Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Nigdzie się nie wybierałem i nie zamierzam". Tymi słowami zwrócił się w liście do rodziców Andrzej Poczobut. W ten sposób podkreślił, że nie zgodzi się na proponowaną przez reżim wolność w zamian za bezpowrotną deportację. Andrzej od sześciu miesięcy jest w więzieniu. Kiedy chorował na koronawirusa, reżim nie zapewnił mu opieki medycznej. Kiedy pogorszył się jego stan zdrowia w związku z przewlekłą chorobą serca, reżim odmówił mu leków. Umieścił go za to w rejestrze „ekstremistów".

Dzisiaj Andrzej, zamiast zajmować się swoją ulubioną pracą, czyli dziennikarstwem, zmuszony jest do czekania na wyrok.

Andrzej Poczobut stał się symbolem i przykładem białoruskiego dziennikarza – nieustraszonego, odważnego, o ostrym piórze, zawsze na pierwszej linii frontu. Andrzej Poczobut i Andżelika Borys znoszą represje i prześladowania, bo razem z pozostałą częścią narodu wybrali wolną Białoruś. I są gotowi o nią walczyć.

Andrzej Poczobut jest szczególnie niebezpieczny dla reżimu Łukaszenki, bo jest dziennikarzem. Międzynarodowa organizacja Reporterzy bez Granic uznała Białoruś za najbardziej niebezpieczny dla dziennikarzy kraj w Europie. Niezależne media zostały rozgromione, wyjęte spod prawa. 28 dziennikarzy więzionych jest w aresztach, więzieniach i koloniach karnych, całe redakcje zmuszone zostały do opuszczenia kraju i działalności – często od zera – za granicą.

Według prezydenta Andrzeja Dudy ponad 150 tys. Białorusinów zostało zmuszonych do emigrowania do Polski w ubiegłym roku. Mam nadzieję, że podobnie jak Polacy Andrzej Poczobut i Andżelika Borys nie byli i nie będą obcy na Białorusi, tak te tysiące Białorusinów nie staną się obcymi w waszym kraju. I że okażą się przydatni i dla Polski, i dla Białorusi. Jestem wdzięczna Polsce i Polakom za solidarność z białoruską diasporą, za wspieranie niezależnych mediów, inicjatyw kulturalnych i struktur politycznych.

Polska stała się domem dla niezwykle ważnych dla Białorusi projektów, takich jak kanał telewizyjny Biełsat, radio Racja, Białoruskie Centrum Solidarności, Dom Białoruski, Rada Koordynacyjna i Narodowy Sztab Antykryzysowy. Do Warszawy przybyło wielu blogerów, działaczy na rzecz praw człowieka, wolontariuszy. Kontynuują w niej pracę na rzecz wolnej Białorusi. Białorusi, która się obudziła. Białorusi, która na nowo się narodziła. I która poczuła swoją siłę, godność i tożsamość.

A Andrzej Poczobut swoim przykładem pokazuje całą odwagę i bezkompromisowość białoruskiego narodu w walce o nową, wolną Białoruś. Dla mnie Andrzej jest prawdziwym bohaterem Białorusi, bohaterem Polski, osobą dającą przykład odwagi i oddania dla swojego kraju, jego kultury oraz tradycji wspólnych dla naszych dwóch narodów. Białorusini i Polacy przez wiele wieków razem bronili wspólnych ideałów, razem o nie walczyli. W ubiegłym tygodniu wspólnie z polskimi i litewskimi dyplomatami w Paryżu uhonorowaliśmy pamięć naszego wspólnego geniusza Adama Mickiewicza. W tym momencie wyraźnie zdałam sobie sprawę z tego, że dla mnie osobiście Mickiewicz był nie tylko utalentowanym pisarzem. Historia jego życia, emigracji, walki o wolność jest żywym przykładem heroizmu, odwagi i poświęcenia w walce o „wolność naszą i waszą".

Apeluję do wszystkich Polaków, by byli tak odważni jak Andrzej Poczobut oraz jak był Adam Mickiewicz.

Bezpieczeństwo i demokracja w każdym kraju, w całej Europie zależne są od rozwiązania kryzysu na Białorusi. Wzywam was wszystkich, abyście pomagali sobie nawzajem w tej wspólnej sprawie!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.