Według ukraińskiego sztabu generalnego wyjazd z Kijowa białoruskich dyplomatów ma oznaczać, że białoruscy żołnierze w ciągu dwóch dni przyłączą się do wojny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pożegnanie białoruskiego ambasadora Igora Sokoła z Ukrainą skrzętnie nagrano. Na jednym z przejść granicznych między Ukrainą a Mołdawią opuszczający kraj dyplomata został poproszony o wyjście z samochodu. W strażnicy ukraińskiej straży granicznej czekał na niego umundurowany i uzbrojony podpułkownik. Kazał Białorusinowi podać swoje personalia. A następnie wręczył mu woreczek.

– Szef naszej straży granicznej generał major Sergiej Wasylewicz kazał przekazać szefowi straży granicznej Republiki Białorusi generałowi pułkownikowi Lobkowowi gorące pozdrowienia, a panu wręczyć 30 srebrników – powiedział.  

Oburzony potraktowaniem jak Judasza dyplomata nie przyjął woreczka z monetami i wyszedł.

 

Upokorzenie dyplomaty Łukaszenki upubliczniono. To kolejny punkt, który Ukraina zdobyła w prowadzonej z Rosją i jej sojusznikami wojnie informacyjnej. Ale fakt opuszczenia kraju przez białoruskich dyplomatów niepokoi. Wszak 22 lutego, dwa dni przed rozpoczęciem inwazji, Rosja ewakuowała swoich dyplomatów z Kijowa. Teraz ukraiński wywiad wojskowy twierdzi, że prawdopodobieństwo, iż białoruskie wojska wkroczą na Ukrainę, jest bardzo wysokie. „Ukraińska Prawda" podaje, powołując się na źródła w sztabie generalnym, że wejście Białorusinów do wojny to kwestia „dwóch lub trzech dni".

Wojna w Ukrainie. Czy Łukaszenka ulegnie Putinowi?

O tym, że Białoruś wesprze rosyjską inwazję, mówiono od samego początku wojny. Informacje o tym, że białoruskie oddziały powietrznodesantowe ładują się na pokłady samolotów albo że jednostki pancerne czekają pod granicą z Ukrainą, pojawiły się kilkukrotnie. Ostatecznie białoruski dyktator Aleksander Łukaszenka nie zdecydował się na wkroczenie na Ukrainę.

– Nic tam nie mamy do roboty, nikt nas tam nie zapraszał – mówił dyktator jeszcze we wtorek.

Na razie Białoruś pozwala Rosjanom atakować Ukrainę z jej terytorium. Dotyczy to sił lądowych, rakiet balistycznych czy lotnictwa, które korzysta z białoruskich baz lub odpala pociski z białoruskiej przestrzeni powietrznej. W szpitalach w obwodzie homelskim leczeni są ranni podczas walk rosyjscy żołnierze. Kostnice są zaś pełne poległych w rosyjskich mundurach.

„Łukaszenka kluczy i zwodzi Rosję" – podsumowywał postawę dyktatora portal Politico.

Białoruskiego satrapę ma przerażać ukraiński opór i widmo strat, jakie jego wojsku zadaliby Ukraińcy. Putin jednak potrzebuje wsparcia na froncie. W tym celu ściąga na Ukrainę również „ochotników" z Syrii.

Gdyby faktycznie Rosjanom udało się wymusić wysłanie do Ukrainy białoruskiego kontyngentu, mógłby on być wsparciem dla wojsk rosyjskich, które utknęły pod Kijowem. Albo niezależnie od obecnych już na Ukrainie sił rosyjskich ruszyć na zachodnią Ukrainę. W takim przypadku celem białoruskiej ofensywy byłby Łuck, a potem Lwów.

– To będzie mięso armatnie – mówi jeden z wojskowych informatorów "Ukraińskiej Prawdy", wskazując na słabe wyszkolenie białoruskiej armii, niskie morale i sprzeciw przeciwko wojnie z Ukrainą.

Białorusini, w przeciwieństwie do ściąganych ze środkowej czy wschodniej Rosji żołnierzy, żyli z Ukraińcami po sąsiedzku. Propagandowe bajki o wyzwalaniu Ukrainy od nazizmu ich nie przekonają. Można nawet się spodziewać masowych dezercji białoruskich żołnierzy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
No i świetnie. Ze dwie dywizje od razu przejdą na stronę ukraińską i bardzo się przydadzą. A potem wrócą na Białoruś i skończy się baćkowanie...
@asinau
Oby...
już oceniałe(a)ś
17
0
@agnmonika
Jak wiadomo nic tak nie pomaga na kryzys wewnętrzny, jak mała, zwycięska wojna. Sytuacja na Białorusi musi być bardzo niepewna, skoro Baćka nie poszedł na łatwy triumf z Sowietami. Przypomnę, że 24 lutego nikt nie wiedział, że Ukraina będzie się bronić w takim stylu.
A o nastrojach na Białorusi to Baćka akurat wie najlepiej...
już oceniałe(a)ś
11
0
@asinau
Dwie dywizje wystarczą, żeby rozgonić białoruski OMON i wysłać Kołchoźnika do Putina. Nie wiem czy znajdą się tacy odważni białoruscy generałowie, ale jeżeli będą, to przejdą do historii.
już oceniałe(a)ś
13
0
@asinau
Och, piękna wizja!! :)
już oceniałe(a)ś
2
0
Nie ma się co śmiać. To może znacznie pogorszyć sytuację Ukrainy - kolejny front od północy, kolejne siły do odparcia. Świat powinien jasno dać do zrozumienia Łukaszence, że przyłączenie się do wojny będzie go drogo kosztować.
@Fredro
Po przejechaniu 50 kilometrów albo zabraknie im paliwa albo ten jego szrot zacznie się rozsypywać.
już oceniałe(a)ś
5
0
@Ricki

Nie pojadą. Już by jeździli. Spie....
już oceniałe(a)ś
3
0
@Fredro
A kto tu się śmieje?
już oceniałe(a)ś
7
2
@vytrisalov1
Polecam lekturę komentarzy powyżej i poniżej. Niektóre są dość beztroskie...
już oceniałe(a)ś
1
0
Zamknąć granicę z Białorusią i kacapią. Transport drogowy i kolejowy puścić przez Ukrainę.
@demokrates2
Właśnie tak ciężarówki do Rosji przemieszane z tymi idącymi z pomocą dla Ukrainy
już oceniałe(a)ś
2
0
Nie wejdą. Dojdzie do buntu, o ile już nie doszło. Łukaszenko nie na darmo się wykręca, a tak naprawdę trzęsie portami. Z jednej strony Putin żąda od niego posłuszeństwa, a z drugiej generałowie jawnie mu się sprzeciwiają. Poza wszystkimi bredniami, w które nie wierzą (o nazistach i narkomanach) po prostu wiedzą, że ich żołnierze, którzy nigdy nigdzie nie walczyli, zostaliby przez Ukraińców zmiażdżeni w trzy dni, a ci którzy przeżyją natychmiast przyłączą się do legionu białoruskiego. A parę dni później generałowie się z Baćką policzą po swojemu.
już oceniałe(a)ś
39
0
najlepsze co Bialorusini mogliby zrobic to zmienic strony po przekroczeniu granicy... byc moze trzeba by ukatrupic jakiegos generala i kilkunastu politrukow
@yogi&ranger

5 milionow uchodźców z Białorusi wzmocni finansowo i ludnościowo
nasz skorumpowany, jak Meksyk , kraj.
już oceniałe(a)ś
0
8
@JimmyDore
Ruski troll wciąż nadaje.
już oceniałe(a)ś
7
0
@JimmyDore
Opowiedz mi więcej żyje już 52 lata i nigdy nikogo nie korumpował, mnie też nikt. I znam sporo takich osób, to jak to jest? To u was w kacapii wyrosły fortuny złodziejów oligarchów.
już oceniałe(a)ś
2
0
Już tłumaczę:
W Turkmenii jest podobno jakiś Turkmenbasza
Ziemniak to po białorusku bulba
Ziemniak to podstawowe pożywienie Białorusinów
Łukaszenko to jest - logiczne, nie? - Bulbasza
Ukraińcy - mam wrażenie - już się nie mogą doczekać, żeby "bulbasze" w końcu weszły
Jest nieskończona ilość memów na ten temat - o BULBASZACH właśnie (o Jezu, o Jezu - bulbasze wchodzą - kryć się! - etc)

Coś mi się wydaje, że jeśli bulbasze faktycznie wejdą, to jedynie zasilą Ukrainę w sprzęt wojskowy :)

Idziemy albowiem w stronę opcji jagiellońskiej - jak powiedział Zełenski - razem jest nas 90 milionów :)
już oceniałe(a)ś
31
0
Jeżeli Łukaszenka da się w to wkręcić to znaczy że już całkowicie och...ał
@misiaczki

On i Putin zdrowi na umyśle nie są, to pewne.
już oceniałe(a)ś
1
1
@Mary Poppins 26
To nie kwestia zdrowia umysłu. Może zaburzeń społecznych. Ale tu chodzi o władzę i pieniądze. Bez zamordyzmu obydwoje stracą wszystko. Łącznie z życiem.
już oceniałe(a)ś
1
0
Łukaszenka wysyłając swoją pożałowania godną armię skompromituje się na całego. Połowa przyłączy się do ukraińców, druga połowa ucieknie. To będzie jego koniec, jeszcze szybszy niż Putina.
już oceniałe(a)ś
15
0