Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O areszcie domowym białoruskiego opozycjonisty Romana Protasiewicza i jego partnerki Sofii Sapiegi napisano najpierw na kanale Nexta w serwisie Telegram. Później tę informację potwierdziły Interfax oraz BBC.

Rodzice Sapiegi w rozmowie z BBC potwierdzili, że przebywa ona w wynajętym mieszkaniu w Mińsku. Jej ojczym nie chciał mówić więcej na jej temat, "żeby jej nie krzywdzić".

- Trudno mi komentować działania władz, jakie są ich cele - powiedział z kolei Dimitrij Protasiewicz, ojciec Romana. - Może jest zaangażowany w jakąś grę polityczną. Prawnik nic nie mówi, władze nic nie mówią - dodał.

Protasiewicz i Sapiega zostali aresztowani 23 maja w Mińsku. Samolot, którym lecieli, został zmuszony do lądowania w Białorusi, przy kontroli paszportowej funkcjonariusze zatrzymali opozycjonistę. W połowie czerwca prokuratura generalna samozwańczej ŁRL poinformowała, że z przeprowadzonego przez nią śledztwa wynika, iż Protasiewicz brał udział w walkach w Donbasie oraz „dopuścił się zwierzęcych zabójstw obywateli". Prokurator generalny samozwańczej ŁRL Siergiej Gorienko oświadczył, że dziennikarz oskarżony jest o złamanie trzech paragrafów kodeksu karnego, czyli o uczestnictwo w działalności organizacji terrorystycznej, stosowanie zabronionych środków i metod prowadzenia działań wojennych oraz ludobójstwo.

Sofia Sapiega została zatrzymana na lotnisku pod zarzutem popełnienia przestępstwa na podstawie paragrafu 342 kk (udział w masowych zamieszkach), ale niemal natychmiast została oskarżona także w innej sprawie karnej, na podstawie paragrafu 130 kk (podżeganie do wrogości społecznej i niezgody) - poinformował przewodniczący Komitetu Śledczego Białorusi Dmitrij Gora. Sapiedze grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Początkowo oboje przebywali w areszcie KGB.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.