Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W niedzielę przy granicy polsko-białoruskiej znaleziono ciała czterech osób. Jak informuje RMF FM, Unia ma winić za sytuację przy granicy prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę, ale chciałaby większej przejrzystości ze strony władz polskich. UE zależy również, by dziennikarze i organizacje pozarządowe bez przeszkód mogły wrócić w pobliże granicy. Niepokojące dla Brukseli jest to, że tak naprawdę nie wiadomo, co się dzieje w tej strefie.

Z nieoficjalnych informacji dziennikarki RMF wynika, że Unia chciałaby, by na granicy pojawili się żołnierze Frontexu, którego celem jest pomoc państwom członkowskim UE i państwom stowarzyszonym w ramach Schengen w ochronie granic zewnętrznych unijnej przestrzeni swobodnego przepływu osób.

- Frontex przedstawił polskim władzom swoją gotowość, żeby pomóc i ułatwić zarządzanie europejskimi granicami zewnętrznymi - przyznał w rozmowie z korespondentką stacji rzecznik Komisji Europejskiej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Polska odrzuca propozycję UE. Do tej pory skorzystały z niej Litwa i Łotwa. Unia nie może wysłać żołnierzy Frontexu do Polski, dopóki polskie władze nie wyrażą na to zgody.

Na początku września, tuż po wprowadzeniu w Polsce stanu wyjątkowego, brak współpracy z Frontexem zarzucali polskim władzom byli ministrowie: Radosław Sikorski, Tomasz Siemoniak i Bartłomiej Sienkiewicz. - Moje biuro europosła kontaktowało się z agencją Frontex i z tego, co wiem, rząd PiS nie zasięgał opinii agencji - mówił wtedy były szef MSZ Radosław Sikorski. - Rząd PiS nie wykorzystuje szansy politycznej, jaką daje użycie Frontexu, by pokazać Polskę jako kraj, który broni nie tylko swoich granic, ale też UE - dodał.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.