Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W poniedziałek Podkomisja Praw Człowieka Parlamentu Europejskiego wspólnie z Komisją Spraw Zagranicznych oraz we współpracy z delegacją do spraw stosunków z Białorusią i delegacją Zgromadzenia Parlamentarnego Euronest debatowała na temat sytuacji na Białorusi.

Szczególną uwagę poświęcono prześladowaniom niezależnych dziennikarzy przez białoruskie władze oraz więźniom politycznym.

Z danych przytoczonych na podstawie raportów niezależnej organizacji Reporterzy Bez Granic wynika, że Białoruś stała się w ostatnim roku najbardziej niebezpiecznym państwem Europy dla niezależnych dziennikarzy. W „Indeksie wolności prasy" reżim Łukaszenki zajmuje obecnie 158. miejsce, więzi 32 przedstawicieli mediów. Jeszcze nigdy nie było tak źle na Białorusi.

O nieludzkich warunkach w białoruskich aresztach i więzieniach, stosowanej wobec więźniów politycznych przemocy fizycznej i psychicznej opowiedzieli m.in. białoruscy dziennikarze, którym udało się wyjechać z kraju oraz bliscy więzionych.

Podczas półtoragodzinnego spotkania głos zabrała m.in. żona przetrzymywanego w więzieniu od ponad roku opozycyjnego blogera Igora Łosika, Daria. W emocjonalnym wystąpieniu opisała warunki, w jakich przebywa jej mąż oraz przypomniała, że z powodu tortur więźniowie polityczni nierzadko podejmują próby samobójcze.

- Mój mąż jest codziennie poniżany, dręczony, przetrzymywany w nieludzkich warunkach, które można porównać do publicznego, zdezelowanego szaletu czasów ZSRR. Mimo to Igor się nie złamał, ale nie wiem, na co jest gotów. W czasie swojego uwięzienia głodował, ciął się, podejmował próby samobójcze - mówiła Daria Łosik.

Michnik: Przyjaciele dyktatur chcą zniszczyć Europę

Głos zabrał także Adam Michnik. Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" w swoim przemówieniu wspomniał o Andrzeju Poczobucie, polsko-białoruskim dziennikarzu, działaczu niezależnego Związku Polaków na Białorusi.

- Andrzej Poczobut odmówił opuszczenia Białorusi. Oferowano mu wolność w zamian za opuszczenie kraju. Mówiono tu dzisiaj, były to straszne opowieści, co przechodzą więźniowie polityczni w białoruskich więzieniach. Naszym obowiązkiem jest piętnowanie reżimu Łukaszenki, upominanie się o więźniów politycznych - powiedział Michnik.

Redaktor Naczelny "Gazety Wyborczej" dodał, że wysuwa ten postulat nie tylko jako dziennikarz, ale także osoba, która również doświadczyła represji ze strony państwa.

- Dobrze poznałem smak więziennego chleba, wiem, jak ważne jest upominanie się i słowa solidarności. To, co dzieje się z Andrzejem Poczobutem, jest hańbą. Ludzie, którzy cierpią dzisiaj w więzieniach, cierpią w imię swojej walki o prawo do bycia Europejczykami. Nie Europejczykami w duchu Hitlera, Stalina czy Franco, ale Europejczykami z ducha Tomasza Manna, Victora Hugo czy Czesława Miłosza. Mają prawo do takiej Europy. A my mamy prawo, a raczej moralny obowiązek, by ich w tym wspierać - stwierdził Michnik.

- W Europie tworzy się dziś międzynarodówka przyjaciół dyktatur, w skład której wchodzi Viktor Orbán z Budapesztu, Jarosław Kaczyński z Warszawy, Matteo Salvini, partia Vox z Hiszpanii i Marie Le Pen. Ta międzynarodówka chce zniszczyć struktury nie tylko UE, ale całą esencję Europy. Musimy jej bronić, bo to jest nasza Europa i nasze wartości. Sens naszego istnienia - dodał.

Żona Andrzeja Poczobuta poinformowała w poniedziałek „Wyborczą", że Andrzej pokonał koronawirusa.

- Andrzej jest już przeniesiony do zwykłej celi, zakończył kwarantannę. Bardzo dziękuje za wszystkie listy, które otrzymał" - powiedziała Oksana Poczobut.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.