okazała być naprawdę miałaby jakieś szanse z taką federacją, a tym bardziej z całą Europą, gdzie taka rzeczpospolita grałaby pierwsze skrzypce?; myśl polityczna Giedroycia, bo do niej tu nawiązuję, była wielka;
@ssss_ceptyk
Żeby grać pierwsze skrzypce potrzeba mieć silną i bardzo sprawną dyplomacje. Nasz premier w ramach negocjacji nowych kontraktów gazowych wpadł na pomysł obrażenia drugiej strony. Jeżeli tak by prowadzili sojusz to szybko by się okazało że Wojsko Polskie musiałoby się przygotować do odparcia inwazji Ukraińsko-Białoruskiej która dla odmiany naprawdę była by uderzeniem wyprzedzającym.
już oceniałe(a)ś
15
1
@ssss_ceptyk
Na szczęście Europa nie zaakceptowałaby takiego mocarstwa z 120.000.000 mieszkańców..
już oceniałe(a)ś
2
8
@ssss_ceptyk
Nierealne, ale pomarzyć zawsze można.
już oceniałe(a)ś
2
0
Prekursorzy PiS, jeśli chodzi o nieudolność w rządzeniu, czyli sanacja w Zaolziu, zaaplikowała nam szczepionkę na takie pomysły po wsze czasy! Polak wreszcie mądry przed szkodą!!! I to en masse, bo JK podobno coś kombinował ale pod wpływem szerokiego poparcia Polaków dla integralności terytorialnej Ukrainy i wojennych uchodźców, się rakiem wycofał.
Dzieje się! Nasze szczególne relacje z UA właśnie dostały fundamenty na pokolenia. Razem, ale w osobnych bytach państwowych, możemy być tylko w UE i NATO. Rosja zaś pogrąży się w odmętach azjatyckiego mordoru. Kwestia czasu, gdy rozpadnie. Na tt ktoś już opublikował chińską mapkę z jej podziałem...
@wan4
Szczepionka po wsze czasy?
Niestety, historia nie zna takich szczepionek.
Przykładem zwycięstwo wyborcze PiS w 2015 chociaż już raz dali się poznać.
już oceniałe(a)ś
3
0
@panbuchman
System jaki tworzy się na naszych oczach w ramach UE, USA i wspólnoty szeroko rozumianego Zachodu imho będzie trwały. UA gotowa umrzeć by do nas dołączyć daje nam niezwykły power. Ja lubie szukać analogi ze światem fizycznym, takie moje hobby. Proton zbudowany z podobnych kwarków tej samej rodziny cząstek elementarnych co neutron jest układem stabilnym (prawdopodobnie "żyje" 10^32 lat). W przeciwieństwie do neutronu, który szybko rozpada się. Niewielkie z pozoru różnice są fundamentalne w skutkach. Twierdzę, że nasz "układ" w UE okaże się niezwykle trwały. A my na zawsze zapamietamy straszne skutki błedu z Zaolziem i niezwykle pozytywne właściwej postawy wobec UA
już oceniałe(a)ś
3
0
Ja może tylko dodam, że w ruskiej prasie aneksja Zachodniej Ukrainy przez Polskę nie jest żadnym "hot newsem" z ostatnich dni
Oni ten "fakt" traktują jako "oczywistą oczywistość" już bodaj od miesiąca
W zasadzie codziennie jest o tym jakiś artykuł w jakiejś gazecie, albo w kilku
Wizyta Dudy w Kijowie nie jest więc żadnym "przełomem" w tej sprawie, tylko zwykłym potwierdzeniem czegoś, co stało się już dawno - przynajmniej w umysłach propagandzistów

A te polskie wojska to już chyba od dwóch dni stacjonują na Ukrainie - bo miesiąc temu pisali, że mają tam się zjawić 22 maja
@PiekielnyPedro-dawniej.666
Przecież "polskie" czołgi już w Ukrainie są...
już oceniałe(a)ś
4
0
@PiekielnyPedro-dawniej.666

Nie wiem czy to wina tłumaczenia ale kacapy mówią o Ukrainie jak o swoim. Taki ton przebija z tych cytatów, niby troszczą się o Ukraińców ale zieje z tych wypowiedzi przekonanie, że to ruskim się należy, a Ukraińcy mają g. do powiedzenia.

TomiK
już oceniałe(a)ś
5
0
@fawad
To prawda, tak mówią
Ale też faktem jest, że na tę zachodnią część, "galicyjską", jakby machają ręką
Ton jest taki: "no cóż, Zełenski oddał to Polsce, może trochę dziwne, że prezydent oddaje własny kraj obcemu - ale co nas to w sumie obchodzi?"
Natomiast fakt - reszta Ukrainy jest "ich"
już oceniałe(a)ś
2
1