Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Maciej Stasiński: Czym jest bunt na Białorusi dla Europy?

Prof. Timothy Snyder: - Europa to nie jest instytucja. To także zespół wartości, bez których instytucje ostatecznie załamią się. W szerszym sensie zaś europejskie wartości często czerpią energię z europejskich kresów. Gdyby nie rewolucje 1989 roku, projekt europejski straciłby sens dla kolejnych 20 lat.

Ukraińcy zaprotestowali w 2014 roku, bo chcieli tego samego, co Europejczycy uznawali za dane raz na zawsze.

Na Białorusi chodzi o prostą rzecz, o demokrację. Europejskie instytucje muszą znaleźć sposób na uznanie tych, którzy upominają się o te wartości, a nie tylko karać reżim, który ich im odmawia.

Unia Europejska musi mieć plan na wypadek pomyślnego rozwiązania sytuacji na Białorusi. Jeśli zostaną tam przeprowadzone wolne wybory, Białorusini powinni móc swobodnie jeździć do Europy, mieć nowe układy handlowe z Europą itp.

Jeśli Europa ma przetrwać jako projekt, musi wesprzeć ludzi, którzy tak wiele ryzykują w imię jej podstawowych wartości.

A czym jest ten bunt dla Polski?

- Przez długie lata polską polityką zagraniczną kierowało dziedzictwo Jerzego Giedroycia. On uważał, że Polska i Rosja będą zdrowszymi państwami i społeczeństwami, jeśli pomiędzy nimi będą Białoruś i Ukraina jako kraje i społeczeństwa. Dziś to dziedzictwo jest pojmowane prostacko, że wystarczy, że Ukraina i Białoruś widnieją na mapie.

Ale Giedroyć myślał głębiej: społeczeństwa tych krajów muszą się ze sobą porozumiewać, ich myśliciele i przywódcy muszą się nawzajem rozumieć.

Dziś jest dobry czas, by Polacy uczyli się od Białorusinów, którzy właśnie podejmują ryzyko, którego młode pokolenia Polaków nigdy nie musiały podejmować.

Co z ambicjami Rosji wobec tych wydarzeń?

- Aleksander Łukaszenka to jedyny przywódca na świecie, który systematycznie ogrywał Władimira Putina. Łukaszenka trwał u władzy dzięki ekonomicznemu poparciu Rosji.

Teraz gdy jego milicja tłucze ludzi popierających osobę, która wygrała z nim w wyborach, ostatecznie okazuje się pionkiem Putina.

Europa musi wprowadzić jakieś sankcje. Donald Trump nie dba na jotę o demokrację, ale w obecnej sytuacji również jemu może być trudno bronić swojego otwarcia na Białoruś.

To stawia Putina wobec konieczności zareagowania. Ale i on zdradza słabość. Bo Putin nie może znieść, że ludzie mówiący po rosyjsku domagają się demokracji. Bunt Białorusinów może przecież zachęcić Rosjan jako przykład do naśladowania.

Co Białoruś mówi nam o współczesnym kryzysie demokracji?

- To widać gołym okiem, że przeżywamy kryzys demokracji. A jednak widać po Słowacji i Białorusi, że pragnienie zwykłej sprawiedliwości jest wielkim bodźcem ludzkiego działania. Trzeba docenić, że bunt na Białorusi to przecież nic innego jak żądanie demokracji, pragnienie głosu i wolnego wyboru. To dojmujący fakt, który daje otuchę i inspiruje.

To jasne, że Białorusini wyciągnęli lekcje z innych protestów. A czy my potrafimy się od nich nauczyć? Docenić ich? Pomóc, by to, co chcą nam powiedzieć, przebiło się?

Demokracja kwitnie i więdnie w skali międzynarodowej. W tym sensie maksyma „za waszą wolność i naszą” pozostaje zawsze w mocy.

Co zatem robić?

- Przede wszystkim słuchać, co mają nam do powiedzenia Białorusini.

W czasach „Solidarności” Polacy usiłowali porozumieć się z ludźmi Zachodu, którzy tkwili w swoich stereotypach na temat Polski i komunizmu. Teraz to Polacy i wszyscy inni powinni uniknąć tej samej pułapki. Nie należy lekceważyć tych protestów jako skazanych na klęskę, naiwnych i beznadziejnych. Tak kiedyś mówiono o Polakach.

Słuchajmy ludzi, którzy ryzykują, bo mają po temu dobre powody. Musimy w nich widzieć osoby i szanować ich godność. Białoruski reżim chce ludzi upokarzać. My musimy widzieć w nich godnych ludzi stawiających czoła ciężkich wyzwaniom.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.