Rano na Białorusi rozpoczął się strajk generalny. Zastrajkowali nawet pracownicy państwowej telewizji BT, która przestała transmitować dzisiaj programy na żywo. Widzowie, zamiast codziennych, porannych programów, zobaczyli w swoich telewizorach puste studio. Wieczorem rozpoczął się kolejny protest w Mińsku.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Artykuł aktualizowany

W poniedziałek o 8 rano na całej Białorusi rozpoczął się zapowiadany podczas ulicznych protestów strajk generalny. Jego skalę na razie trudno oszacować. Jasne jest jednak wsparcie dla robotników - w całym Mińsku nieprzerwanie słychać sygnały trąbiących kierowców. 

Robotnicy gromadzili się przed siedzibami zakładów samochodowych MTZ, MZKT i Biełaz, rafinerii Naftan, producenta nawozów potasowych Białaruśkalij. Skandują: „Wierzymy, możemy, zwyciężymy!” i „Wolności!”. Wielu z nich wyruszyło w kierunku siedziby produkującego głównie ciągniki MZKT, gdzie zaplanowano spotkanie pracowników z Aleksandrem Łukaszenką.

Łukaszenka: Powtórzonych wyborów nie będzie

Łukaszenka przyleciał do fabryki helikopterem, a pod siedzibą MZKT zebrał się tłum robotników z innych fabryk i przedsiębiorstw. Wcześniej do produkującego ciągniki zakładu wjechały ciężarówki wyspecjalizowanej w tłumieniu protestów milicji - OMON-u.

Prezydent Łukaszenka przemawia do robotników z fabryki traktorów, 17 sierpnia 2020.
Prezydent Łukaszenka przemawia do robotników z fabryki traktorów, 17 sierpnia 2020.  Nikolai Petrov / AP

Łukaszenka kazał na siebie czekać pracownikom MZKT kilkadziesiąt minut. Ci przywitali go okrzykami: „Oddaj władzę!”, „Odejdź!”. Dotychczasowy prezydent skomentował te hasła krótko: „Możecie sobie dalej krzyczeć”.

Potem jednak spróbował porozmawiać z protestującymi. Zapewnił ich, że "rozumie, że przemoc na ulicach wpłynęła na nastroje".

Atmosfera zrozumienia szybko prysła. Na propozycję jednego z pracowników, by władze usiadły za jednym stołem ze społeczeństwem i rozpoczęły negocjacje, prezydent Białorusi odpowiedział: „Z dziesięcioma milionami obywateli? Widzę, jak jesteście nastawieni i jak miałyby wyglądać waszym zdaniem rozmowy z prezydentem. Powtórzę jeszcze raz: nie obrażajcie się na mnie, ale nie padnę przed wami na kolana. Nie starajcie się doprowadzić do tego, że wam i waszym rodzinom będzie gorzej. Zrobicie burdel w zakładzie i odczujecie skutki już za tydzień. Słuchajcie, ja przez to wszystko przechodziłem. Byłem dyrektorem, byłem też zwyczajnym człowiekiem. Wiem, jak to się robiło w latach 90. Do czegoś takiego w naszym kraju nie dojdzie”.

 

Na oficjalnej stronie prezydenta pojawiła się informacja dotycząca strajków i wizyty Aleksandra Łukaszenki w zakładzie MZKT:

"W zakładzie pracy poinformowano prezydenta, że fabryki, ogólnie rzecz biorąc, działają. Aleksander Łukaszenka skomentował tę informację tak: »Zdaję sobie sprawę, że niektórzy nie chcą pracować. No, ale 150 osób, może nawet 200 w jakimś przedsiębiorstwie nie zmieni sytuacji. Trzeba też zrozumieć, że 'zły' prezydent zapewnił miejsca pracy zbyt dużej liczbie osób, tylko po to, by nie wylądowały na ulicy. Kto chce pracować, niech więc pracuje. Kto nie: cóż, nie zmusimy nikogo. Drzwi są otwarte«. Prezydent Łukaszenka podkreślił także, że Białorusini próżno oczekują przeprowadzenia nowych wyborów: »Nie doczekacie się ode mnie działania pod presją. Wyborów nie będzie«".

Protest robotników mińskiej fabryki traktorów, 17 sierpnia 2020.
Protest robotników mińskiej fabryki traktorów, 17 sierpnia 2020.  Fot. Dmitri Lovetsky / AP Photo

Milicja zatrzymała Andrieja Sudana, pracownika MZKT. To on rozzłościł dzisiaj Alekandra Łukaszenkę, który osobiście zakazał mu filmowania telefonem jego wystąpienia: "Proszę schować telefon", powiedział Sudanowi prezydent. W efekcie, kilka godzin później, Sudan został zatrzymany.

Łukaszenka w MAZ-ie: Jeśli wyjdziecie na ulice - wytrzymamy!

Aleksandrowi Łukaszence nie udało się też nawiązać dialogu z pracownikami MAZu, do których przybył już po wizycie w MZKT. Dość szybko przeszedł do gróźb. 

- Dzisiaj trzeba myśleć nie ajfonem-telefonem, ale mózgiem! Myślcie! Przekażcie wszystkim, że nikt nikogo nie będzie namawiać. Koniec. Doszliście do granicy i jeśli ją przekroczycie, to Bóg z wami! Jeśli wyjdziecie na ulice: wytrzymamy. Jeśli zaczniecie bić: odpowiemy. Taka to męska rozmowa - mówił.

Białorusini podkreślają, że strajki są lepsze od protestów, w których ludzie są bici, aresztowani i okaleczani. Z drugiej strony obawiają się, że przy obecnej sytuacji ekonomicznej, to przede wszystkim oni odczują skutki obywatelskiego nieposłuszeństwa.

- Strajk nie jest najlepszym rozwiązaniem. To kij, który ma dwa końce. Wszyscy mamy rodziny, kredyty, długi. Wielu z nas w dalszym ciągu boi się dołączyć do strajkujących. Ale co mamy zrobić, skoro, w przeciwnym razie, nikt nas nie wysłucha? To jedyny sposób, by zwrócono na nas uwagę - mówi mi Irina, mieszkanka Mińska.

Różne są też reakcje kierownictw zakładów. Redakcja TUT.BY przytacza wypowiedź dyrektora generalnego zakładu MTZ: "Nie będę uniemożliwiać wyrażenia swojej postawy obywatelskiej pracownikom, ale proszę, by nie przeszkadzano w pracy tym, którzy się na nią zdecydują". Zupełnie inaczej zachowało się kierownictwo MAZ, które uniemożliwia części strajkujących pracowników opuszczenie budynku. NEXTA przytacza SMS-a od jednego z pracowników: "Zamknęli nas".

Protest w państwowej telewizji

"Chcemy być solidarni z całym krajem. Nasze żądania nie zostały spełnione, dlatego strajkujemy. Będziemy robić to tak długo, póki nie zostaną wprowadzone zmiany” - wyjaśniają pracownicy Białaruśkalij. Podkreślają, że zdają sobie sprawę z konsekwencji, jakie pociągnie za sobą strajk generalny, ale jednocześnie dodają, że nie mają innego wyjścia: „Nie da się wpłynąć na władzę w inny sposób”.

Do strajku dołączyli też już pracownicy państwowej telewizji BT. Jak informowali zgromadzeni przed budynkiem Białorusini, na początku w strajku wzięło udział ok. 600 osób, głównie reżyserzy, operatorzy oraz ci, którzy zwolnili się z pracy w zeszłym tygodniu. Nad ranem zamiast programów informacyjnych widzowie mogli zobaczyć puste studia albo powtórki starych rosyjskich filmów.

Reżyser Wiaczesław mówi portalowi TUT.BY: „Nie będę nawet wchodzić do środka, nie ma co tam robić”.

"Prawdy!", skandowali zebrani. Strajkujący wzywali także Iwana Ejsmonta do wyjścia przed siedzibę telewizji.  Bezskutecznie.

Ponieważ pracownicy rządowych mediów dołączyli do strajku, ich następców zaczęto szukać wśród rosyjskich operatorów i dziennikarzy.

"Trybunał dla Łukaszenki!". Kolejny protest w Mińsku

Na godzinę 18 zaplanowano "siedzącą akcję protestu" na placu Niezależności, przy siedzibie rządu. Do strajkujących pracowników dołączyć mieli tam pozostali obywatele. I rzeczywiście, mieszkańcy Mińska tłumnie zmierzali na kolejną akcję protestu.

Sprzed siedziby rządu przy placu Niezależności kilka kolumn protestujących ruszyło na "Wołodarkę", czyli przed budynek izolatora śledczego nr 1.Tam Białorusini przytaczają swoje postulaty: uczciwe wybory, odsunięcie Łukaszenki od władzy i uwolnienie więźniów politycznych. Z prowizorycznej sceny wymieniane są nazwiska więźniów politycznych. Zebrani skandują: "Wolność!", "Niech żyje Białoruś!", "Trybunał dla Łukaszenki" i "Nie zapomnimy, nie wybaczymy!".

Marsz zyskał miano "marszu uwolnienia". Mieszkańcy Mińska kroczą prospektem Dzierżyńskiego w kierunku aresztu Okrestino, w którym w ostatnich dniach ludzi nie tylko przetrzymywano, ale i torturowano. - Mieszkam obok. Przez pierwsze trzy noce słyszałem dobiegający z wiezienia dziki ryk bitych ludzi - mówi mi Paweł. Białorusini chcą wywalczyć dopuszczenie do uwięzionych lekarzy.

Ludzie zebrali się także przed siedzibą teatru Kupałowskiego. Za publiczne poparcie protestu kara spotkała bowiem jego dyrektora i byłego ministra kultury Pawła Łatuszko, który został dzisiaj zwolniony.

Anna, lekarka, która wybierała się dzisiaj na akcję protestu strajkujących lekarzy: "Boję się. Ale to nie jest dla mnie nowe uczucie. Każdego dnia, od wielu lat, boję się żyć we własnym kraju. Dlatego teraz odsuwam na bok strach. Musimy się jednoczyć, musimy być solidarni, to nasz kraj i jeśli chcemy w nim żyć, musimy go zmienić".

Władzom nie udało się nawiązać dialogu ze strajkującymi w Mińsku medykami. Minister zdrowia Władimir Karanik, który wyszedł do protestujących i starał się ich odwieść od pomysłu strajku, został przez nich zakrzyczany. "Hańba!", krzyczeli lekarze, a minister uciekł.

Jak przekazał w rozmowie z dziennikarzami, podczas protestów zginęły dwie osoby, z czego jedna w Mińsku. W szpitalach znajduje się zaś 158 osób.

"Wrócimy, jak obalimy dyktatora"

W ostatnich dniach pracownicy fabryk przedstawiali przed strajkiem swoje żądania wobec władz. Wśród nich m.in.: przeprowadzenie uczciwych wyborów, odsunięcie od władzy Aleksandra Łukaszenki, uwolnienie wszystkich więźniów politycznych i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej siłowików, którzy stosowali nieuzasadnioną przemoc wobec protestujących. - Żądamy, by pan Łukaszenka w najlepszym wypadku wsiadł do swojego samolotu i opuścił kraj - mówił w zeszłym tygodniu podczas spotkania z przełożonymi w mińskiej fabryce samochodów MAZ jeden z pracowników.

Prezydent Łukaszenka odlatuje śmigłowcem z fabryki traktorów, 17 sierpnia 2020.
Prezydent Łukaszenka odlatuje śmigłowcem z fabryki traktorów, 17 sierpnia 2020.  Fot. Sergei Grits / AP Photo

Strajk planowany był od tygodnia. Jak podawał niezależny portal TUT.BY, nastroje protestacyjne odnotowano w co najmniej 26 państwowych zakładach pracy.  Dotychczas opór i niezadowolenie wyrażane były przez nich głównie podczas spotkań z kierownictwem fabryk i miejskimi urzędnikami, choć w części zakładów pracy dochodziło już do strajków. 

- Po raz pierwszy od 26 lat mamy możliwość obalenia dyktatora. Wrócimy do pracy, kiedy nam się to uda - zapowiedział w ubiegłym tygodniu jeden z pracowników podczas spotkania z szefostwem MAZ.

Dyrektorzy w zamęcie

Wyraźnie brak jednej strategii działania ze strony kierownictwa państwowych firm, w których trwają strajki. Pracownik Mińskiej fabryki silników, trzydziestoletni Michaił mówi: "Zaczęliśmy strajk. Na razie na dobę, ale niewykluczone, że potrwa to dłużej. Kierownik nic nie powiedział, nie zabronił ani nie groził nikomu karą".

W tym samym czasie niektórym dziennikarzom i innym pracownikom państwowej telewizji BT, którzy biorą udział w strajku przed siedzibą redakcji przestały działać elektroniczne przepustki do budynku. Denis Sokołowskij: "Nasi operatorzy przyjeżdżają do redakcji, ale nie będą pracować. Nie wszystkim udaje się jednak wejść".

Władze nie były przygotowane na inicjatywy oddolne, które pojawią się w krótkim czasie, w ramach błyskawicznej reakcji społeczeństwa. Grożący zwolnieniami Aleksander Łukaszenko, a także kierownicy zakładów i fabryk nie spodziewali się, że Białorusini w tak krótkim czasie zmobilizują się i utworzą Fundację Solidarności. "Wesprzemy materialnie każdego Białorusina, który straci pracę ze względu na udział w strajku. Pieniądze spływają do nas od ludzi z całego świata, a zwłaszcza - od białoruskiej diaspory", deklarują organizatorzy.

UE w środę będzie rozmawiać o Białorusi

W poniedziałek opozycja ogłosiła skład Rady Koordynacyjnej mającej przyczynić się do bezpiecznego transferu władzy na Białorusi. Wśród kilkudziesięciu jej członków znalazła się pisarka i noblistka Swietłana Aleksiejewicz. Uformowanie rady zapowiadał sztab Cichanouskiej.

Na środę przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zwołał wideokonferencję przywódców unijnych poświęconą sytuacji na Białorusi.

"To, czego byliśmy świadkami na Białorusi, jest nie do przyjęcia. Wybory 9 sierpnia nie były ani wolne, ani uczciwe. Późniejsza przemoc wobec pokojowych demonstrantów była oburzająca i musi zostać potępiona. Odpowiedzialni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. UE rozpoczęła prace nad sankcjami" - napisał do uczestników środowej wideokonferencji.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że odbył rozmowę telefoniczną z Cichanouską. "Zapewniłem, że Białorusini mają pełne wsparcie Polski - zarówno w swoim dążeniu do wolności ojczyzny, jak i codziennym życiu w Polsce" - napisał na Twitterze.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
"Puste studio w państwowej telewizji."

No i to jest różnica między Białorusią i Polską. M.in. dlatego Białorusini - przy odrobinie szczęścia i dużej dozie determinacji - wywalczą sobie wolność, a my w Polsce będziemy gnić w kaczystowskim bagnie.
@Franek.Dolas
Tyle ze w PL ludzie naprawde glosowali na dude czy pis w przeciwienstwie do bialorusi
już oceniałe(a)ś
20
27
@Franek.Dolas
Po 26 latach...
już oceniałe(a)ś
11
0
@Franek.Dolas
Mam przeczucie, że Białorusini po ewentualnym pogonieniu Łukaszenki (czego im z całego serca życzę) i miodowym miesiącu euforii po wygranej, jak zainstalują sobie początki liberalnej demokracji bardzo szybko stoczą się do naszego poziomu (czego im jednak z całego serca nie życzę, i widząc poziom np. samoorganizacji społecznej mam pewną nadzieję, że w tym przypadku jednak będą wyglądać o wiele lepiej, w kategoriach prowadzenia polityki, niż nasza nieszczęsna kraina).
już oceniałe(a)ś
11
5
@mini1436198465121konto
"stoczą się do naszego poziomu"

No, w pewnych dziedzinach to jednak muszą podgonić, zamiast się staczać ;-)
już oceniałe(a)ś
13
2
@makroten
Owszem, ale wybory nie były uczciwe. Mało? Dla Polaków najwyraźniej mało.
już oceniałe(a)ś
21
1
@Franek.Dolas
śmiało, dawaj konkretne dziedziny
już oceniałe(a)ś
0
13
@Franek.Dolas
Bialorusini to nie zakute lby jak elektorat PO/KO/Lweicy. I - co najwazniejsze - im sie chce.

Wy macie glowy z betonu i du** z olowiu.
już oceniałe(a)ś
1
24
@mr.off
Głupi jesteś jak but, ale w jednym masz rację. Im się chce.

@mini
A w czym według ciebie nas w tej chwili wyprzedzają, oprócz ewidentnego entuzjazmu tłumów i uczciwości opozycji? Gospodarka? Edukacja? Pluralizm w mediach?
już oceniałe(a)ś
12
0
@mini1436198465121konto
Kościelne i państwowe domy opieki tzw. DPS-y, jest ich ponad 1300 w PL. Tam wynik dla du##y był zawsze 100%! Pomnóż 1300 x 110/130 niepełnosprawnych fizycznie i intelektualnie pacjentów, za których krzyżyk przy du##ie postawił personel to daje już co najmniej 150.000 sfałszowanych głosów. Resztę dokonały "komisje" na podkarpaciu i małopolsce (mała litera zamierzona) nie sprawdzając tożsamości i adresów oraz fałszerstwa samych "komisji" z dopisywaniem krzyżyków czyniąc głos nieważnym. Dodatkowo: jak myślisz, po co sasin kazał wydrukować dodatkowo ponad 10.000.000 kart na wybory 10 maja ponad ilość uprawnionych??? MAŁO CI???
już oceniałe(a)ś
19
0
@Franek.Dolas
Nie porównuj, nasze bagno nijak się nie ma do reżimu tego kryminalisty z wąsem
już oceniałe(a)ś
2
7
@Franek.Dolas
Noż bez przesadny - przecież mieliśmy Sierpień'80, potem Okrągły Stół i wybory '89, odbudowaliśmy Polskę. Teraz wahadło wychyliło w drugą stronę, a my spokojnie dołączymy - za trzy, siedem lub jedenaście lat - do krajów rozwiniętych i demokratycznych. Tylko rozmawiajmy, rozmawiajmy, rozmawiajmy. Drugiej stronie zależy na wojnie ideologicznej, nam powinno zależeć na zasypywaniu rowów. Proszę pamiętać o kontekście - Jugosławia miała wojnę, Ukraina - stagnację i zielone ludziki, Białoruś - 26 lat zamrożenia. Nie wolno dać się zniechęcić: czas Pana Jarosława, Pana Zbigniewa, Pana Mariusza mija. Są anachroniczni. Ich poglądy są anachroniczne.
już oceniałe(a)ś
9
0
@mr.off
Zapomniałeś o PiSsie.
już oceniałe(a)ś
5
0
@mini1436198465121konto
Dlatego potrzebują pomocy demokratycznych organizacji międzynarodowych.
już oceniałe(a)ś
3
0
@easy_rider
Można spokojnie przyjąć tę tezę, ale co zrobić z podzielonym do granic wytrzymałości społeczeństwem? Toż samo godzenie się zajmie długie lata. A na horyzoncie pusto, nie ma nikogo, kto zechce podjąć bardzo ryzykowne przywództwo.
już oceniałe(a)ś
4
0
@Franek.Dolas
Trzeba codziennie pytać zwolenników PiS-u, jak tam idzie JarKaczowi zbawianie narodu. Podobno miał takie "pragnienie i zamarzenie", jak mówi Jolasia Kiepska...
A że się wkurzą? No cóż, nawet życie przyszłego "emerytowanego zbawcy narodu" nie musi być usłane różami...
już oceniałe(a)ś
2
0
@Franek.Dolas
Jest jeszcze conajmniej jeden powód dla którego w tym bagnie siedzieć będziecie. W przeciwieństwie do Białorusinów wyglądacie na bardzo zadowolonych.
już oceniałe(a)ś
0
0
@mini1436198465121konto
Ja ci podam jedną "dziedzine" choć mam nadzieję że to nie nastąpi. Tą dziedziną jest twoja głupota.
już oceniałe(a)ś
0
0
A w Polsce, w sfałszowanych wyborach "prezydent" miał nie 80%, a jedynie 50 i nic... parafialne ćwoki i wioskowe głupki się cieszą, pisowska mafia odetchnęła z ulgą. Zaczynam zazdrościć Białorusinom
@RK1965
To jest o sytuacji na Białorusi.
Są jakieś dowody na sfałszowanie wyborów w Polsce?
Znaj proporcjum, Mocium Panie.
Dodam, że na Dudę nie głosowałem.
już oceniałe(a)ś
22
67
@RK1965
Baćka mółby się nauczyć że jak fałszować to małą łyżką
już oceniałe(a)ś
40
3
@RK1965
Putin ci płaci za destabilizację, czy jesteś po prostu głupi?
To że wybory nie były w pełni uczciwe, nie znaczy, że były sfałszowane. Większość głosujących zagłosowała jak zagłosowała i trudno.
Ja tam uważam, że są głupi, ale cóż, jest ich większość
już oceniałe(a)ś
27
32
@RK1965
Smutne jest nie tylko to, że głupoty wypisujesz, ale też, że te głupoty popiera tylu ludzi na forum. Owszem były nieprawidłowości i nawet niewielkie fałszerstwa podczas tych wyborów, ale jednak uczestniczyli w tych wyborach obserwatorzy, mężowie zaufania, również opozycyjni i skala fałszerstw była mała. Mogło to być kilkadziesiąt tysięcy, może 100 czy 200 tysięcy głosów. To zupełnie nie zmienia faktu, że 10 milionów ludzi głosowało na Dudę. Gdyby to był 1 milion, zamiast 10, to nawet PiS nie dałby rady sfałszować wyborów tak, żeby Dudę uczynić zwycięzcą.
A Ty, jak bardzo chcesz, możesz uciekać na Białoruś, skoro widzi Ci się ostoją demokracji. Dostaniesz pałą od OMON-u, to szybko wrócisz z podkulonym ogonem.
już oceniałe(a)ś
18
38
@astepien
- 172 tys. głosów nieważnych przez dodanie drugiego krzyżyka (pytanie, czy unieważniano w ten sposób głos oddany na Trzaskowskiego uważam za retoryczne);
- nieznana liczba głosów oddana na Dudę w domach opieki, jest ich w Polsce nie tak mało, w ilu Duda miał 100%?
- uniemożliwienie oddania głosów Polakom za granicą, w ten sposób nie mogło głosować co najmniej kilkaset tysięcy wyborców (pytanie, także retoryczne, brzmi: czy byliby to w większości wyborcy Trzaskowskiego? odpowiedź: zapewne tak)
- głosy oddane korespondencyjnie, które znikały z pola widzenia Komisji Wyborczej co najmniej na kilka dni, co mogła robić z nimi PP? Odpowiedź: wszystko.
Uważam, że Trzaskowski realnie, w liczbach, te wybory wygrał, możliwe, że kiedyś się o tym dowiemy.
już oceniałe(a)ś
56
1
@indywidualismus
Trudno Ci odmówić racji. Pod tym względem sytuacja u nas jest gorsza niż na Białorusi: tam dyktator i jego "siłownicy" stoją naprzeciwko społeczeństwa w większości wolnych i świadomych obywateli. W Polsce połowa takich wolnych i świadomych obywateli stoi naprzeciw połowy ogłupionych i niczego nierozumiejących Podkarpacian. Niestety tych Podkarpacian jest trochę więcej. Na razie.
już oceniałe(a)ś
29
1
@indywidualismus
Czyli sfałszowanie 200 tysiecy głosów jest ok? A 250 tysiecy? A 300? Ile głosów władza ma prawo sfałszować? Tak z ciekawości pytam, jakbym czasem kiedyś jakis ministrem został, to mi sie przyda ta wiedza.
już oceniałe(a)ś
16
0
@astepien
Duda głosowała przez aparat parafialny.
już oceniałe(a)ś
6
0
@indywidualismus
jakbym słyszał brudzińskiego...
już oceniałe(a)ś
8
2
@luster
nie trzeba być kompletnym kretynem, by dostrzec, jak działał rząd, telewizja publiczna - wiec nie obrażaj inteligencji Polaków, pisowska mendo. Wybory zostały sfałszowane !!!!
już oceniałe(a)ś
14
2
@astepien
wybory zostały sfałszowane przez nachalna agitację publicznej telewizji /brak równych szans kandydatów/ oraz działania rządu, skierowanego do kampanii wyborczej /praktycznie wszystkie elementy aparatu Państwa zostały wprzęgnięte w kampanię dudy/. Nie udawaj idioty pisowska mendo !!!
już oceniałe(a)ś
9
2
@lizabet
do tego dochodzi porównanie kandydatów: inteligentny, wybitny polityk i porządny, mądry człowiek - a naprzeciwko skompromitowana marionetka kaczyńskiego.
już oceniałe(a)ś
13
0
@RK1965
Łukaszenko przeszarżował z tymi 80,1%, Kaczorenko był ostrożniejszy: trochę utrudnić Polonii głosowanie, tu i ówdze dopisać krzyżyk - tak, aby wyszła o włos przekonująca przewaga Du*y.
już oceniałe(a)ś
8
0
@indywidualismus
Masz rację, ale ode mnie też masz minus.
Jak pisiory mogą gadać o zamachu w Smoleńsku, Polsce w ruinie i złodziejach z PO i innych bzdurach to my będziemy gadać o sfałszowaniu wyborów. Czemu nie?
już oceniałe(a)ś
2
1
@zbych21
zbychu, czy słyszłaeś w pisowskich szczujniach jedno pozytywne zdanie na temat Prezydenta Trzaskowskiego ? wyborów nie fałszuje się zamieniając masowo karty do głosowania; wybory zostały sfałszowane przez ograniczenie równych szans kontrkandydatów - czysta statystyka, czyli nauka /a o niej coraz mniej w rozmodlonych szkołach, nastawionych na tworzenie parafialnych ćwoków/.
już oceniałe(a)ś
0
0
Sierpień 2020, Białoruś.
@bambulibambolak
Uczmy się od nich, bo wkrótce tylko tak będzie można odsunąć pisowską nazikleptokrację od władzy.
już oceniałe(a)ś
6
0
Skonczy jak Słońce Karpat. Sam sie prosi .
już oceniałe(a)ś
140
3
Na Białorusi pełna mobilizacja, w Polsce podzielone społeczeństwo.
@manekin
W Polsce połowa cieszy się , że dostała kości do obgryzania i z wdzięczności w ogień pójdzie za pisem, który obrzera się mięsem. Druga połowa właśnie zaczyna rozumieć, że jest sama, że nie było i nie ma opozycji. Może oprócz kobiecych strajków. I jest skazana na życie w pislandzie, albo na tworzenie nowej struktury do walki z Pisem
już oceniałe(a)ś
24
0
@manekin
Pełna zgoda. Dlatego żadne demonstracje czy strajki nie pomogą. Bo przeciw demonstrującym może stanąć podobna liczba kontrdemonstrantów.
już oceniałe(a)ś
11
3
@indywidualismus
Bo kiedy trzeba bylo demonstrować to paliło się świeczki, grało na pianinie, recytowało wiersze i takie tam duperele. Na koniec stary poczciwy Łoziński odwołał i to bo wydało mu sie zbyt niebezpieczne.
już oceniałe(a)ś
7
1
@manekin
Ale glupi Lukaszenka nie rozdal 500+ , nie dolozyl 300+ i nie dal bonu na wakacje. No i nie kupil sobie kosciola. Tak wiec jest praktycznie przegrany bo cale spoleczenstwo jest przeciwko niemu. U nas gnom z Zoliborza by sprytniejszy. Koryto+ zapewni mu wladze jeszcze prze dlugie lata.
już oceniałe(a)ś
1
0
Takie rezultaty mogą przynieść tylko protesty uliczne. Warunek: odpowiednio liczne i w odpowiedniej formie i do skutku. Tak jak te na Bialorusi. Protesty w Polsce tych warunków nigdy nie spelniały.
@hh89
Spełniały przed 89. Po już nie. Jeszcze 30 lat tego szamba z Pisem i też nas czeka Białoruś.
już oceniałe(a)ś
20
1
@kash
Bialorus na nas już nie czeka. Cud nad Wisłą musiałby się stać żeby ich dogonić
już oceniałe(a)ś
11
0
@hh89
Mamy tyle demokracji, że nie musimy wychodzić na ulice - możemy zakładać partie i starać się wygrać wybory. Skoro tyle ludzi na dość POPiSu czy "bandy czworga" nie powinno być to trudne. Tylko albo nikomu się nie chce, albo tych ludzi jest znacznie mniej.
Demonstracje mają sens w ustrojach totalitarnych i słabych, w których siły policyjne są słabe i niepewne. W Polsce do tego daleko.
W demokracji protesty mogą być ostrzeżeniem dla rządzących - patrzcie, ile nas jest, jak będziecie nas lekceważyć to wybierzemy kogoś całkiem innego. U nas rządzący wielokrotnie przekonali się, że z demonstracji nic nie wynika - ludzie rozchodzą się do domów i są zadowoleni, że spełnili obywatelski obowiązek.
już oceniałe(a)ś
6
0
@mkk17
Mamy tyle demokracji, że możemy zakładać partie i starać się wygrać wybory.
Ale nie mamy tyle żeby móc je wygrać. Już nie mamy tyle demokracji ile ci się wydaje.
już oceniałe(a)ś
2
0
Pastuch won, a potem nasz kundel.
@ablewski1961nz
Nie obrażaj sympatycznych psów wielorasowych!
już oceniałe(a)ś
10
0
@ablewski1961nz
Kundelki to sympatyczne i mądre psiaki. Mój Reksio poczuł się urażony.
już oceniałe(a)ś
0
0
***** ***
już oceniałe(a)ś
94
3