Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do Cedrika A.M.
Naczelnika
Aresztu Śledczego nr 1
Mińsk, ul. Wołodarskiego 2
Republika Białorusi

Szanowny Andreju Michajłowiczu!

W Areszcie Śledczym nr 1, którym Pan kieruje, od 25 marca 2021 r. znajduje się nasz kolega, korespondent „Gazety Wyborczej” Poczobut Andrzej Stanisławowicz.

Jego sprawa, stawiane mu zarzuty, o czym jesteśmy głęboko przekonani, mają charakter bezpodstawnych i bezprawnych represji politycznych, skierowanych z woli władz przeciw uczciwemu, rzetelnemu dziennikarzowi i ogólnie - przedstawicielom mniejszości polskiej na Białorusi. Wypełniają więc znamiona czystki etnicznej, która może i powinna być ścigana prawem międzynarodowym.

Pan sam, Andreju Michajłowiczu, nie ma, co oczywiste, wpływu na charakter oskarżenia Poczobuta A.S., tok śledztwa, ewentualny wyrok.

Natomiast to Pan w pełnej rozciągłości odpowiada za więzienny los osadzonego.

Chcemy więc, żeby Pan wiedział, że to, co się dzieje w areszcie z Poczobutem A.S., porusza nie tylko nas, jego redakcyjnych kolegów, ale także społeczność dziennikarską w całej Polsce. Poczobut jest znany, ceniony i szanowany, czego wyrazem jest choćby to, że w roku 2011 został uznany za polskiego Dziennikarza Roku, co jest najwyższym profesjonalnym wyróżnieniem w naszym kraju.

Mimo blokady informacyjnej uważnie śledzimy więzienny los Poczobuta A.S.

Jeśli się okaże, że jego prawa jako aresztowanego są naruszane, jesteśmy gotowi i jesteśmy w stanie poruszyć polską i międzynarodową opinię publiczną, a także instytucje międzynarodowe, skutecznie domagając się nałożenia kar na winnych.

Z wyrazami szacunku
Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.