Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak informuje PAP, prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka nakazał całkowite zamknięcie granicy białorusko-ukraińskiej. W oświadczeniu stwierdził, że powodem tej decyzji jest groźba przemytu broni z terytorium Ukrainy.

Powiedział też, że na Białorusi istnieją "uśpione komórki terrorystyczne", a w ich działalność zaangażowana jest właśnie Ukraina, ale też Niemcy, Polska, Litwa i USA. - Ich cel to siłowa zmiana władzy w dzień X. Oni sami na razie nie wiedzą, kiedy nastąpi ten dzień X. Trzeba do niego doprowadzić nasze społeczeństwo – powiedział Łukaszenka. Dodał, że w nocy 1 lipca miało dojść do próby zabójstwa dziennikarza państwowej telewizji.

Oświadczył również, że służby zakończyły na Białorusi "wielką operację antyterrorystyczną". Zapowiedział, że w jej wyniku "wyrazi pretensje samej kanclerz i kierownictwu Niemiec".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.