Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rozmowa dyktatora ze świeżo upieczonym ministrem kultury osadzona była w klimacie tradycyjnych wskazówek udzielanych przez przywódcę Białorusi wszystkim mianowanym przez niego urzędnikom. To spotkanie miało jednak jeden wyjątek: zwrócenie przez Aleksandra  Łukaszenkę uwagi na pochodzenie ministra.

Anatol Markiewicz, nowy minister kultury BiałorusiAnatol Markiewicz, nowy minister kultury Białorusi TV Pińsk

W tym momencie kamera pokazała ministra kultury: wyglądał na speszonego i nawet przestraszonego. Wyraźnie zadowolony reakcją Markiewicza Łukaszenka kontynuował:

"Po raz pierwszy dowiedziałem się, że jesteś Polakiem. Ale myślę, że być może w obecnej sytuacji to dobrze, że okazujemy się faktycznymi internacjonalistami, nie zważając na stosunki między krajami...".

Błaganie o deszcz w Serkwi i chwała Armii Czerwonej

Anatol Markiewicz jest nauczycielem. Był dyrektorem kilku szkół, ale karierę zrobił jako urzędnik. Na stanowisku kierownika Nowogródczyzny był inicjatorem nabożeństw błagalnych o deszcz w upalne lato 2018.

Pochodzi ze wsi Gromki z rejonu szczuczyńskiego. Jest to jeden z dwóch rejonów Białorusi, gdzie większość stanowią Polacy.

W trakcie wojny intensywnie działała tu Armia Krajowa, a do połowy lat 50. podziemie antykomunistyczne. Latem 1945 r. mieszkańcy Gromek, podobnie zresztą jak większości okolicznych wsi, odmówili podpisania listu od białoruskiego narodu dla Józefa Stalina z podziękowaniem za wyzwolenie. To wymagało sporej odwagi, gdyż podpisy zbierało NKWD.

Sam Markiewicz mówił podczas obchodów 75-lecia zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej: - Wszyscy rozumiemy, że to właśnie dzięki sowieckiemu żołnierzowi całe społeczeństwo międzynarodowe zostało wyzwolone od faszystowskiej dżumy.

Polacy Łukaszenki

Markiewicz nie jest jedynym Polakiem, który w ostatnim czasie został wprowadzony do elity reżimu. Łukaszenka mianował szefem KGB generała Iwana Tertela z podgrodzieńskiej wsi Przywałka.

Jeszcze jeden Polak – Iwan Ejsmont - zajmuje stanowisko szefa koncernu medialnego Bełteleradiokompania. W jego skład wchodzi siedem ogólnokrajowych stacji telewizyjnych, pięć o zasięgu lokalnym oraz pięć stacji radiowych. Żona Ejsmonta Natalia jest rzeczniczką Łukaszenki.

Ejsmont opowiadał niedawno, że w jego ojczystej, położonej pod Grodnem wsi Łuckowlany w sierpniu wywieszane były polskie flagi i "część mieszkańców marzy o tym, by Grodzieńszczyzna wróciła do Polski". Warto zaznaczyć, że poza Ejsmontem nikt polskich flag w Łuckowlanach nie widział, a wypowiadając się w podobny sposób, wyraźnie zachęcał on służby specjalne do represji wobec swoich ziomków.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.