Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Informację o jej zatrzymaniu potwierdził także Robert Tyszkiewicz, przewodniczący sejmowej komisji łączności z Polakami za granicą. Napisał na Twitterze: „Milicja zatrzymała w Grodnie prezes Związku Polaków na Białorusi @AngelikaBorys  Jest przewożona na komisariat, gdzie udają się też grodzieńscy działacze ZPB. Solidarni z Andżeliką!”.

Przyczyna zatrzymania działaczki nie jest znana.

Powód? Postępowanie administracyjne

Z informacji opublikowanej przez administratorów kanału „Przecieki Grodna”, prowadzonego w komunikatorze Telegram, wynika, że powodem było wszczęte przeciwko niej postępowanie administracyjne. Jak tłumaczą blogerzy, władze chcą ją ukarać za udział w tradycyjnym odpustowym jarmarku z okazji dnia św. Kazimierza, tzw. Kaziukach. Zgromadzenie odbyło się na początku marca, bez zezwolenia władz.

Sprawę skomentował także dziennikarz Andrzej Poczobut. Na Twitterze napisał: „Milicja w domu Andżeliki Borys. Jest ona zatrzymana i ma być przewieziona na komisariat dzielnicy Leninowskiej Grodna. Na razie brak szczegółów co do tego jaka jest podstawą tych działań”.

Następnie zamieścił film, który nagrał przed budynkiem komendy w Grodnie: „Konsul RP Andrzej Raczkowski wychodzi z budynku komisariatu Leninowskiej dzielnicy Grodna, gdzie jest przetrzymywana Andżelika Borys. Nie ujawniono mu przyczyn jej zatrzymania”.

Nieco później niezależnej redakcji Mediazona udało się potwierdzić, że Andżelika Borys została zatrzymana przez milicję w związku z postępowaniem administracyjnym.

- Obywatelka Borys została przewieziona na komendę oddziału leninowskiego. Rozpoczęło się postępowanie administracyjne. Powodem były jej działania, które według naszej oceny noszą znamiona przestępstwa administracyjnego, na podstawie artykułu 24.23 kodeksu administracyjnego: "Łamanie zasad organizowania imprez masowych" - powiedział Igor Biełoriezow, rzecznik regionalnego komitetu wykonawczego Grodna.

Polacy na Białorusi pod presją

Od kilku tygodni białoruski reżim wzmaga nacisk na polskie organizacje działające na Białorusi. Postępowanie karne wszczęto np. przeciwko kierownictwu szkoły polskiej, która zorganizowała święto „żołnierzy wyklętych”.

Andżelika Borys ma 47 lat, z zawodu jest nauczycielką. Urodziła się w polskiej rodzinie na terytorium dzisiejszej Białorusi. Po ukończonych w Polsce studiach wróciła w rodzinne strony, by wykładać język polski. Od 1995 r. działa w Związku Polaków na Białorusi. 20 marca podczas X zjazdu tej organizacji w tajnym głosowaniu po raz kolejny wybrano ją na szefową (piastuje to stanowisko od 2016 r.).

Wielokrotnie już była karana grzywnami przez białoruskie władze za swoją działalność, m.in. za zorganizowanie koncertu zespołu Lombard.

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.