Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przymusowe sprowadzenie na ziemię samolotu Ryanaira i porwanie przez służby Aleksandra Łukaszenki dziennikarza Romana Protasiewicza już w niedzielę spotkało się z ostrą reakcją sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena i amerykańskich ambasadorów w regionie.

W poniedziałek, gdy sankcje zapowiedziała Unia Europejska, głos zabrał również prezydent Joe Biden. W oświadczeniu opublikowanym na stronie Białego Domu poinformował, że zlecił swojej administracji przygotowanie "odpowiednich opcji", by ukarać odpowiedzialnych za akcję. Działania mają zostać podjęte w ścisłej współpracy z UE oraz innymi sojusznikami, partnerami i organizacjami międzynarodowymi.

"Stany Zjednoczone potępiają z całą stanowczością zarówno zawrócenie samolotu, jak i usunięcie z niego i aresztowanie pana Protasiewicza. Ten skandaliczny incydent i film, który Protasiewicz nagrał najwyraźniej pod przymusem, są haniebnymi atakami zarówno na sprzeciw polityczny, jak i wolność prasy. Stany Zjednoczone wraz z innymi krajami na świecie wzywają do uwolnienia jego, a także setek więźniów politycznych bezprawnie przetrzymywanych przez reżim Łukaszenki" – czytamy w oświadczeniu Bidena.

Biden wspiera Białorusinów

Biały Dom nie precyzuje, jakie sankcje może wymierzyć w Białoruś. Te unijne zakładają wydłużenie liczącej obecnie 88 nazwisk listy ludzi reżimu Łukaszenki, którzy mają zakaz wjazdu do krajów UE i zamrożony majątek (szczegóły zostaną uzgodnione w najbliższych dniach) oraz wydłużenie czarnej listy firm z zamrożonymi aktywami w UE.

W kwietniu administracja Bidena odwiesiła obowiązujące do 2015 r. sankcje na dziewięć państwowych spółek z Białorusi, m.in. koncerny naftowe Biełnieftiechim i Naftan. Uderzyło to w możliwości pozyskiwania przez Mińsk twardej waluty dzięki eksportowi produktów wytwarzanych z surowców rosyjskich. Waszyngton rozszerzył też listę osób z zakazem wjazdu do kraju za represje wobec protestujących i dziennikarzy do 109 nazwisk.

"Od miesięcy Białorusini głośno protestują, domagając się demokracji, poszanowania praw człowieka i ochrony podstawowych wolności. Podziwiam odwagę i determinację Białorusinów walczących o podstawowe prawa, w tym dziennikarzy takich jak Roman Protasiewicz i liderów opozycji takich jak Swiatłana Cichanouska i jej mąż, Siergiej Cichanouski. Stany Zjednoczone będą nadal stać przy narodzie białoruskim w jego walce" – napisał Biden.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.