Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Ona [Swiatłana Cichanouska] stanęła przed bardzo okrutnym wyborem: albo jej dzieci zostaną sierotami, albo wyjedzie z kraju – powiedziała Krasulina w wywiadzie dla kanału YouTube „I Grianuł Grem” 21 września. Dodała także, że wybór opozycjonistki wydawał się jej oczywisty.

Cichanouska do tej pory nie chciała ogłaszać, dlaczego zdecydowała się na emigrację.

Nagrania z siedziby CKW

10 sierpnia główna rywalka Łukaszenki w wyborach prezydenckich udała się do CKW, aby złożyć skargę na sposób ich przeprowadzenia i wyniki. Wówczas współpracownicy stracili z nią kontakt. Następnego dnia rano okazało się, że Swiatłana została wywieziona na Litwę przez białoruskie służby specjalne.

W sieci pojawiły się wówczas dwa nagrania. Na pierwszym Cichanouska mówiła ze łzami w oczach, że „dzieci są najważniejsze w naszym życiu”, oraz poinformowała o swoim wyjeździe. W drugim zaś, czytając z kartki, nawoływała ludzi, aby nie brali udziału w protestach i nie stawiali oporu milicjantom.

Jak później dowiedzieli się dziennikarze, oba nagrania zostały nakręcone w siedzibie CKW w obecności funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa. Potwierdziła to teraz także Lidzja Jarmoszyna. Sama Cichanouska nie zaprzeczała, że nagrała przemówienia pod presją.

Areszty dla członków Rady Koordynacyjnej

14 sierpnia Swiatłana, już z Litwy, ogłosiła utworzenie Rady Koordynacyjnej - platformy społecznej do zorganizowana pokojowego procesu mającego doprowadzić do powtórzonych wyborów. Łukaszenka uznał ten krok za „próbę zamachu stanu” i jeszcze bardziej nasilił represje wobec przedstawicieli opozycji.

W chwili obecnej z siedmiu członków prezydium Rady Koordynacyjnej tylko noblistka Swiatłana Aleksijewicz i przedstawiciel komitetu strajkowego Mińskiej Fabryki Traktorów Siarhiej Dyleuski znajdują się na Białorusi na wolności. Powierniczka Cichanouskiej Wolha Kawalkowa i dyplomata Pawieł Łatuszka zostali zmuszeni do wyjazdu z kraju. Z kolei koordynatorka sztabu Wiktara Babaryki Maryja Kalesnikawa, prawniczka Lilija Ułasawa i adwokat Maksim Znak przebywają w aresztach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.