Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Prezydent Rosji zabrał w czwartek głos na temat Białorusi. Podczas kolegium MSZ Władimir Putin po raz pierwszy oficjalnie zaapelował do Aleksandra Łukaszenki, by ten rozpoczął negocjacje z opozycją.

– Wiemy, że Białoruś wciąż ma problemy, mimo że sytuacja wewnątrz kraju się uspokoiła. Świetnie zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego apelujemy o dialog między władzą a opozycją – oświadczył Putin.

To nie pierwsza wypowiedź prezydenta Rosji w ostatnim czasie świadcząca o tym, że wziął na siebie rolę rozjemcy. Mimo że jego zdaniem sytuacja na granicy jest wykorzystywana przez Zachód w celu „wywierania nacisku na Mińsk i doprowadzenia do napięcia w bliskim nam regionie", Putin wyraźnie zadeklarował, że może pełnić funkcję pośrednika, by zażegnać kryzys między Białorusią a Unią Europejską.

Integracja Białorusi i Rosji nadal aktualna

Nie oznacza to jednak, że Kreml stanął nagle po stronie białoruskich sił demokratycznych i że leży mu na sercu obalenie dyktatora oraz zaprowadzenie demokracji. Podczas tego samego posiedzenia Putin oświadczył bowiem, że Rosja będzie kontynuować „linię wzmocnienia więzi i pogłębienia integracji z Białorusią".

– Wdrożymy wszystkie 28 niedawno przyjętych sektorowych programów związkowych, by stworzyć wspólną przestrzeń gospodarczą, przejść do skoordynowanej polityki makroekonomicznej, podatkowej, bankowej i kredytowej – podkreślił rosyjski prezydent.

Zdaniem niezależnej białoruskiej dziennikarki Hanny Liubakovej oświadczenie Putina to sygnał, że Kreml również jest świadomy słabej pozycji Aleksandra Łukaszenki.

– Wszyscy zdają sobie sprawę, że Łukaszenka jest toksycznym politykiem, szkodliwym zarówno dla interesów UE, jak i Rosji – tłumaczy Liubakova.

Z kolei doradca przywódczyni opozycji Swiatłany Cichanouskiej ds. międzynarodowych Franak Wiaczorka apel Putina skomentował tak: "Wezwanie do dialogu jest mile widziane. Ale ten nie powinien odbywać się w więzieniu. W dialogu powinny uczestniczyć również osoby, które są teraz za kratami lub które zmuszono do opuszczenia kraju. Dialog powinien być częścią negocjacji, których celem ma być zmiana władzy poprzez przeprowadzenie wolnych wyborów" – napisał na Facebooku.

Opozycja będzie negocjować po uwolnieniu więźniów

Post o podobnej treści kilka chwil później pojawił się na oficjalnym kanale Cichanouskiej w komunikatorze Telegram: „Żaden dialog nie zacznie się w więzieniu. Najpierw należy uwolnić wszystkich więźniów politycznych i powstrzymać przemoc" – oświadczyła.

Takie same żądania ma Paweł Łatuszka. Były minister kultury Białorusi, a obecnie szef Narodowego Sztabu Antykryzysowego zaznaczył, że opozycja jest gotowa negocjować z Łukaszenką, pod warunkiem że Putin zagwarantuje, iż natychmiast zostaną zwolnieni wszyscy więźniowie polityczni.

Łatuszka zaproponował, by Rosja oddelegowała swojego przedstawiciela na międzynarodową konferencję do Wiednia, która ma się odbyć w najbliższych dniach. Tam mogłaby – wspólnie z państwami UE – zawrzeć umowę w sprawie warunków prowadzących do zmiany władzy na Białorusi.

Mińsk na razie nie odniósł się do apelu Władimira Putina, a Kreml nie skomentował jeszcze słów białoruskich opozycjonistów.

Putin krytykuje polskie władze

Podczas czwartkowego posiedzenia w MSZ Władimir Putin odniósł się także do poczynań Polski. Skrytykował działania Straży Granicznej i wojska, a co za tym idzie – władz.

– Pierwsza rzecz, która przychodzi na myśl: szkoda dzieci. Polewają ich [migrantów] wodą, traktują gazem łzawiącym, rzucają granaty. W nocy helikoptery latają wzdłuż granicy, włączają się syreny – powiedział Putin. – Pamiętam bardzo dobrze 2014 r., kiedy polskie kierownictwo, próbując powstrzymać stosowanie podobnych środków przez organy ścigania na Ukrainie, mówiło, że nie wolno w ten sposób traktować cywilów. A sami co teraz robią?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.