Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Konferencja rozpoczęła się od pytania reportera Interfaxu o wpływ pandemii koronawirusa na rosyjską gospodarkę i plan wyjścia z tego kryzysu. W odpowiedzi Putin zasypał uczestników liczbami tłumacząc, że niektóre wskaźniki gospodarcze były, w tym te dotyczące rolnictwa i budownictwa, sprzyjających eksportowi, były dobre. - Nastąpił również pewien wzrost płac realnych, ale z drugiej strony nastąpił również pewien wzrost inflacji i pojawiły się pewne wyzwania na rynku pracy- stwierdził Putin.

Podkreślił, że gospodarka rosyjska okazała się być lepiej przygotowana na szok pandemii niż niektóre inne narody z 20-tki klubu ekonomicznego świata. - Nie pogrążyliśmy się tak bardzo, a nasz powrót do zdrowia był szybszy niż w niektórych innych krajach - powiedział rosyjski prezydent.

Pytany o szczepienia w Rosji, Putin powiedział, że rząd ustalił poziom na co najmniej 80 proc. i ma nadzieję, że zostanie on osiągnięty w przyszłym roku. Przyznał, że trudno jest podnieść poziom wyszczepienia, ale inne kraje, jak Niemcy, które mają jeden z najlepszych systemów opieki zdrowotnej w Europie, stoją przed tym samym wyzwaniem.

Inflacja i sprawy socjalne

Kolejne pytanie dotyczyło wydatków socjalnych i tego, czy w związku z obawami o inflację zostaną one zwiększone z powodu pandemii. - Nasz budżet na przyszły rok jest z pewnością zorientowany na sprawy społeczne, zapewnił Putin. Dodał, że rządowe programy wsparcia gospodarki w 2020 i 2021 r. zostały dostosowane do ochrony branż generujących dużo miejsc pracy, pośrednio pomagając osobom zatrudnionym w tych przedsiębiorstwach. - Były też różnego rodzaju dopłaty bezpośrednie dla najsłabszych obywateli- podkreślił prezydent Rosji. 

Władimir Putin powiedział, że kontrola inflacji, z którą Rosja ma również problemy, pozostaje wysokim priorytetem dla jego rządu.

- Inne narody złagodziły politykę makroekonomiczną, aby pobudzić gospodarkę. W szczególności Stany Zjednoczone stoją w obliczu poważnej inflacji, do której ich obywatele i przedsiębiorstwa nie są przyzwyczajeni. Istnieje ryzyko, że presja inflacyjna osłabiłaby ożywienie gospodarcze - ocenił Putin.
- Jeśli nie pozwolimy Bankowi Centralnemu na prowadzenie niezależnej i rozważnej polityki pieniężnej, skończymy jak Turcja- powiedział.

Następnie pytanie dotyczyło wsparcia dla małych i średnich firm, które najbardziej ucierpiały w wyniku ograniczeń "covidowych". W odpowiedzi Putin stwierdził, że firmy te otrzymały sporo środków jako wsparcie. Dodał, że rząd jest w stałym kontakcie z tym środowiskiem.

Walka z antyszczepionkowcami

Kolejne pytanie dotyczyło skuteczności szczepionek przeciwko Covid-19. Zasugerowano, że Rosja powinna stawić czoła antyszczepionkowcom w stylu austriackim.

Putin stwierdził, że "ubolewał, iż tak wiele osób w Rosji nie akceptuje faktu, że szczepienia są ważne". Jednocześnie odrzucił pomysł wywierania presji na osobach odmawiających szczepień. - Taka presja po prostu sprawiłaby, że ludzie byliby bardziej kreatywni w unikaniu środków przymusu - powiedział. 

Rząd musi szanować ludzi i przekonywać ich do wzięcia ciosu, a nie walczyć z nimi. Przymusowe szczepienia to jest to, co zrobił Związek Radziecki - dodał. Podkreślił też, że jednym z obszarów, z którym rząd będzie walczył, jest fałszowanie świadectw szczepień.

Nawalny i więźniowie polityczni

Korespondent BBC zapytał o Aleksieja Nawalnego i innych działaczy opozycji, których objęły rosyjskie przepisy dotyczące "listy zagranicznych agentów". Czy rząd nie obawia się rewolucji znanych już w historii w historii Rosji?

Putin odpowiedział, że Rosja stoi obecnie w obliczu poważnego zagrożenia wewnętrznego ze strony ludzi realizujących interesy obcych rządów. Powtórzył też stanowisko Rosji w sprawie rzekomego otrucia Nawalnego podkreślając, że narody oskarżające Rosję o próbę mordowania opozycji nie przedstawiły do tej pory żadnego dowodu na swoje twierdzenia.

- Jeśli chodzi o prawo dotyczące "listy zagranicznych agentów", wersja rosyjska jest mniej restrykcyjna niż odpowiednik w innych krajach, zwłaszcza w USA - powiedział Putin. Dodał, że obecność zagranicznych agentów w Rosji jest podobna jak w USA, ale kary dla sprawców są znacznie łagodniejsze - stwierdził.

Konflikt z NATO

Kolejne pytanie dotyczyło o obawy państw zachodnich dotyczące ataku Ukrainy przez Rosję oraz o warunki bezpieczeństwa, jakie Kreml przedstawia Waszyngtonowi oraz NATO: „Jaki jest teraz realistyczny scenariusz? Czy może dojść do wojny? 

Putin odpowiedział, że w przypadku Ukrainy dzisiejsze napięcia mają swoje źródła jeszcze w 2014 roku. - Wcześniej Rosja była gotowa do współpracy z prozachodnimi rządami w byłych republikach sowieckich. - Do zamachu stanu doszło po tym, jak konflikt na Ukrainie został praktycznie rozwiązany, a prezydent Janukowycz zgodził się na ustępstwa i stracił władzę w następnych wyborach - powiedział Putin.

- Rosja musiała działać na Krymie i we wschodniej Ukrainie, która była częścią Rosji, zanim bolszewicy oddali te ziemie Ukrainie. Kryzys, który wtedy miał miejsce, nadal trwa - dodał

Putin stwierdził, że Kijów "dwukrotnie użył siły militarnej, aby stłumić bunt na wschodzie kraju". - Ukraina przyjęła politykę, która dyskryminuje mniejszości etniczne i jest bezpośrednio sprzeczna z ich zobowiązaniami wynikającymi z porozumienia mińskiego - powiedział prezydent Rosji

Moskwa uważa, że obecna eskalacja wskazuje na trzecią kampanię militarną Kijowa, a groźby sankcji płynące z Zachodu mają być ostrzeżeniem przed interwencją - stwierdził Putin. Dodał, że "niepokój budzi też Krym, który Rosja uważa za swoje terytorium". - Rosja musi być przygotowana na działania militarne Ukrainy. Moskwa musi znać stanowisko Zachodu w kwestii bezpieczeństwa narodowego.

- Amerykanie mówią, że chcą negocjować. Mam nadzieję, że zostanie podjęta droga dyplomatyczna - dodał.

Do internetu tylko z dowodem?

Putin pytany był też o walkę z dezinformacją i fake newsami. Rosja buduje "suwerenny" internet, by "uchronić obywateli przed płynącymi zagrożeniami". - Prywatne firmy są najbardziej zainteresowane zyskami i starają się unikać regulacji. Platformy te powinny być „uziemione" i podlegać ustawodawstwu krajowemu w Rosji. Jeśli firmy stawiają opór, mogą zostać poddane środkom takim jak ograniczanie ruchu - odpowiedział Putin.

Jeśli chodzi o identyfikację użytkowników, zdrowym rozsądkiem jest, że działania w sieci powinny podlegać tym samym regułom, co działania w świecie rzeczywistym. Ale ograniczenia powinny być proporcjonalne, aby nie szkodziły wolności wypowiedzi - dodał.

- Nowe technologie pomagają pracować z informacjami w bardziej efektywny sposób. A zadaniem rządu jest udostępnianie treści ludziom, w tym poprzez poprawę dostępu szerokopasmowego na odległych obszarach. Oczywiście życie online może prowadzić do eskapizmu i odwracać ludzi od prawdziwego życia. Muszą istnieć pewne zasady - ocenił prezydent Rosji.

Putin: NATO oszukało Rosję

Kolejne pytania było nietypowe. - Czy Putin może obiecać, że nie będzie atakował innych narodów? I czego - według niego - Zachód nie wie o Rosji?

- Działania Rosji zależą zagrożeń, przed którymi stoi - odpowiedział Putin. - W chwili obecnej Rosja uważa, że dalsza ekspansja NATO w Europie byłaby niedopuszczalna, ponieważ zagrażałoby to bezpieczeństwu narodowemu Rosji - dodał. - Stany Zjednoczone nigdy nie tolerowałyby rozmieszczania systemów rakietowych w pobliżu swojej granicy. Co by się stało, gdyby stosunki między Meksykiem a Stanami Zjednoczonymi pogorszyły się z powodu jakiejś historycznej urazy, a Meksyk stałby się wrogi? - pytał prezydent Rosji.

Putin podkreślił, że NATO oszukało Rosję, gdy obiecało nie rozszerzać się w kierunku granicy z Rosją. To od sojuszu zależy rozwiązanie rosyjskich obaw - powiedział i dodał: Zachód udaje, że tego nie rozumie. - Niektórzy najwyraźniej uważają, że Rosja jest zbyt duża, co wynika prawdopodobnie z tego, że nie ma już wielkich europejskich imperiów, europejskie narody są małe - ocenił Putin.

- Rosja zrobiła wszystko, co mogła, by zaprzyjaźnić się z Zachodem ujawniając swoje nuklearne tajemnice. Czy to nie wystarczyło? Dlaczego więc potem działano bezpośrednio na szkodę Rosji, wspierając terroryzm na Kaukazie? A potem przyszły fale rozszerzeń NATO i całkowite lekceważenie obaw Rosji. Rosja chce tylko być bezpieczna – podkreślił.

Rosja manipuluje gazem?

Podczas dorocznej konferencji padło też pytanie o dostawy rosyjskiego gazu. Zwrócono uwagę na oskarżenia, że "Rosja manipuluje nim w celu wywarcia presji na Europę.

- Te oskarżenia są zwyczajnie nieprawdziwe - powiedział Putin. - Gazprom dostarcza wszystko, co musi w ramach stałych umów, a czasem nawet więcej - dodał. W jego ocenie amerykańscy dostawcy LNG "porzucili rynek europejski", by dostarczać swoje produkty na rynki Ameryki Łacińskiej i Azji, gdzie cena była wyższa.

Putin powiedział, że inne czynniki kryzysu gazowego, to "mroźna" zima, niedobór „zielonej" energii, a także europejskie dążenie do zamykania niektórych producentów energii. - Europejczycy odrzucili rosyjskie wezwanie do zawierania długoterminowych kontraktów na dostawy. Oskarżali też Rosję o próbę przejęcia rynku. To, z czym mamy dziś do czynienia to wynik tych decyzji.

- Ostatnie oskarżenia pod adresem Gazpromu o odcięcie dostaw rurociągiem Jamał-Europa wynikają z tego, że kupujący po drugiej stronie go nie kupują. Teraz tym samym rurociągiem pompują gaz z Niemiec do Polski. Czemu? Ponieważ dostarczamy gaz do Niemiec po cenie nawet sześciokrotnie niższej niż na rynku. Odsprzedają to. To tylko biznes. A skoro to robią, to oczywiście rurociąg nie może być wykorzystywany do pompowania rosyjskiego gazu - powiedział Putin.

Rosyjski prezydent podkreślił, iż "Moskwa podejrzewa, że ostatecznym odbiorcą tego gazu jest Ukraina". - Być może Europejczycy powinni to zbadać i stworzyć warunki do zakupu większej ilości gazu, aby dostarczyć go na rynek europejski. To obniży cenę- dodał.

Stosunki Rosja - Białoruś

Przywódcy rosyjskiemu zadano też pytanie o zapowiadaną wielokrotnie integrację rosyjsko-białoruską oraz "kiedy będą odczuwalne jej skutki".

- Wiele już zrobiono, na przykład w zakresie swobody poruszania się. Teraz skupiamy się na synchronizacji opodatkowania w obu krajach i zlikwidowaniu barier handlowych. Rosja i Białoruś rozumieją tempo procesu integracji oraz wynikające z tego dla obu stron korzyści. A te korzyści nie są jakimś darem od Boga, ale są namacalne. I sytuacja się poprawia – zapewnił Putin.

Czy Kreml przyzwala na tortury w więzieniach?

Padło też pytanie o niedawny skandal dotyczący wiarygodnych zarzutów o nadużycia i tortury w rosyjskich więzieniach.

- Tortury w więzieniach to nie tylko rosyjski problem - powiedział Putin. - Nadużycia ujawnione w tym roku doprowadziły do ??dziesiątek spraw karnych. To oczywiste przestępstwa i a śledczy się z nimi zapoznają – dodał.

Ocenił też, ż organizacje praw człowieka odgrywają ważną rolę w forsowaniu reform więziennictwa, czyniąc rosyjski system penitencjarny bardziej humanitarnym. - Podejrzani i skazani są ludźmi i zasługują na pełne szacunku traktowanie - dodał Putin. - Podkreślił też, że czyny takie, jak opisano w mediach "nie mogą być tolerowane", a państwo musi zrobić wszystko, co w jego mocy, aby ukarać wszystkich, którzy byli w to zaangażowani.

Putin: Rosja nie jest stroną konfliktu w Donbasie

- To ludzie mieszkający w Donbasie będą decydować o swojej przyszłości. Rosja nie jest stroną konfliktu wbrew temu co niektórzy twierdzą - powiedział Putin pytany o sytuację w ukraińskim regionie.

- Ukraińcy, którzy obwiniają Rosję za swoje problemy, powinni pociągnąć do odpowiedzialności swoich własnych wybranych urzędników - dodał. - Przywódcy w Kijowie nie wahali się wydać rozkazom ukraińskim oddziałom strzelania do Ukraińców mieszkających w Donbasie, nawet jeśli twierdzili, że uważają ich za swój naród- powiedział.

Pytany o "mapę drogową" rozwiązania konfliktu na wschodniej Ukrainie, prezydent powiedział, że "została ona szczegółowo opisana w Porozumieniu Mińskim". - Wymaga amnestii, reformy konstytucyjnej i innych środków, których urzędnicy w Kijowie odmówili. Nie rozmawiają nawet z przywódcami Donbasu, nazywając ich terrorystami - dodał Putin.

Według rosyjskiego przywódcy prezydent Żełeński "odwrócił się od obietnicy szukania pokoju i znalazł się pod wpływem ukraińskich radykałów". - Rosja chce pokojowych stosunków z Ukrainą, ale nie widzi na to sposobu, dopóki obecne przywództwo jest u władzy. Są siły, które chciałyby współpracować z Rosją, ale spotykają się z prześladowaniami politycznymi, bezprawnymi sankcjami.

Putin podkreślił, że prezydent USA Joe Biden zwrócił się do Rosji i zapytał o jej opinię na temat rozwiązania napięć między dwoma narodami. - Moskwa zrobiła to, o co jej poproszono i ma nadzieję, że jej propozycje zostaną poważnie rozważone - stwierdził prezydent Rosji.

Problemy z nowym pokoleniem Rosjan.

Rosja, podobnie jak wiele krajów, boryka się z problemem dzietności. Pytany o politykę demograficzną, prezydent stwierdził, że obecne problemy to "wstrząsy wtórne" po II wojnie światowej czy kryzysom spowodowanym przez upadek Związku Radzieckiego. - Ludzie potrzebują stabilizacji w swoim życiu zanim zdecydują się na posiadanie dzieci, i to właśnie rząd chce im dać – powiedział Putin.

Dodał, że wszystkie kraje rozwinięte odnotowały spadek wskaźnika urodzeń. W jego ocenie kobiety "zmieniły swoje priorytety i szukają edukacji oraz kariery, zanim pomyślą o urodzeniu dziecka". Podkreślił, że wierzy, iż stopniowo coraz więcej ludzi zda sobie sprawę, że radość rodzicielstwa przewyższa względy materialne. - Ale takiej postawy nie można narzucać, a jedynie wskazywać - powiedział.

Pojawił się też temat mniejszości LGBT. Putin powiedział, że Rosja również ulega wpływom zmian kulturowych, podobnie jak i inne kraje. Podkreślił, ze sam osobiście faworyzuje tradycyjne postrzeganie kwestii płci, uważa też, że choć ??Rosja powinna przyjąć dobre, postępowe trendy, to jednocześnie musi odrzucić szkodliwe idee. - Rosja to kraj, który ma silną tożsamość kulturową, co pomoże znaleźć właściwą drogę - powiedział.

Bojkot Igrzysk w Chinach

Padło też pytanie o zbliżające się igrzyska olimpijskie w Chinach i towarzyszący im dyplomatyczny bojkot przez m.in. USA i ich sojuszników. Putin nazwał ich decyzję pomyłką i przypomniał, że były prezydent USA powiedział mu kiedyś, iż wzajemne bojkoty olimpijskie w ZSRR i USA były dużym błędem.- Zgadnijcie który - zażartował. Podkreślił, że bojkot "ma na celu osłabienie pozycji Chin". Dodał, ze w jego ocenie takie polityczne cele należy wykluczyć ze sfery sportu.

Dodał też, że presja Zachodu na konkurentów jest ostatecznie daremna, a Stany Zjednoczone nie mogą powstrzymać Chin przed staniem się wiodącą gospodarką światową. Stany Zjednoczone powinny zdać sobie z tego sprawę - powiedział Putin.

Afganistan i terroryzm

Na pytanie o stosunki Rosji z obecnym rządem talibów w Afganistanie Putin powiedział, że dobre, stabilne stosunki z tym krajem są kwestią bezpieczeństwa narodowego dla Rosji. - Biorąc jednak pod uwagę, że Afganistan był głównym źródłem nielegalnej produkcji narkotyków, kraj ten potrzebuje rządu, który będzie reprezentował wszystkich obywateli, jeszcze zanim zostanie uznany. Dodał, że kraje, które okupowały Afganistan przez dwie dekady, powinny być pierwszymi, które zaoferują pomoc.

Na pytanie o ściganie w Rosji ludzi za propagowanie poglądów ekstremistycznych czy znieważanie uczuć ludzi Putin stwierdził, że nie tylko nie powinno się prezentować zdjęcia nazistowskiego przestępcy na stronie upamiętniającej weteranów II wojny światowej (niedawno doszło w Rosji do takiego incydentu) a pamięć taka powinna być chroniona "na mocy prawa wolności słowa". - Podobnie, nie można rościć sobie prawa do wolności wypowiedzi, jeśli się obrazi islamskiego proroka Mahometa - stwierdził prezydent Rosji. - Takie akty tylko wzbudzają pogardę i prowadzą do jeszcze większego ekstremizmu - dodał Putin.

Konferencja zakończyła się życzeniami noworocznymi od prezydenta.

 

Władimir Putin podczas konferencji odniósł się też do wielu bieżących spraw, często regionalnych. A także żartobliwych. Był pytany m.in. o to, czy pozew wniesiony przeciwko Świętemu Mikołajowi (w Rosji nazywanego Dziadkiem Mrozem) – w związku z prawdopodobnym nadchodzącym niespełnieniem życzeń zostanie uznany przez sądy za niepoważny. W Rosji doszło niedawno do takiego przypadku. Prezydent Rosji odpowiedział, że jako prawnik z wykształcenia musi przypomnieć, że Mikołaj daje prezenty tylko grzecznym osobom. Więc powód powinien zastanowić się nad swoim zachowaniem w ostatnich latach.

Spotkania prezydenta Rosji tradycyjnie już nie mają ściśle określonego zakresu tematycznego, ale wiadomo, że dziś, wśród najbardziej palących kwestii były relacje z NATO, UE i Ukrainą, pandemia i sytuacja na Białorusi.

Rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że każdy będzie mógł zadać Putinowi dowolne pytanie, na które otrzyma "wyczerpującą odpowiedź". A jednak nie do końca każdy. Niezależna "Nowaja Gazieta" nie otrzymała zaproszenia na konferencję prasową prezydenta Rosji. Nie tylko zresztą "Nowaja". To samo spotkało portal Redovka. "Nie mogliśmy zaprosić wszystkich, bo mamy bardzo surowe ograniczenia ze strony Urzędu Sanitarnego. Zazwyczaj mamy 1000 osób, a teraz możemy przyjąć maksymalnie 500, dlatego nie mogliśmy zaprosić wszystkich - poinformował Kreml.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.