Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nieoficjalna zwyciężczyni sierpniowych wyborów prezydenckich, przywódczyni opozycji Swiatłana Cichanouska oświadczyła w czwartek, że jest gotowa stanąć na czele kraju w tzw. okresie przejściowym, między momentem odejścia Aleksandra Łukaszenki a objęciem władzy przez nowego prezydenta, wybranego w uczciwych wyborach.

Swoją przemowę rozpoczęła od słów: - Wszyscy rozumiemy, że reżim się rozpada i po etapie nacisku oraz protestu nadejść musi etap dialogu.

I dalej: - Wiele osób pyta mnie, czy jestem gotowa, by objąć funkcję przywódczyni narodu. Tak, oficjalnie to potwierdzam, że jestem gotowa stanąć na czele państwa w okresie przejściowym. Biorę na siebie tę odpowiedzialność, bo wiem, że nie jestem sama. Moim celem jest zjednoczenie najlepszych ekspertów oraz sił demokratycznych, aby Białoruś doszła do nowych wyborów w jak najlepszej kondycji. Właśnie dlatego powołana została Rada Koordynacyjna oraz Gabinet Przedstawicieli Różnych Sektorów – pracują na rzecz Białorusinów.

Swiatłana CichanouskaSwiatłana Cichanouska Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Dokąd zmierza Białoruś - kilka scenariuszy

Tego samego dnia doradca polityczny Cichanouskiej Aleksandr Dobrowolskij opublikował na jej oficjalnej stronie internetowej analizę kilku scenariuszy dalszego rozwoju wydarzeń.

Pierwszym możliwym finałem protestów może być przeprowadzenie nowych wyborów w wyniku negocjacji opozycji z obecną władzą. Dobrowolskij nie wyklucza, że Łukaszenka sam zdecyduje się na rozpoczęcie dialogu z Radą Koordynacyjną; taką decyzję, zgodnie z założeniami opozycji, może podjąć również „grupa ludzi reprezentująca interesy poprzedniej władzy”.

Wedle drugiego scenariusza nowe wybory zostaną przeprowadzone, jeśli prezydencki fotel opustoszeje - np. na skutek opuszczenia przez Łukaszenkę kraju, podania się przezeń do dymisji lub utraty wolności. 

Trzeci scenariusz mówi o „zaostrzeniu poczynań reżimu, masowych represjach, możliwym wprowadzeniu stanu wojennego”. Dobrowolskij uważa, że w takim wypadku Łukaszenka rządziłby jeszcze przez krótki okres, jednak to doprowadziłoby do ostatecznej utraty przezeń jakiejkolwiek legitymizacji.

Czwarty scenariusz to „podjęcie przez Łukaszenkę próby opóźnienia reformy konstytucyjnej w nadziei, że protesty ucichną”. W takim przypadku opozycja przygotowana jest na zwołanie ogólnokrajowego "zebrania narodowego", podczas którego uchwalony zostałby - obiecywany zresztą przez niego - projekt zmian konstytucji. Aleksander Łukaszenka utraciłby prawo do sprawowania władzy i jakiekolwiek wsparcie społeczeństwa.

W kolejnym scenariuszu Dobrowolskij bierze pod uwagę, że na terytorium kraju mogą zostać wprowadzone rosyjskie wojska, a następnie nastąpiłoby przyłączenie Białorusi do Rosji. Niewykluczone, że Łukaszenka zostałby pozbawiony rzeczywistej władzy.

Cichanouska pisze list do papieża Franciszka

Swiatłana Cichanouska prowadzi rozmowy nie tylko z politykami.

W tym tygodniu zwróciła się z prośbą o wsparcie do papieża Franciszka. W przekazanym sekretarzowi prasowemu Watykanu liście opowiedziała o sytuacji na Białorusi i bohaterstwie „pokojowego narodu”. Nie szczędziła w nim opisów tortur, brutalnych zatrzymań, pokojowych akcji protestu i poczynań kobiet walczących z brutalnymi siłowikami.

„W imieniu narodu białoruskiego proszę o święte modlitwy i święte słowo prawdy i sprawiedliwości, które byłyby dla nas błogosławieństwem” - napisała.

Aleksijewicz prosi o pomoc ONZ

O pomoc dla kraju apeluje także Swiatłana Aleksijewicz, laureatka Literackiej Nagrody Nobla (2015). W piątkowym orędziu do ONZ zwróciła się z prośbą o stworzenie mechanizmu umożliwiającego dokładne zbadanie sytuacji na Białorusi. Szczególną uwagę zwróciła na masowe przypadki łamania praw człowieka, przypomniała też o niedawnym zabójstwie 31-letniego artysty Romana Bandarenki.

„Moja ukochana Białoruś przeżywa jeden z najbardziej dramatycznych momentów w swojej historii. Tysiące Białorusinów i Białorusinek wychodzą na pokojowe akcje protestu, przeciwko przemocy, przeciwko niesprawiedliwości i falsyfikacjom. (…) Reżim Łukaszenki odpowiada na to zastraszaniem, aresztowaniami, torturami. Setkom ludzi grożą prześladowania, wielu zmuszonych było do wyjazdu z kraju. Białoruskie społeczeństwo, elita intelektualna, to zwolennicy pokojowego wyjścia z kryzysu politycznego, dialogu. W imieniu społeczeństwa obywatelskiego apeluję do Rady ONZ o wykorzystanie wszelkich możliwych środków i reagowanie na sytuację na Białorusi” - zaapelowała noblistka.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.