Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Aleksander Tarajkouski, 34 lata, Mińsk

Pierwsza znana ofiara starć z OMON-em po rozpoczęciu sierpniowych demonstracji. Drobny przedsiębiorca, handlował częściami zamiennymi do samochodów. Żonaty, miał córkę.

11 sierpnia w Mińsku brał udział w proteście przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich. Zginął w okolicy wejścia do stacji metra Puszkinska. Według oficjalnego komunikatu MSW przyczyną śmierci mężczyzny były obrażenia po wybuchu granatu, którym chciał rzucić w funkcjonariuszy milicji. Agencja Associated Press upubliczniła jednak nagranie, na którym widać, że Tarajkouski niczym nie rzucał, tylko sam został postrzelony przez jednego z funkcjonariuszy. Zmarł na miejscu z powodu upływu krwi. 13 sierpnia na miejscu jego śmierci kwiaty złożyli ambasadorowie państw UE.

Pogrzeb Aleksandra Tarajkouskiego, Mińsk, 15 sierpnia 2020Pogrzeb Aleksandra Tarajkouskiego, Mińsk, 15 sierpnia 2020 Fot. Sergei Grits / AP Photo

Tarajkouski był wcześniej karany, siedem lat spędził w więzieniu, odsiadując wyrok za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Bronił matki przed pijanym ojczymem, który w wyniku bójki zmarł.

Aleksander Wichar, 25 lat, Homel

Został zatrzymany podczas demonstracji w wieczór wyborczy 9 sierpnia w Homlu. Przez kilkanaście godzin był przetrzymywany w więziennym samochodzie, bo wszystkie areszty w mieście były przepełnione. Według świadków skarżył się na złe samopoczucie i prosił o pomoc, jednak jej nie udzielono. 12 sierpnia został przewieziony w stanie śmierci klinicznej z komisariatu do szpitala. Reanimacja nie przyniosła skutku. Rodzina domaga się przeprowadzenia śledztwa w sprawie jego śmierci, jednak komitet śledczy do dziś nie wszczął postępowania. W jego opinii śmierć Wichara nie była bowiem skutkiem przestępstwa.

Hienadź Szutau, 44 lata, Brześć

Kierowca tira, żonaty, osierocił piątkę dzieci, z których najmłodsze ma trzy lata. Jego hobby była jazda na motorze, był znany wśród brzeskich motocyklistów.

Szutau został postrzelony 11 sierpnia wieczorem w trakcie rozpędzania demonstracji w Brześciu. Według MSW strzały w jego kierunku oddano przypadkowo, kiedy razem z kolegą uzbrojeni w rury zaatakowali funkcjonariuszy milicji. Świadkowie incydentu mówią, że mężczyźni nie byli uzbrojeni i nikogo nie atakowali. Zresztą Szutau został trafiony w tył głowy, co zupełnie nie pasuje do lansowanej przez MSW wersji. Ranny został przewieziony helikopterem do Mińska, gdzie lekarze podejmowali jeszcze intensywne próby ratowania jego życia. Zmarł 19 sierpnia. Pogrzeb Szutaua w miasteczku Żabinka zgromadził setki ludzi.

Kanstancin Szyszmakou, 29 lat, Wołkowysk

Dyrektor Wojskowo-Historycznego Muzeum im. Piotra Bagrationa. Żonaty.

Był członkiem komisji wyborczej w lokalu nr 16 w Wołkowysku. Kiedy odmówił podpisania sfałszowanego protokołu z wynikami wyborów, inni członkowie komisji mieli podrobić jego podpis. Zanim zniknął 15 sierpnia, zadzwonił do żony, informując o tym, że wraca do domu i że już nie pracuje w muzeum. Później jego telefon zamilkł. Rodzina uważała, że został aresztowany. Trzy dni później ciało Szyszmakoua znaleziono powieszone na drzewie 30 km od Wołkowyska. MSW nie dopatrzyło się w śmierci znamion przestępstwa.

Mikita Kryucou, 28 lat, Mołodeczno

Robotnik, kibic, żonaty, miał córkę.

Kibic klubu piłkarskiego Mołodeczno, miał opozycyjne poglądy. Jego brat w 2016 r. wyjechał na Ukrainę, by walczyć tam po stronie tego kraju w konflikcie z Rosją. Mikita zniknął w Mińsku 12 sierpnia. Jego ciało wiszące na drzewie zostało znalezione dziesięć dni później w lasku na terenie Mińska. Według MSW mężczyzna popełnił samobójstwo, a jego śmierć nie ma związku z protestami. Początkowo reżimowe media w ogóle kwestionowały udział Kryucoua w protestach, jednak później opublikowano w internecie wideo, na którym widać, jak Kryucou stoi naprzeciw szeregu milicjantów, trzymając w rękach biało-czerwono-białą flagę. Rodzina i znajomi nie wierzą w samobójstwo i domagają się wszczęcia dochodzenia. Solidarność z rodziną zademonstrowali kibice wielu białoruskich i ukraińskich klubów piłkarskich.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.