Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Nie głosujcie przedterminowo, ponieważ wasz głos zostanie oddany obecnemu rządowi. – zwracała się do wyborców Swiatłana Cichanouska 28 lipca w swoim przemówieniu w państwowej telewizji. Centrum Praw Człowieka „Wiasna” informuje, że właśnie w czasie głosowania przedterminowego obserwatorzy odnotowują liczne fałszerstwa.

Według inicjatywy “Obrońcy prawa człowieka do wolnych wyborów” w poprzednich latach wielu wyborców (głównie studentów, wojskowych i pracowników instytucji państwowych) było wielokrotnie zmuszanych do głosowania przedterminowego, a nawet “zapędzanych” do lokali wyborczych. W przypadku odmowy obywatelom grożono skreśleniem z listy studentów, odebraniem miejsca w akademiku, zwolnieniem z pracy lub innymi konsekwencjami.

Swiatłana wzywa, aby się nie bać

W trakcie wszystkich swoich wieców Cichanouska namawia Białorusinów, aby nie bali się bronić swojej pozycji obywatelskiej. Prosi, by w przypadku nieprzyjemnych konsekwencji zwracać się do inicjatywy „Uczciwi Ludzie”, która uruchomiła projekt „natychmiastowej wzajemnej pomocy”. Dzięki tej organizacji osoby, które straciły pracę z powodu odmowy ulegania naciskom, mogą liczyć na pomoc w ponownym zatrudnieniu lub w przekwalifikowaniu się. Zostanie im także udzielone wsparcie finansowe.

- Każdy obywatel musi sam zdecydować, kiedy i na kogo głosować. Ma do tego pełne prawo - mówiła kilkakrotnie Swiatłana, wzywając Białorusinów do przybycia na wybory późnym popołudniem, aby ich podpis nie został sfałszowany.

Nie będzie kamer w komisjach wyborczych

22 lipca przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Lidzija Jarmoszyna, odnosząc się do trudnej sytuacji epidemiologicznej, zaproponowała zmniejszenie liczby obserwatorów w lokalach wyborczych. Na posiedzeniu komisji jej propozycja została przyjęta jednogłośnie.

Wcześniej przewodnicząca CKW mówiła, że ze względu na brak środków finansowych nie będzie także kamer, za pomocą których można by było na bieżąco transmitować liczenie głosów i pracę komisji. Po tym oświadczeniu „Uczciwi Ludzie” zaproponowali zainstalowanie kamer kosztem zwykłych obywateli. CKW tę propozycję została odrzuciła. Powód - „niezgodność projektu z wymogami ordynacji wyborczej i niejasność praktycznej procedury realizacji propozycji”.

Białoruscy programiści w obronie głosów

Pomimo różnych codziennych ograniczeń CKW, Białorusini nie przestają walczyć o uczciwe wybory. 23 lipca wystartowała platforma internetowa „Głos”, stworzona przez białoruskich programistów w celu ochrony przed fałszerstwami podczas wyborów. Przedstawiciele trzech połączonych opozycyjnych sztabów proponują Białorusinom rejestrację w programie i przesłanie tam zdjęć ich kart do głosowania. Po przeanalizowaniu wszystkich głosów program opublikuje alternatywne wyniki.

„Nie prosimy o podanie danych paszportowych. Tajemnica głosowania nie będzie naruszana” - piszą twórcy internetowej platformy. W ciągu tygodnia z 6 mln 844 tys. wyborców zarejestrowało się tam prawie 700 tys.

Mimo że platforma zaleca głosowanie 9 sierpnia, system zacznie przyjmować zdjęcia kart do głosowania już dziś.

Tajne głosowanie przy odsłoniętej zasłonie

Chociaż pomysł stworzenia „Głosu” wśród ludności cieszy się dużą popularnością, nie spodobał się jednak CKW. Kilka dni temu, jak podaje tut.by, ogłoszono, że kabiny do głosowania nie wszędzie będą zasłaniane. Obserwatorzy wyborów alarmują, że w niektórych miejscach zasłony będą wręcz zawiązywane, aby wnętrze kabiny pozostawało przez cały czas widoczne. Oficjalnym powodem jest znów koronawirus.

- Wszyscy mamy dotykać tych samych długopisów, a zasłony już dotknąć nie można. Okazuje się, że jest to niebezpieczne z powodu COVID-a - komentują Białorusini na portalach internetowych.

CKW skomentowała sytuację niejednoznacznie i wyjaśniła, że "konkretnych zaleceń dotyczących obecności lub braku zasłon nie było". Jednak w związku z sytuacją epidemiczną w kabinach do głosowania musi być zapewnione bezpieczeństwo.

- Jeśli inne osoby nie widzą, jak osoba wypełnia [kartę do głosowania], nie narusza to tajności głosowania. Nie widzę w tym niczego, co byłoby niezgodne z wymogami prawa - podsumował przedstawiciel CKW.

Wybory na Białorusi odbędą się 9 sierpnia. O prezydencki fotel walczy 5 kandydatów: obecny prezydent Aleksander Łukaszenka, jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska, przywódca Partii Socjaldemokratycznej „Hramada” Siergiej Czereczen, była deputowana do parlamentu Anna Konopackaja oraz stojący na czele ruchu Mów Prawdę Andriej Dmitrijew.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.