Francuscy deputowani i senatorzy uzgodnili tekst ustawy wprowadzającej zakaz stosowania terapii konwersyjnych, mających na celu wymuszenie zmiany orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej z "wadliwej" na "prawidłową". Oznacza to w praktyce, że zakaz niebawem wejdzie w życie.

Zwolennicy terapii konwersyjnych wychodzą z założenia, że homo- i transseksualizm to choroby. A skoro tak, to trzeba je leczyć. Założenie to od dawna pozostaje w sprzeczności z obowiązującym we Francji stanem prawnym. Homoseksualizm został wycofany z listy chorób psychicznych w 1981 r., a transseksualizm – w 2010 r. W ślad za tym nie poszło jednak uchwalenie przepisów, które jednoznacznie zakazywałyby „leczenia" takich orientacji i przewidywałyby za to kary.

Przeciwnicy wprowadzania takich przepisów wskazują, że ewentualni pokrzywdzeni mogą kierować pozwy do sądów, powołując się na zapisy kodeksowe pośrednio zabraniające stosowania tego rodzaju praktyk. Chodzi o artykuły kodeksu karnego dotyczące molestowania seksualnego lub moralnego, przemocy fizycznej lub psychologicznej, agresji seksualnej, gwałtów, tortur, a także pozbawiania kogoś wolności bez jego zgody i oszustw handlowych (kiedy ewentualnych zainteresowanych zwodzi się złudnymi obietnicami „wyzdrowienia" z homoseksualizmu).

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    to zagrożenie finansowe dla stowarzyszeń katolickich
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    to nie jest ?kontrowersyjna terapia?, to zbrodnicze działanie
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Vive la France!
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Z tą informacją obowiązkowo powinni zapoznać się Jędraszewski, Czarnek i nadkurator Nowak.
    @zygmuntradom1@gmail.com
    Och, na pewno już się zapoznali. I myślą właśnie, jak wykorzystać to na swoją korzyść - przedstawiając się przed całym krajem jako jedyni prawdziwi obrońcy człowieczeństwa a dookoła nas tylko lewactwo, ateizm, "wszy w perukach, franca w zadkach". Wszak od dawna wiadomo, że Polska Chrystusem narodów i że trzeba tę informację dobrze w rodakach utrwalić przed wyborami i w obliczu coraz bardziej bezczelnych przygotowań do polexitu. No i do formalnej schizmy Kościoła Polsko-Katolickiego - to na wypadek, gdyby Watykan miał wreszcie dość podskakujących polskich hierarchów i chciał jednak ich przywołać do porządku...

    Polska jako twierdza oblężona przez siły Zła jest wszystkim naszym demagogicznym oszołomom bardzo na rękę.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0