Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Spoglądamy dziś na Białoruś z lękiem i nadzieją. Jesteśmy wszakże przekonani, że niezależnie od tego, co ogłosi po niedzielnych wyborach urzędowa propaganda Aleksandra Łukaszenki, demokracja białoruska może już dzisiaj mówić o swoim wielkim zwycięstwie.

Ta kampania przedwyborcza, te tysiące ludzi, którzy na placach domagają się zmiany, to wielki krok społeczeństwa ku wolności.

Te wielotysięczne mityngi to dowód, że społeczeństwo obywatelskie Białorusi żyje i rośnie w siłę. Tej lekcji wolności Białorusini już nigdy nie zapomną.  

Łukaszenka pierwszy stworzył system fasadowej demokracji. Putin stał się jego naśladowcą - plagiatorem. Potem tym szlakiem podążyli Viktor Orban i Jarosław Kaczyński.  

Białorusini wykrzykujący na placach, że chcą żyć bez strachu, to znak także dla Polski i Węgier. To są iskry, jak w Moskwie na prospekcie Sacharowa czy w Chabarowsku, jak w Kijowie na Majdanie wolności.  

Myślę z serdeczną troską o Białorusi, która wypluła knebel, i o polskiej demokracji, która musi się otrząsnąć z szoku nieuczciwych wyborów prezydenckich.  

Przecież to oczywiste, że reżim Jarosława Kaczyńskiego naśladuje reżimy Putina i Łukaszenki. Natomiast demokraci białoruscy śpiewają dziś „Mury”, ulubioną pieśń polskiej opozycji demokratycznej, która teraz, gdy policja zgarnia młodych ludzi na ulicy, nabrała niepokojącej aktualności.  

Na spotkaniach przedwyborczych Rafała Trzaskowskiego setki tysięcy zwolenników demokracji skandowało: "Mamy dość!". Dziś to samo na swoich wiecach skandują Białorusini. I Łukaszenka, i świat z pewnością ten głos usłyszą. 

I choć powtarzane będą brednie oficjalnej propagandy o obcych inspiratorach, to my, Polacy, słyszeliśmy ten sam głos w 1968 r., potem podczas stanu wojennego, a ostatnio z ust prezydenta Andrzeja Dudy.

Ale towarzyszy temu głos wolności i prawdy, który brzmi i brzmieć będzie czysto i dobitnie.  

Przyjaciele białoruscy! Jesteśmy z wami! Już zwyciężyliście! Pokazaliście na ulicach swoich miast, że żyje wolna Białoruś! 


 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.