Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Noblistka Swietłana Aleksijewicz została wezwana w charakterze świadka w związku ze swoją działalnością w opozycyjnej Radzie Koordynacyjnej powołanej z inicjatywy Swiatłany Cichanouskiej. W skład Rady wchodzą też m.in. szefowa sztabu Wiktara Babaryki Maryja Kalesnikawa, przewodniczący Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiesna” Aleś Bialacki czy niedoszły kandydat na urząd prezydenta Waleryj Capkała.

Aleksijewicz odmówiła składania zeznań

W środę o godz. 14 Aleksijewicz stawiła się w Komitecie Śledczym, ale – jak powiedziała po wyjściu – skorzystała z prawa nieświadczenia w swojej sprawie i odmówiła składania zeznań, o czym informuje PAP.

Sporo powiedziała jednak do ok. 100 osób, które przyszły wesprzeć ją przed przesłuchaniem. Zaznaczyła, że Białorusini chcą wprowadzać zmiany w sposób pokojowy. – Naszym celem jest zjednoczenie społeczeństwa, a nie przygotowanie jakiegoś przewrotu – mówiła o działalności Rady Koordynacyjnej.

„Ludzie zachowują się tak godnie, tak pięknie”

Dodała, że właśnie w tych dniach tworzy się naród białoruski, czemu po raz pierwszy powinna towarzyszyć duma. – Nie rozbito ani jednej witryny i ludzie zachowują się tak godnie, tak pięknie. Proponujemy nowy sposób, pokojowy sposób walki – podkreśliła.

Jej zdaniem białoruski kryzys polityczny nie zostanie rozwiązany szybko i powinna się w niego zaangażować społeczność międzynarodowa. – Myślę, że może świat nam pomoże, by Łukaszenka zaczął z nami rozmawiać, bo na razie rozmawia tylko z Putinem – stwierdziła. – Być może i Putin powinien być zaangażowany w te rozmowy – dodała.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.