Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Samolot wiozący białoruską lekkoatletkę Kryscinę Cimanouską ma wylądować w Wiedniu przed godz. 15.

Austriacki MSZ potwierdził agencji AFP, że Cimanouska poleci z Wiednia do Warszawy. To samo Reutersowi powiedział Paweł Łatuszka, znany białoruski opozycjonista, szef Narodowego Zarządu Antykryzyswego. W środę wieczorem z austriackiej stolicy zaplanowano dwa połączenia z Polską: samolotami Austrian Airlines oraz LOT-u.

Cimanouska w Tokio otrzymała polską wizę humanitarną (pozwala jej na wjazd do Strefy Schengen), mieszkała też na terenie polskiej ambasady. Wcześniej nieoficjalnie mówiło się, że o azyl będzie ubiegać się w Austrii, gdzie trenuje, lub w Niemczech.

Austriackie linie bezpieczniejsze niż LOT?

Cimanouska początkowo miała wylecieć do Warszawy dreamlinerem LOT-u. Linie lotnicze i cel podróży zmieniła w ostatniej chwili. Polska dyplomacja zapewnia, że chodzi o środki bezpieczeństwa i nie podaje żadnych szczegółów.

W maju reżim Łukaszenki porwał dziennikarza Romana Protasiewicza, twórcę informującego o protestach na Białorusi kanału Nexta. Zarejestrowany w Polsce samolot linii Ryanair wracający z Aten do Wilna został nad Białorusią przechwycony przez białoruski myśliwiec i zmuszony do lądowania w Mińsku, gdzie dziennikarza i jego partnerkę Sofię Sapiegę aresztowano. Po tym akcie powietrznego piractwa zachodnie linie lotnicze nie latają nad Białorusią. Trasa z Japonii wiedzie jednak przez Rosję, która wspiera reżim Łukaszenki i pozwala mu polować na przeciwników na swoim terenie.

Austriackie linie lotnicze mają w Rosji specjalny status, gdyż Austria jest uważana za kraj neutralny, Wiedeń jest zaś miejscem, gdzie funkcjonariusze rosyjskich służb specjalnych szpiegują, ale też za przyzwoleniem austriackich władz prowadzą poufne negocjacje ze swoimi odpowiednikami z Zachodu. Jakikolwiek atak na austriacki samolot oznaczałby więc bardzo poważne komplikacje dla Moskwy.

Drugą hipotezą, która tłumaczyłaby zmianę samolotu, jest to, że data wylotu Cimanouskiej do Polski wyciekła do opinii publicznej. Nie można było wykluczyć, że na pokładzie samolotu LOT-u znaleźliby się agenci białoruskiego KGB bądź rosyjskich służb. Zapewnienie jej bezpieczeństwa w takiej sytuacji byłoby niemożliwe.

Inni idą w ślady Cimanouskiej

Cimanouska nie jest jedyną sportsmenką, która postanowiła nie wracać na Białoruś. Taką samą decyzję podjęli lekkoatleci Jana Maksimawa i jej mąż Andrej Krauczanka.

– W obliczu tego, co się dzieje, nie wrócę na Białoruś. Mam małą córkę, należę do z tych, którzy nie potrafią milczeć. Nie mogę ryzykować – oświadczyła w mediach społecznościowych Maksimawa. Małżeństwo białoruskich sportowców pozostanie w Niemczech.  

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.