Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Odkąd milicja wyprowadziła z mieszkania w Grodnie skutego kajdankami Andrzeja Poczobuta, minęło już sto dni. Czas spędzony w więzieniu przez białoruskiego korespondenta „Wyborczej" odliczamy dzień po dniu. Zachęcamy Czytelników, by pisali listy do ciężkiego więzienia w Żodzinie pod Mińskiem, gdzie Poczobut przebywa. Apelujemy do organizacji międzynarodowych, w tym do instytucji Unii Europejskiej.

Andrzej jest coraz gorzej traktowany. Nie zgodził się na wyjazd do Polski (oznaczałoby to banicję), uznano go więc za ekstremistę. Został zakażony koronawirusem – to typowa szykana wobec więzionych opozycjonistów – i nie dostaje lekarstw, a infekcję znosi wyjątkowo źle. Trzeba powiedzieć jasno: takie traktowanie naszego dziennikarza to tortury.

Jesteśmy w stałym kontakcie z jego żoną Oksaną. Nie dostaje listów od męża, powtarza: „Byleby tylko wyszedł z tego cały".

Andrzej siedzi, nasz władza już zamilkła

W pierwszych godzinach po aresztowaniu za Andrzejem murem stanęła cała Polska. Dziennikarze „Wyborczej" szli ramię w ramię z ministrami z PiS. Minęło 100 dni i – niestety – uwięziony dziennikarz nie budzi już takich emocji – polityków pochłania ratowanie tonącego okrętu rządowego. Gdy 10 lat temu Andrzeja aresztowano za obrazę Łukaszenki, między naszą redakcją a MSZ powstała „gorąca linia". Teraz resort milczy. Polska dyplomacja – zdaję sobie z tego sprawę – nie ma zbyt wielu atutów i, co gorsza, nie ma sojuszników. Błędy w polityce zagranicznej się mszczą.

Wsparcie niezmiennie okazują organizacje dziennikarskie i koledzy z innych redakcji. W imieniu Andrzeja serdecznie za nie dziękujemy.

Sankcje dla pionków Łukaszenki

Będziemy się domagać, by osoby odpowiedzialne za aresztowanie i torturowanie naszego przyjaciela zostały wpisane na listę osób objętych sankcjami UE. Jest już na niej naczelnik więzienia w Żodzinie Dzmitry Strebkou. Brakuje jego zastępców, więziennych funkcjonariuszy, prokuratorów.

Andrzej Poczobut w więzieniu okazuje niezwykły hart ducha. Nie tracimy nadziei, że wkrótce spotkamy się w redakcji przy Czerskiej w Warszawie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.