"Amerykański obywatel Evan Neumann otrzymał na Białorusi status uchodźcy", poinformowała białoruska agencja prasowa BelTA. W wywiadzie dla reżimowej telewizji Neumann poskarżył się na społeczny ostracyzm w Kalifornii i rzekome prześladowania ze strony amerykańskiego rządu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

48-letni Neumann zbiegł w sierpniu 2021 r. na Białoruś, bo w USA dostał sześć zarzutów za udział w szturmie na Kapitol (w grudniu prokuratura dołożyła kolejne, łącznie jest ich 14).

Był jednym z setek napastników, którzy 6 stycznia 2021 r., po gniewnym przemówieniu niemogącego się pogodzić z porażką wyborczą Donalda Trumpa, wdarli się do gmachu Kongresu USA, by uniemożliwić zatwierdzenie zwycięstwa Joego Bidena.

Evan Neumann: Białoruś mi się podoba

"Amerykański obywatel Evan Neumann otrzymał na Białorusi status uchodźcy. Dokument wręczono mu dziś w Departamencie ds. Obywatelstwa i Migracji dyrekcji spraw wewnętrznych regionalnego komitetu wykonawczego w Brześciu", głosi oświadczenie białoruskich władz cytowane przez BelTA, reżimową agencję prasową.

6 stycznia 2021 r. Szturm zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol
6 stycznia 2021 r. Szturm zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol  Fot. Jose Luis Magana / AP Photo

- Czuję się na Białorusi bezpiecznie. Jest tu spokojnie, kraj mi się podoba. Dziś mam mieszane uczucia. Cieszę się, że Białoruś się o mnie zatroszczyła. Jestem jednak niezadowolony, że znalazłem się w tej sytuacji, że w moim kraju miałem tyle problemów - miał powiedzieć Neumann.

W USA prokuratura postawiła mu m.in. zarzuty napaści na policjanta i naruszenia porządku publicznego. Jak opisuje amerykański portal "Daily Beast", koronnym dowodem jest nagranie, na którym widać, jak Neumann nie stosuje się do poleceń policjantów przed budynkiem, by odsunąć się od barierek, obraża ich i atakuje.

- Jesteście niczym! Jestem gotów na śmierć, a wy?! - krzyczy w pewnym momencie.

"Tylko kilka krajów na świecie mogło mnie obronić przed USA"

Mieszkaniec Mill Valley w Kalifornii w listopadzie udzielił wywiadów białoruskiej telewizji i tubie propagandowej Kremla Russia Today.

W pierwszym oznajmił, że sankcje USA przeciwko Rosji i Białorusi są "formą terroryzmu". W drugim powiedział, że nie rozumie, "dlaczego Rosja jest dziś naszym wrogiem".

Opowiadał, że w przeszłości zarejestrował się jako wyborca Demokratów, ale w 2016 i 2020 r. głosował na Trumpa. Jego zdaniem 6 stycznia nikt z uczestników szturmu nie brał pod uwagę, że stanie przed sądem. - Wydawało się, że w USA zapanowała anarchia, a rządy prawa przestały istnieć - stwierdził.

Zaprzeczył, by zaatakował funkcjonariusza, mimo że widać to na filmie.

Po szturmie skarżył się na społeczny ostracyzm. Narzekał, że jego "politycznie niepoprawne" komentarze były w Kalifornii zupełnie nietolerowane. - Nie byłem już zapraszany na żadne przyjęcia - opowiadał.

Z czasem zaczął żałować udziału w ataku. - Żałuję paru spraw. Po pierwsze, obiecałem komuś, że nie będę się wychylał z tłumu i nie dotrzymałem tej obietnicy. Żałuję, że byłem nieprzyjemny dla policji. I jest jeszcze jedna rzecz, ale nie powiem, bo mam prawo zachować milczenie - wyznał Neumann.

Zdecydował się na ucieczkę z kraju, bo "nie miał pieniędzy na obronę". Śledztwo uważał za prześladowanie polityczne. - Jest tylko kilka krajów na świecie, które mogą ochronić mnie przed Stanami Zjednoczonymi - powiedział Amerykanin.

Neumann jak Oswald?

Media w Rosji już porównały Neumanna do Lee Harveya Oswalda, zafascynowanego marksizmem amerykańskiego weterana, który przeprowadził się do ZSRR i też mieszkał w Mińsku.

Oswald przeszedł do historii jako zabójca prezydenta Johna F. Kennedy'ego 22 listopada 1963 r. (nawiasem mówiąc, pod koniec zeszłego roku Waszyngton opublikował nowe dokumenty na ten temat ).

Według władz Białorusi o azyl w tym kraju ubiegał się też polski dezerter Emil Czeczko, który zbiegł z Polski w grudniu. On również występował w białoruskich mediach państwowych, powtarzając tezy wygodne dla kremlowskiej propagandy. 17 marca białoruskie poinformowały o jego śmierci. Miał zostać znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w Mińsku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
pewnie zrobi kilka 'wywiadów' a potem skończy jak emil czeczko
@ejsuzan
Oby tak się stało.
@ejsuzan
Pewnie tak. Na Białorusi: rezerwacie głupoty.
@ejsuzan
Cala prawda o kato-prawactwie.
"I jest jeszcze jedna rzecz, ale nie powiem, bo mam prawo zachować milczenie - wyznał Neumann."

Że byłem na tyle głupi, że dałem się zwerbować jako ruski agent i teraz muszę siedzieć na Białorusi i mówić, że mi się tu podoba.
już oceniałe(a)ś
Nasz azylant z Białorusi już się powiesił. Ciekawe kiedy i ten się "powiesi"
@Konrad P
No wiesz tam już grasuje seryjny samobójca.
już oceniałe(a)ś
No to znalazł azyl w oazie demokracji. Powinien zbadać go psychiatra.
już oceniałe(a)ś
Czas na trumpa.
Wszystkim będzie lżej, a ciepły człowiek się nie zmęczy, bo tam śmiertelność wysoka i nie trzeba gości wypraszać.
@bra-tanki
trump ucieknie do Korei Pln :-)
@bra-tanki
Odpowiednio do rangi, Trump zasługuje na azyl w Moskwie, nie w jakimś Mińsku...
Ciekaw kiedy "odnajdą go powieszonego w miejscu zamieszkania".
już oceniałe(a)ś
Przed przyszłością tego osobnika widzę ciemność
już oceniałe(a)ś
Dzban i tyle.
@FatMikeEast
Straszny. Za to przynajmniej widać, jakiej proweniencji są fanatyczni zwolennicy Trumpa.