Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Prócz Poczobuta w znanym z surowych warunków więzieniu Wołodarka w Mińsku przetrzymywane są także prezeska Związku Polaków Andżelika Borys, założycielka polskiej szkoły społecznej w Brześciu Anna Paniszyna oraz działaczki Irena Biernacka i Maria Tiszkowska.

Wszyscy zostali uznani przez Wiasnę, niezależną organizację zajmującą się ochroną praw człowieka, za więźniów politycznych.

Prokuratura wszczęła przeciwko nim postępowanie w oparciu o paragraf 130 białoruskiego kodeksu karnego. Oskarżani są o „rehabilitację nazizmu” i „podżeganie do konfliktów narodowych”. Grozi im od 5 do 12 lat pozbawienia wolności

Z informacji opublikowanych na stronie Prokuratury Generalnej wynika, że „obywatele nazywający się członkami Związku Polaków na Białorusi od 2018 r. przeprowadzili w Grodnie i obwodzie grodzieńskim szereg masowych akcji, których celem była gloryfikacja antysowieckich band działających w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i po niej. Bandy te grabiły i zabijały Białorusinów”.

Bo Łukaszenka potrzebuje wroga

Jednak zdaniem przedstawicieli białoruskiej opozycji areszt aktywnych członków polskiej mniejszości nie jest związany z nieoficjalnymi obchodami dnia „żołnierzy wyklętych”, które od kilku lat organizowali polscy działacze, najczęściej w formie spotkań z harcerzami.

Według opozycjonistów to antypolska narracja prezydenta Aleksandra Łukaszenki, który winą za protesty przeciwko sfałszowaniu ubiegłorocznych wyborów prezydenckich obarczył Zachód, na czele z Polską i Litwą, sprawiła, że władze zdecydowały się polskich działaczy uciszyć i zastraszyć.

Franak Wiaczorka, doradca rywalki Łukaszenki Swiatłany Cichanouskiej, w wywiadzie dla „Wyborczej” mówił: „Związek Polaków był elementem społeczeństwa obywatelskiego, aktywnie działał, udowadniał, że głos każdego się liczy, a przynajmniej powinien się liczyć. Surowe wyroki, które grożą członkom Związku, potraktowanych przez reżim jako zakładnicy, to kolejna próba zastraszenia innych obywateli. Prócz tego posiadanie zakładników jest wygodne – reżim będzie próbować dobijać targów, domagać się zdjęcia sankcji w zamian za ich uwolnienie”.

Rewizja w poszukiwaniu dowodów na związki z Polską

Oksana Poczobut, żona Andrzeja, wspomina poranek, kiedy do ich mieszkania wtargnęli funkcjonariusze:

– Rewizja wyglądała inaczej niż wcześniej, kiedy Andrzej był karany, ale za działalność dziennikarską. Tym razem wyraźnie chodziło o pochodzenie.

Funkcjonariusze szukali rzeczy związanych z Polską, polskich książek i dokumentów. Znaleźli certyfikat pamiątkowy, dyplom nagrody dziennikarskiej Grand Press z 2011 r., tam była napisana kwota nagrody – 50 tys. zł. Mówili, że to jest „polski grant”, dołączyli go do materiałów śledztwa. Zabrali nawet stary wniosek o wydanie karty Polaka dla córki, chociaż ta karta już dawno wygasła – opowiada.

Rodzice Poczobuta, Wanda i Stanisław, również mieszkający w Grodnie, w wywiadzie dla redakcji Swoboda opowiadali: „Wiemy, że Andrzej jest silnym facetem moralnie, fizycznie – nie. Ma chore serce. Prowadził głodówkę przez trzy dni. Umrze, ale będzie trzymał się swojego…”.

Solidarność z aresztowanymi Polakami

2 maja, z okazji Dnia Polonii, prezydent Andrzej Duda wystosował list do osadzonych w więzieniu Wołodarka Polaków. „Pragnę wyrazić moją solidarność z Państwem oraz ze wszystkimi, którzy na Białorusi poddawani są prześladowaniom z powodów narodowościowych i politycznych” – czytamy w liście.

Temat członków Związku Polaków na Białorusi poruszany jest także w Europarlamencie. 29 kwietnia europosłowie poparli poprawkę do rezolucji poświęconej Rosji, w której mowa m.in. o potępieniu polityki Kremla wspierającego niedemokratyczne działania Mińska.

Parlament Europejski jest szczególnie zaniepokojony wspieraną przez Rosję kampanię wymierzoną w organizacje mniejszości narodowych Unii Europejskiej na Białorusi, w tym największą – Związek Polaków na Białorusi” – oświadczyli europosłowie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.