Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Decyzję o wprowadzeniu nowych sankcji podjęli ministrowie spraw zagranicznych państw UE. Bezpośrednią przyczyną stało się zabójstwo artysty, 31-letniego Romana Bondarienki, który - według białoruskiej opozycji - zginął na skutek brutalnego pobicia przez siłowików.

Na liście znaleźli się m.in. wicepremier Anatolij Siwak, przewodnicząca Rady Republiki Natalia Koczanowa, minister informacji Igor Łuckij, pierwszy zastępca ministra informacji Paweł Liogkij, prokurator generalny Andriej Szwed, wiceprzewodniczący biura spraw prezydenckich Giennadij Bogdan, przewodniczący komitetu wykonawczego w Mińsku Aleksandr Turczyn, kierownik organów ścigania Dmitrij Kurjan, zastępca komendanta głównego Policji Bezpieczeństwa Publicznego Grodna Witalij Stasiukiewicz, kierownicy kilku komend milicji, grupa dziewięciu sędziów, Aleksandr Szakutin i Nikołaj Worobiej – biznesmeni wywodzący się ze środowiska Aleksandra Łukaszenki.

Na liście producent ciężarówek i firmy związane z MON

Sankcjami objęto także osoby prawne, m.in. Biełtecheksport – państwową firmę zajmującą się realizacją projektów wojskowych, zapewnianiem bezpieczeństwa narodowego oraz eksportem i importem sprzętu wojskowego; Dana Holdings – grupę białoruskich firm inwestycyjnych i budowlanych; Zakład Naprawczy 140 - przedsiębiorstwo wojskowo-przemysłowe, specjalizujące się w naprawie i modernizacji pojazdów opancerzonych; Agat - zakład elektromechaniczny, specjalizujący się w produkcji sprzętu na potrzeby Ministerstwa Obrony Narodowej.

Sankcje zostały także nałożone na Generalny Departament Zarządzania Gospodarczego - największego operatora na rynku nieruchomości na Białorusi; Synesis – firmę odpowiedzialną ze identyfikację protestujących i przekazującą dane reżimowi i MZKT – białoruskiego producenta pojazdów ciężarowych, zwalniającego pracowników za poglądy polityczne. 

Zakaz wjazdu, zamrożone konta bankowe

To kolejny pakiet sankcji nałożony przez UE na Białoruś. Pierwszy przyjęty został 2 października i objął 40 przedstawicieli reżimu Łukaszenki. Drugi wprowadzono 6 listopada, sankcje nałożono wtedy na Aleksandra Łukaszenkę i czternastu wysoko postawionych urzędników.

Osoby objęte sankcjami nie mają prawa przekroczyć granic UE, a ich konta bankowe zostają zamrożone.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.