Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tylko w ciągu ostatniej doby litewska straż graniczna zatrzymała 116 osób, które mimo braku dokumentów uprawniających do przebywania na terenie UE usiłowały przekroczyć granicę białorusko-litewską. W nocy z czwartku na piątek takich osób było 150. Przeważali obywatele Iraku, Iranu i Syrii.

Z analogicznymi sytuacjami litewska straż graniczna mierzy się teraz niemal każdego dnia. W tym roku ogółem na Litwę z Białorusi nielegalnie próbowało dotrzeć 938 osób. To 12-krotnie więcej nielegalnych migrantów niż w całym ubiegłym roku.

Białoruś "podrzuca" migrantów, by osłabić Litwę

Dlatego Litwa ogłosiła w piątek stan wyjątkowy. - To jest ta sytuacja, gdy potrzebujemy wsparcia lokalnych władz samorządowych przy rozstrzyganiu pewnych kwestii logistycznych - powiedziała premier Litwy Ingrida Simonyte, którą cytuje PAP.

Władze Litwy oskarżają przywódcę Białorusi Aleksandra Łukaszenkę, że ułatwia migrantom przedostanie się na Białoruś, a tym samym na teren Unii Europejskiej. Ma to być odwet za poparcie przez Litwę sankcji wobec Białorusi, wspieranie białoruskiej opozycji i udzielenie schronienia Swiatłanie Cichanouskiej. 

- „Łukaszenko wspomaga migrację, aby osłabić naszą determinację w zakresie sankcji" – napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych Litwy Gabrielius Landsbergis. - "To nie przejdzie!" - dodał. 

Z kolei Łukaszenka oświadczył, że zagrożony sankcjami nie ma pieniędzy na powstrzymywanie nielegalnych migrantów. - "Nie będziemy dłużej trzymać tych, których dławicie w Afganistanie, Iranie, Iraku. Ze względu na wasze sankcje nie mamy ani pieniędzy, ani siły, żeby to robić" - powiedział samozwańczy prezydent Białorusi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.