Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O słowach białoruskiego prezydenta poinformowała białoruska agencja prasowa BelTA.

- Polacy zamierzają użyć czołgów Leopard, by walczyć z nielegalną migracją na granicy. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak czołgi mają walczyć z cywilami. Tak naprawdę Polacy szukają wymówek, żeby umieścić więcej wojsk bliżej naszych granic, czyi blisko granic Białorusi i Rosji - mówił dziennikarzom Aleksander Łukaszenka.

- Oczywiście odpowiemy w bardzo ostry sposób. Chwilę poczekamy i wystosujemy Polsce ostrzeżenie. My również mamy co przesunąć bliżej granicy, nie wspominając nawet o Rosji. Zachowamy się twardo i nic sobie nie będziemy robić z polskiej krytyki.

2,5 tys. dodatkowych żołnierzy i dowóz sprzętu na wschodnią granicę

Jak informował w poniedziałek Mariusz Błaszczak, liczba żołnierzy na polskiej granicy wzrośnie wkrótce o 2,5 tys. Oznacza to, że na wschodnim końcu kraju znajdzie się ok. 10 tys. jednostek.

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało ćwiczenia wojskowe w okolicach granicy polsko-białoruskiej. "Z zachodniej Polski w rejon Białej Podlaskiej z #10BKPanc przemieszcza się 700 żołnierzy wraz ze sprzętem. Doskonalimy mobilność i szybkie dostosowanie do sytuacji" - napisał w piątek na Twitterze minister Mariusz Błaszczak.

Stan wyjątkowy w polsko-białoruskim pasie przygranicznym został wprowadzony 2 września w sumie w 183 miejscowościach województw podlaskiego i lubelskiego. Sejm 30 września zgodził się na jego przedłużenie o kolejnych 90 dni.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.