Rosyjski prezydent Władimir Putin ma teraz dobry tydzień na podgrzewanie paniki przed wojną.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak twierdzi portal Politico, prezydent USA Joe Biden określił już termin agresji Rosji na Ukrainę : 16 lutego, „jeszcze przed zakończeniem olimpiady w Pekinie".

Ewakuacja, optymalizacja, giełda w dół

Amerykanie, a za nimi i inne państwa, ewakuują lub istotnie ograniczają personel swoich ambasad i konsulatów w Ukrainie. Część dyplomatów wyjeżdża, część przenosi się na zachód kraju, do Lwowa czy Iwano-Frankowska. Do tego exodusu przyłączyła się i Rosja, ogłaszając „optymalizację" ambasady w Kijowie „w obawie przed możliwymi prowokacjami".

Już ponad 35 państw wezwało swych obywateli, by nie jeździli na Ukrainę, a jeśli tam aktualnie są - by jak najprędzej opuścili ten kraj.

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania ewakuowały też swych wojskowych, którzy szkolili żołnierzy ukraińskich, ucząc ich przede wszystkim posługiwania się dostarczaną im właśnie bronią przeciwpancerną i przeciwlotniczą.

Holenderskie linie lotnicze KLM zdecydowały, że ich maszyny nie będą latać nad Ukrainą, a brytyjskie firmy ubezpieczeniowe odmawiają przewoźnikom asekurowania rejsów nad zagrożonym wojną krajem.

Lęk przed wojną - jak było i dwa tygodnie temu - odbija się też na rynkach. W piątek po południu cena dolara podskoczyła o ponad dwa ruble. RTS, rosyjski indeks giełdowy, stracił niemal 5 proc., i to mimo sporego (3,86 proc.) wzrostu ceny kluczowej dla gospodarki ropy marki Brent. Eksperci cytowani przez rosyjskie media przewidują, że w poniedziałek sytuacja na spanikowanym rynku jeszcze się pogorszy.

Żołnierze rosyjscy na poligonie Gożskim podczas ćwiczeń wojskowych Związku Odwaga-2022 Rosja-Białoruś na Białorusi,
Żołnierze rosyjscy na poligonie Gożskim podczas ćwiczeń wojskowych Związku Odwaga-2022 Rosja-Białoruś na Białorusi,  Fot. Vadzim Yakubionak/AP

Związkowa Stanowczość 2022 - manewry z wielkim rozmachem

Moskwa, choć wciąż powtarza, że wojny nie chce, stara się, jak może, by pokazać, że jest na nią gotowa i zdecydowana.

Koncentruje siły wokół Ukrainy. Do pełnej armii (według różnych ocen od 80 do 130 tys. żołnierzy) zebranej przy wschodniej ukraińskiej granicy dochodzą oddziały przerzucone na Białoruś, dla udziału w manewrach z tamtejszymi siłami pod hasłem Związkowa Stanowczość 2022.

Dowódcy, w tym minister obrony Rosji Siergiej Szojgu, zapewniają, że liczba uczestników ćwiczeń nie przekracza 9 tys., ale rozmach tego, co się dzieje jednocześnie na pięciu białoruskich poligonach, dowodzi, że to nieprawda. W manewrach - jak twierdzi bardzo kompetentny w tych kwestiach tygodnik „Niezawisimoje Wojennoje Obozrenije" (NWO) - biorą udział „niemal całe siły zbrojne Białorusi".

Wcześniej zaś Rosjanie przeprowadzili bezprecedensową operację. Drogą powietrzną i koleją przerzucili z Dalekiego Wschodu w okolice Brześcia (w prostej linii 7,4 tys. km) ok. 100 maszyn bojowych, w tym wyrzutnie najnowszych rakiet przeciwlotniczych S-400 i pocisków samosterujących Iskander. Przy granicach Białorusi z Ukrainą i Polską, jak ocenia „NWO", do 20 lutego trenować będą wspomagane przez lotnictwo strategiczne i frontowe „dziesiątki tysięcy uprzejmych ludzi" (tak określano żołnierzy z Rosji, którzy osiem lat temu okupowali ukraiński Krym).

Płynie wielka armada

Napięcie rośnie też i na froncie czarnomorskim. Tam Moskwa zebrała wielką armadę złożoną z jednostek wszystkich swoich flot (poza Kaspijską). Na Morze Czarne weszło sześć wielkich okrętów desantowych (z każdego na brzeg mogą się wysadzić dwie kompanie piechoty morskiej ze sprzętem) przypisanych do Floty Bałtyckiej i Floty Północnej. Do nich i do okrętów Floty Czarnomorskiej dołączyły przysłane z Dalekiego Wschodu jednostki Floty Oceanu Spokojnego. 

Około 140 okrętów, 60 samolotów, tysiąc maszyn bojowych, 10 tys. ludzi do soboty będzie uczestniczyć w manewrach w pobliżu wybrzeży Ukrainy, na morzach Czarnym i Azowskim.

Taka kosztująca ogromne pieniądze militarna aktywność armii Rosji jednocześnie na trzech frontach daje Waszyngtonowi podstawę do przypuszczeń, że wojna może - czy wręcz powinna - wybuchnąć akurat w rozpoczynającym się tygodniu, kiedy wojska i floty są w pełnej gotowości bojowej.

Jednak niech Amerykanie wezmą pod uwagę, że w ostatnich latach armia Rosji ćwiczy permanentnie. W kraju Putina po ponad dwóch dekadach jego rządów co szósta szkoła nie jest podłączona do kanalizacji i ma dla uczniów toaletę na podwórku. Na poprawienie tej sytuacji Moskwy nie stać, ale na wojsko pieniędzy jest aż nadto.

Kto zaraża świat strachem przed wojną

Rosja uparcie zapewnia, że to nie ona zaraża świat strachem przed wojną.

– Fakty są takie, że to Amerykanie sztucznie rozdmuchują histerię wokół tzw. planowanej agresji na Ukrainę i nawet wskazują, kiedy konkretnie do niej dojdzie. W ostatnich dniach i godzinach sytuacja stała się absolutnie absurdalna – przekonuje Jurij Uszakow, odpowiedzialny za politykę zagraniczną pomocnik Putina.

Aktywność dyplomatyczna Kremla nie mniejsza niż militarna

Tymczasem Moskwa wykazuje nie mniejszą niż militarna aktywność dyplomatyczną. W ubiegłym tygodniu u Putina byli premier Węgier Victor Orbán, prezydent Francji Emmanuel Macron i szefowa MSZ Wielkiej Brytanii Liz Truss.

W poniedziałek na Kremlu zjawi się kanclerz Niemiec Olaf Scholz. W tym tygodniu z szefem dyplomacji Rosji Siergiejem Ławrowem ma też rozmawiać w Moskwie Zbigniew Rau. Zapowiadając tę wizytę, rosyjskie media piszą, że minister spotka się z „przewodniczącym OBWE", nie nazywając jednak rozmówcy ani funkcji, jaką pełni on w polskim rządzie.

Putin jest w kontakcie telefonicznym z Macronem, brytyjskim premierem Borisem Johnsonem, a przede wszystkim z Bidenem, z którym przez ponad godzinę rozmawiał w sobotę.

Gospodarz Kremla wciąż stara się przekonać  głównych zachodnich partnerów, że zapobiec wojnie mogą, jedynie godząc się na postawione im 17 grudnia ubiegłego roku ultimatum, a więc gwarantując, że nie przyjmą Ukrainy do NATO i wycofają instalacje Sojuszu z państw, które wstąpiły doń po 1997 r.

Moskwa aktywnie pracuje też z „mniejszymi" partnerami. Głosi, że stają się oni ofiarami „Anglosasów" (tych państw, gdzie mówi się po angielsku), wciągających Europejczyków do swojej wojny. Tym właśnie Putin straszył np. Francuzów po spotkaniu z Macronem tydzień temu.

A Ławrow - po rozmowach z Liz Truss - przypomniał, że Moskwa domaga się od wszystkich państw Zachodu, by każde z nich w swoim imieniu odpowiedziało jej na ultimatum w sprawie nieprzyjmowania Ukrainy do NATO i likwidacji instalacji Sojuszu w Europie Centralnej.

Doświadczenie z Orbánem gotowym iść na rękę Putinowi pokazuje, że taka taktyka może się opłacić.

Co ugra w tym tygodniu Władimir Putin

Teraz Kreml ma znakomity tydzień na werbowanie nowych stronników. Z jednej strony straszy ich armiami i armadami manewrującymi u granic Ukrainy. Z drugiej - póki u towarzyszy chińskich trwa olimpiada - ma alibi pozwalające wytłumaczyć Rosjanom, dlaczego wciąż nie wymierza ciosu uzbrojoną pięścią podniesioną nad sąsiednim krajem.

W najbliższą sobotę kończą się manewry floty, w niedzielę - igrzyska i ćwiczenia na Białorusi, po których Moskwa solennie obiecała wycofać swoje wojska do koszar.

To, co Putin ugra w najbliższych dniach, podnosząc poziom strachu przed wojną do zenitu i prowadząc krecią robotę, wzmocni jego pozycję w ukraińskich przetargach z USA i NATO.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Rosja ma PKB wielkości ok 3% PKB krajów NATO. Stan Nowy Jork ma większy PKB niż cała Rosja. Apple jest warta 2 x więcej niż PKB Rosji. Do tego struktura gospodarki rosyjskiej jest prymitywna: wydobyć i sprzedać; prawie żadnej produkcji wysokotechnologicznej. Najwyższy czas, żeby kraje Zachodu pokazały Putinowi miejsce w szeregu. Powinien poczuć sankcje nie po napaści na Ukrainę, ale już teraz. Bo to co wyprawia Putin i klika KGB-istów zasługuje na poważną karę. Najlepiej zacząć od przyjrzenia się majątkom rosyjskich polityków i oligarchów zgromadzonym w krajach Zachodu.
@nabuchomozor
Dokładnie tak. Prawdę powiedziawszy Putin wyrządziłby całemu światu wielką przysługę atakując Ukrainę. Byłoby bardzo dużo ofiar śmiertelnych, ale przyspieszyłoby to jego koniec dramatycznie. Trzymajmy kciuki za to, że go Zachód usadzi do kąta i pokarze mu jego miejsce.
już oceniałe(a)ś
@nabuchomozor
Rosja to taki podwórkowy bandyta wymachujący bejsbolem, który może wybić zęby absolwentowi renomowanej uczelni...
już oceniałe(a)ś
@nabuchomozor
No tak,ale PKB nie będzie na wojnie. Ruskie pójdą w walonkach na front. W czasie drugiej wojny światowej mieli karabiny na sznurkach. Niemieckie czołgi jak się zepsuły to stały w polach a ruskie aż do Berlina dojechały.
Im jest wszystko jedno jedna rakieta tam druga w inne miasto i miasta nie ma.
Psychol to psychol my też mamy takiego. Zniszczył kraj bez wojny. Jaka broń, urządzenie kipili. Ludzie sobie do gardeł skacza. Koza jak skakała na pochyłe drzewo tak skacze. Wstajemy z kolan 7 rok i końca nie widać coraz gorzej.
Żal Ukrainy. Trzeba mieć nadzieję że wojny nie będzie.
już oceniałe(a)ś
@nabuchomozor
Panie Romanie, robota jest.
Trzeba tego ruskiego Hitlerko-Stalina 2.0
za mordę zaciągnąć do Hagi.
Na honorarium zrzucimy się chętnie.
pzdr
.
już oceniałe(a)ś
@nabuchomozor

W Rosji produkuje się równie dobra broń co w Ameryce.
Rosyjskie silniki zawiozły chińską rakietę na Marsa.
Arabia Saudyjska bazuje swój budżet na sprzedaży ropy naftowej i ma się bardzo dobrze.
@nabuchomozor
Wszelkie porównywania liczbowe nie mają najmniejszego sensu.
To jest strata czasu. Bolszewik i KGB-ista zrobi to, co jemu pasuje.

Chodzi mu, podobnie jak Kaczyńskiemu i innym wszarzom tego pokroju, tylko o
niego samego..
już oceniałe(a)ś
@ammma
Bez szans.
@JimmyDore
Ha ha ha halo, tu Ziemia!
@JimmyDore
Tak, tupolewy bardzo im się udały, świetny produkt eksportowy. Powinni te samoloty sprzedawać razem z trumnami zamiast foteli w środku.
już oceniałe(a)ś
@art30000

Polska musi na nowo otworzyć kopalnie węgla , bo skroplony gaz jest za drogi.
Chyba, ze Ameryka sprzeda po tych samych cenach, co Rosja.
@JimmyDore
Tak powinna zrobić i budować elektrownie atomowe oraz inwestować w energetykę odnawialną. Tak jak na Zachodzie. Rosja szybko upadnie gospodarczo. Chiny też już idą w tym kierunku. Szkoda tylko obywateli Rosji. Nie są winni że rządzą na mi szaleńcy i złodzieje.
już oceniałe(a)ś
@nabuchomozor
Przy pomocy PKB, nawet największego nie wygrasz z bandytą. Brakuje nam Regana. Trzeba ustawić więcej instalacji rakietowych, w pobliżu granic rosyjskich tak, jak oni stawiają swoje rakiety przy naszych granicach. Chce wojny to trzeba temu bandycie pokazać że nie podkulimy ogona tylko w razie czego odpowiemy i oddamy. A jeśli z tego wyjdzie zimna wojna to niech go społeczeństwo rosyjskie rozliczy bo tej wojny on nie wygra i ono także.
już oceniałe(a)ś
@a65m
Jaki problem, żeby Polska stawiała swoje rakiety na Suwalszczyźnie i Białostocczyźnie?
Co nie mamy? patrz Pan/To inni mają ginąć za a65m?
Czy byłeś już w WKU i zgłosiłeś akces do poboru?
@JimmyDore
Szanowni Państwo, polemizowanie z Józiem Odźwiernym jest czystą stratą czasu.
Jest to matoł odporny na wiedzę i fakty.
Jak papuga powtarza ciągle te same putinowskie kłamstwa.Dostaje masę minusów.
I widocznie to go podnieca. Masochista.
@nabuchomozor
a ile jest warta jedna rosyjska bomba atomowa rzucona np. na Nowy Jork?
@bardzospokojny
Jakieś 10 zrzuconych przez USA na Moskwę.
@Kwoks
Niemieckie czołgi stały na polach bo były bardziej zaawansowane technicznie i trudniejsze do naprawy, a T 34 ruscy produkowali w bardzo dużych ilościach i choć się psuły nigdy ich nie brakowało.

Sukces T-34 to również zasługa USA potęga Czerwone Armii to w pewnym stopniu dzieło Amerykanów. Żeby było dziwniej Amerykanie powtórzyli to samo w Chinach.
@JimmyDore
Nikt rozsądny nie neguje chińskich osiągnięć. Zakładając iż zaczynali od zera i kopiowania, to i tak należy ich podziwiać, a w końcu wszyscy tak zaczynali bo chyba jest to najszybsza droga.

Polska mogła zrobić to samo, przez dziesięć lat pokopiwać sobie co nieco i jestem pewien że byłaby przyjęta przez zachód z otwartymi ramionami. Niestety Polacy skupili sie na strajkowaniu zamykaniu i ruinowaniu wszystkiego co się dało i święceniu całego kraju. Święcenie jak widać niewiele pomogło i tak oto zaprzepaszczono odzyskanie niepodległości.
@olek1303
Masz na myśli te rakiety jeszcze z czasów PRL?
@polak__pl
pelna zgoda, zamiast tego kasa jest przewalana na kielbase wyborcza dla gawiedzi, a to tylko uzaleznia od importu gazu i wegla
Rosja:
- drugie miejsce na świecie, ze względu na armię,
- 105 miejsce na świecie, ze względu na średnią długość życia.
Przeciętny Rosjanin nie dożywa 65 lat! Żyje o 10 lat krócej od przeciętnego Polaka.
@jk0059
I to jest rozwiązaniem problemu.
już oceniałe(a)ś
@jk0059
Naród strasznie egalitarystyczny, elity poza jakakolwiek kontrolą owładnięte licznymi maniami. Jednym słowem niebezpieczny naród, w agresji wobec innych nie widzą problemu. Chyba nadal żyją przeciętnie znacznie za długo.
już oceniałe(a)ś
@jk0059
I o czy to świadczy? Że mają stosunkowo młode społeczeństwo.
@olek1303
Jasne. U nas, dzięki covidowi też się odmładza...
@olek1303
Średnia długość życia to nie średni wiek społeczeństwa. A świadczy to o tym, że w tym ich raju ludziom nie chce się żyć.
@Werny_hora
Egalitarystyczny ?
Ostrożnie z trudnymi słowami ;)
@jk0059
Kłamiesz!
Średnia długość życia w Rosji wynosi 73 lata, w Polsce 79 lat. Różnica 6 lat jest bardzo wielką, nie ma najmniejszej potrzeby ?podciągać? do 10.
Inna sprawa że trend wskazuje na szybu wzrost długości życia w Rosji i powolny spadek w Polsce. Ale to już nasz wybór - wolimy pińćsetplus zamiast opieki zdrowotnej na poziomie.
W przypadku mężczyzn to jest 10 lat.
Nie stać tego bandziora na wojnę. Jest w sumie udupiony. On walczy z demokratyzacją dzikiego Wschodu ale kijem wody nie zatrzyma. Postępu nie da się zatrzymać.
@inpoland.today
Łukaszenka pokazał że da się.
@inpoland.today
W historii postęp udawało się zatrzymać wielokrotnie. Jest aż nadto przykładów.
@kjujik
Gó... pokazał. Gdyby nie Putin, to już dawno by gnił w pierdlu albo zdychał gdzieś na wygnaniu.
@sewwpl
Ponieważ siedzisz dziś i przeglądasz internet, komentujesz używając np. telefonu z zaawansowanym procesorem, na zewnątrz za oknem jeżdżą elektryczne samochody, lduzie latają w kosmos już od kilkudziesięciu lat, jest plan kolonizacji Marsa, są skuteczne szczepionki hamujące wirusa, ludzie nie chorują już na polio, etc., etc., etc., to widać chyba, że jednak nie.
Można spowalniać postęp, ale zatrzymać go się nie da.
Giordano Bruno się kłania.
już oceniałe(a)ś
@inpoland.today

Ty znowu o zamykaniu w więzieniach czy zabijaniu ludzi. Idź się leczyć ruski trollu, chory z nienawiści do drugiego człowieka.
@wujcioszeIa
Za parę dni będziesz musiał zmienić nicka, ale i tak ciebie tu rozpoznamy, putinowski ratlerku.
@wujcioszeIa
Wiesz co, ty to chyba botem jesteś :-) Lecisz jak z automatu, bez ładu i składu. Dziecko radzieckiej myśli technologicznej.
@inpoland.today
Niestety, w niektórych krajach da się.
Na przykład: Iran, Afganistan, Turcja, a spośród państw Unii - Węgry i Polska.
@sewwpl
Paradoksalnie wojna zwiększa postęp w wielu dziedzinach. "Każdy kij ma dwa końce": w 1945 postęp technologiczny był ogromny w stosunku do roku 1939, w medycynie również.
@inpoland.today

Widzę że ładnie się zesłałeś. Masz łazienkę, czy tradycyjnie po rusku sławojka?
@wujcioszeIa
To wy ruskie kacapoły macie kłopot teraz, bo się wasz szefunio wkopał na amen. Bez względu, co zrobi, już jest po nim, czyli po was. Dla kogo po nim będziecie pracować? Da się was przeprogramować na prochińska melodię? Chyba nową bazę danych trzeba będzie wgrać. Cała wasza maskarada poszła w pizdu i ludzie już was zdemaskowali.
Może w końcu Europa (a głównie Niemcy i Francja) zrozumie że pora poszukać innych źródeł energii?
@kaczorciech
Już chyba do nich dotarło. Późno, bo późno, ale w końcu.
@kaczorciech
Gaz tylko z USA i o to cały czas chodzi , i do tego drożej. Amen
Putin stoi pod ścianą i dobrze o tym wie. Rosjanie mają go dosyć. Nie żeby go mieli za złego prezydenta, albo mieli lepszego kandydata na oku - nie, po prostu uważają, że rządzi już stanowczo za długo. "Eto wy, batieńka, uże zasiedielis'" - że tak powiem. Desperacko szuka więc czegoś, co skonsoliduje naród i utwierdzi jego władzę. Wojna, z tego punktu widzenia, byłaby zupełnie racjonalnym działaniem.
już oceniałe(a)ś
Władimirycz jest architektem współczesnej ukraińskiej tożsamości narodowej. To jest prawdziwa ironia losu. Już żaden Janukowycz radzieckim nie wyjdzie. Będą jeszcze te kremlowskie żuliki straszyć, manewrować, koncentrować, ale prawda jest taka, że Ukraina jest już dla Kremla trwale utracona.
@Serratiamarcescens
Zachodnia (ta nacjonalistyczna, biedna, rolnicza, bez zasobów naturalnych) - tak. Co do reszty kraju to obawiam się, że tak kategorycznym stwierdzeniem przejawiasz myślenie życzeniowe, jak zdecydowana większość tu komentujących. Chciejstwo mocy sprawczej nie ma, ale miło poprzytakiwać sobie nawzajem w słusznym celu.
A teraz czekam na minusy od zaklinaczy rzeczywistości.
@Serratiamarcescens
Ironia polega na tym, że Rosja bez problemu mogłaby mieć Ukrainę w swojej strefie wpływów. Tak jak Niemcy czy USA mają nas w swojej.

Tylko nie na zasadzie tupania nogami, a partnerskich stosunków. Gdyby Rosja w ciągu ostatnich 30. lat przyjęła do wiadomości podmiotowość Ukrainy, to partnerstwo i kulturowe, i handlowe - a co za tym idzie i polityczne - mogłoby kwitnąć. Są po temu wszelkie racjonalne przyczyny, geograficzne, kulturowe, historyczne.

No ale właśnie: trzeba uznać podmiotowość. Rosja nigdy nie nauczyła się, że można sojuszników zyskiwać inaczej niż groźbą.
@wnuk-swojego-dziadka
Masz wizję (i to dość mętną) Ukrainy z lat 90. Teraz nawet w rosyjskojęzycznej Odessie ludność pozdrawia Władimira Władimirycza tradycyjnym, serdecznym: ????? ?? ???!
Gdy konusowi zamarzy się by zostać carem...
już oceniałe(a)ś
putin to taki hitler 21 wieku, patrząc na niego, jego zachowanie, to widać że traci kontakt z rzeczywistością.
@jd'arc
Z tą różnicą że przeciętnemu Niemcowi po dojściu Hitlera do władzy życie bardzo się poprawiło a u Putina spada zamożność i długość życia.
@kaczorciech
Bredzisz. Hitler. Wiesz co piszesz. Chyba nie.