Białoruski dyktator między młotem a kowadłem: naciskami Moskwy a społecznym sprzeciwem wobec udziału armii w rosyjskiej inwazji. We wtorek w rozmowie z agencją Bełta podkreślił, że Białoruś "nie zamierza angażować się" w rosyjskie działania na terenie Ukrainy
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

We wtorek Aleksander Łukaszenka w rozmowie z państwową agencją Bełta informował, że Białoruś przechwyciła dwa dni temu rakietę wystrzeloną z terytorium Ukrainy. - Ostrzegałem, że będą nas próbowali wepchnąć w tę wojnę. (...) Ale nie zamierzamy angażować się w przeprowadzaną przez Rosję operację na terenie Ukrainy - podkreślił, zastrzegając jednak, że jego cierpliwość nie jest nieograniczona.

Jak podaje agencja Reutersa, Kijów o wspomniany przez Łukaszenkę atak oskarżył Moskwę, oceniając, że było to tzw. operacja "fałszywej flagi", a więc mająca na celu zasianie dezinformacji co do rzeczywistego jej autora i stworzenie pretekstu do działań odwetowych.

Sachaszczyk: Białoruska armia bez doświadczenia

- Doskonała walka sił ukraińskich jest najważniejszym powodem, dla którego Białoruś nie połączyła sił z Rosją. Działania armii ukraińskiej, obrony terytorialnej i ludności przeszły wszelkie oczekiwania - powiedział portalowi Politico.eu były dowódca białoruskiej 38. Brygady Powietrznodesantowej Walery Sachaszczyk. 

Podpułkownik przypomniał, że białoruska armia nigdy nigdzie nie walczyła i nie jest przygotowana na zewnętrzne konflikty. - Łukaszenka nie jest głupcem. Rozumie, że istnieje duże ryzyko, że armia poniesie znaczne straty, a wtedy jego ostatni zwolennicy mogą się od niego odwrócić. To byłaby dla niego katastrofa - dodał.

Długi Łukaszenki

Białoruski dyktator ma na Kremlu potężny dług: to rosyjskie pieniądze i wsparcie militarne utrzymały go u władzy w 2020 roku mimo masowych protestów po kolejnych sfałszowanych wyborach. Dziś Moskwa najchętniej przyjęłaby spłatę długu w białoruskich żołnierzach: jej armia od prawie trzech tygodni wykrwawia się na Ukrainie i bardzo potrzebuje uzupełnień. Tyle że Łukaszenka wydaje się skłonny udzielić Władimirowi Putinowi każdej pomocy w inwazji - poza wysłaniem swoich wojsk na Kijów.

W zeszłym tygodniu lider Białorusi odwiedził Moskwę,  ale nawet retorycznie jego wsparcie było dość umiarkowane. Podziękował Putinowi za przeprowadzenie „specjalnej operacji wojennej" - "prewencyjnej", bo, jak powiedział, ma dowody, że Ukraina miała zamiar „napaść nie tylko na Donbas, ale też na terytorium Białorusi". - Gdybyście tego nie zrobili, za kilka dni mielibyśmy prawdziwe problemy - stwierdził. 

Wdzięczność Łukaszenki ma dla Putina już teraz wymiar praktyczny: to z terytorium Białorusi część rosyjskiej armii zaatakowała Kijów. Rosjanie używają białoruskich dróg i linii kolejowych do przesyłania zaopatrzenia na Ukrainę, ich samoloty startują z białoruskich lotnisk, ich ranni trafiają do białoruskich szpitali, a polegli - do białoruskich kostnic. Ale 48-tysięczna białoruska armia wciąż nie przekroczyła ukraińskiej granicy. Jej ruchy, zapewnił 12 marca szef sztabu generalnego Wiktor Gulewicz, "nie mają nic wspólnego z przygotowaniem ani tym bardziej wzięciem udziału w specjalnej operacji na Ukrainie".

Łukaszenka boi się utraty armii

Łukaszenka odmawia Moskwie, bo obawia się, że zgoda zbyt drogo by go kosztowała. Po pierwsze, udział białoruskiej armii w ataku na Ukrainę jest w kraju skrajnie niepopularny: według sondaży tylko 3 proc. Białorusinów i Białorusinek uważa to za dobry pomysł. A po drugie, armia jest jednym z filarów władzy Łukaszenki. A patrząc na to, jak sobie radzi - a raczej nie radzi - w walce z Ukraińcami lepiej uzbrojone i bardziej doświadczone rosyjskie wojsko, białoruski dyktator może mieć uzasadnione obawy, że spora część tego filaru może wrócić do domu w trumnach.

Ukraina z kolei uważnie obserwuje północnego sąsiada. W zeszłym tygodniu ostrzegała, że Białoruś, najpewniej pod zapewnionym przez Rosjan pretekstem, włączy się do wojny. Te ostrzeżenia się nie sprawdziły. W sobotę sztab generalny w Kijowie informował, że "utrzymuje się wysokie prawdopodobieństwo" udziału wojsk białoruskich w wojnie przeciw Ukrainie". A w niedzielę Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow stwierdził, że rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa prowadzi na Białorusi "operację specjalną: przebiera białoruskich żołnierzy w mundury rosyjskiej armii, by wysłać ich do walki przeciwko Ukraińcom".

Sami Białorusini chętniej walczą po stronie Kijowa niż Moskwy. Stworzyli własny batalion, który wspiera obronę Ukrainy. A liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska apeluje do rodaków: jeśli Łukaszenka pośle was na wojnę, dezerterujcie i dołączajcie do ukraińskiej armii.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Chłop jest teraz usrany po pachy że strachu. Aż miło było patrzeć jak podczas wizyty na Kremlu nerwowo wycierał pot z czoła. Pewnie bał się, że Mińska już nie zobaczy. Cierp teraz Szasza. Nie ukrywam satysfakcji.
A z tej jego armii to pewnie połowa by od razu poddała się na Ukrainie.
@Tomasz Michniewicz
I to nie byłby głupi pomysł - zakładam, że sprzęt mają w lepszym stanie niż putinowcy
już oceniałe(a)ś
22
0
@heisen
Połowa to przeszłaby na stronę Ukrainy, żeby zwalczać ruskich ;-)
już oceniałe(a)ś
21
0
Jest jeszcze jeden argument: białoruscy oficerowie nie są totalnymi idiotami, widzą jak wygląda ta wojna. Jeżeli Łukaszenko każe im walczyć z Ukraińcami to może się spodziwać masowego oporu. W najgorszym (dla Łukaszenki) przypadku białoruska armia może ruszyć nie na Kijów, tylko na Mińsk, a wtedy żaden OMON kołchoźnikowi nie pomoże.
@nabuchomozor
Zwłaszcza, że jego pan jest zajęty niszczeniem Ukrainy. Może to dobry moment żeby Białorusini jeszcze raz spróbowali odzyskać demokrację.
już oceniałe(a)ś
38
0
@nabuchomozor
Moga obalić satrapę, zablokować granicę korzystając z zaangażowania Moskwy...
już oceniałe(a)ś
3
0
Chyba putler zmieni gubernatora białoruśi na bardziej skorego do współpracy . A swoją drogą, w białoruskiej armii musi nieźle buzować, skoro batka bardziej boi się ich wku...ć niż putlera.....:)
@tommywolf
Putler jest słaby i musi robić laskę Chińczykom.
już oceniałe(a)ś
21
0
@tommywolf

>> Chyba putler zmieni gubernatora białoruśi na bardziej skorego do współpracy

Za późno. Trzeba było to robić przed inwazją. Teraz Putin boi się, że jego ktoś wymieni. Tylko na kogo?

O mam, może na obecnego przewodniczącego ZBiRu: niejakiego Aleksandra Łukaszenkę?

TomiK
już oceniałe(a)ś
10
0
Biedny, ciepły człowiek.
@tokowirowka
To jest krętacz i lawirant.
Minuty dłużej na stołku nie będzie jak Putler padnie.
już oceniałe(a)ś
9
0
@tokowirowka
To trzeba koniecznie napisać w cudzysłowie, jeśli ma to być ironia. Inaczej ktoś to może zrozumieć dosłownie!
już oceniałe(a)ś
8
0
@DorleMoos
Kto zna słynnego lekarza z senatu, z partii pożytecznych idiotów putlera, ten wie.
już oceniałe(a)ś
7
0
Czekam nie na białoruską armię a na białoruską opozycję. Wydaje się, że to już czas. Część tej armii się do was przyłączy. Lepszej okazji na obalenie Łukaszenki może już nie byc
już oceniałe(a)ś
55
0
A co robi ruskie wojsko na Bialorusi?

Lukaszena oddal swoj kraj Putlerowi bez jednego strzalu.
@standard_jestem
> A co robi ruskie wojsko na Bialorusi?

Pilnuje mu zadźca.

Rosja jest już na ostatnich nogach, gdyby tak nie było, to Bat'ka inaczej by śpiewał.
już oceniałe(a)ś
16
0
Skończy jak Mussolini
już oceniałe(a)ś
39
0
.."z terytorium Białorusi część rosyjskiej armii zaatakowała Kijów. Rosjanie używają białoruskich dróg i linii kolejowych do przesyłania zaopatrzenia na Ukrainę, ich samoloty startują z białoruskich lotnisk, ich ranni trafiają do białoruskich szpitali, a polegli - do białoruskich kostnic." Tak jest. Więc Ukraina ma prawo korzystać ze sprzętu, lotnisk, samolotów i innych środków państw zaprzyjaźnionych. KTO TAK SPIEPRZYŁ SPRAWĘ MIGÓW???
@staryapacz1
Kto? V Kolumna Putina w Warszawie
już oceniałe(a)ś
20
1