Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
embed

Wraz ze wzrostem liczby infekcji w Niemczech oraz w Europie rośnie obawa przed koronawirusem. Wielu obywateli Niemiec zastanawia się, czy są wystarczająco przygotowani na wypadek pandemii i jak powinni się zabezpieczyć, jeśli rzeczywiście dojdzie do spodziewanego wybuchu epidemii.

Jakie zapasy najlepiej gromadzić?

Federalny Urząd Ochrony Cywilnej i Pomocy Ofiarom Katastrof (BBK) od dawna zaleca, aby obywatele trzymali w domach pewną ilość zapasów, i to niezależnie od takich sytuacji jak obecna ekspansja koronawirusa. „Chodzi o to, by poradzić sobie przez dziesięć dni bez zakupów” – pisze urząd. 

Dzienne spożycie kalorii zakładane jest na ok. 2200 kilokalorii na dobę. Zalecane jest m.in. posiadanie w zapasach 3,5 kilograma produktów zbożowych, chleba, ziemniaków, makaronu i ryżu, a także czterech kilogramów warzyw i roślin strączkowych oraz 2,5 kilograma owoców i orzechów. Lista zawiera również produkty mleczne oraz tłuszcze, ryby, mięso, jaja w proszku i słodycze.

Spis ten nie jest przewidywany ściśle na wypadek pandemii. Zasadniczo ma obejmować sytuacje kryzysowe, w których dostawy dla ludności cywilnej są ograniczone lub przerwane. Jest zgodny z zaleceniami Niemieckiego Towarzystwa Żywieniowego (DGE) wyliczanymi na czas dziesięciu dni. Z pełną listą produktów (w języku niemieckim) można się zapoznać na str. 34 niniejszego rządowego przewodnika.

– Ten, kto będzie przestrzegał tych zaleceń, nie powinien odczuć żadnych objawów niedoboru – mówi rzeczniczka Niemieckiego Związku Żywnościowego. Uwzględniają one niezbędne zaopatrzenie organizmu w węglowodany, tłuszcze i białko, a także witaminy i minerały.

W przypadku gdy dostawy energii elektrycznej pozostają niezakłócone, eksperci stowarzyszenia zalecają raczej gromadzenie mrożonek niż konserw. W ten sposób – argumentują – dzięki głębokiemu mrożeniu w warzywach zatrzymywanych jest więcej witamin i minerałów.

Jeśli posiadamy dostęp do energii elektrycznej i wody, gromadzenie dużych zapasów wody nie jest konieczne. Jednak wskazane jest przechowywanie pewnej ilości mydła, ponieważ częste mycie rąk jest najlepszą ochroną przed infekcjami. 

– W obecnym przypadku zalecenia te są całkowicie przesadzone – twierdzi Armin Valet, ekspert ds. żywności w centrum doradztwa konsumenckiego w Hamburgu, oceniając zalecenia urzędu BBK. Uważa za mało prawdopodobne, aby ludność mogła być odcięta od dostaw żywności na dziesięć dni lub dłużej.

– Konsumenci powinni wziąć to pod uwagę, widząc takie komunikaty – mówi Valet. Zwłaszcza że – jak podkreśla – większość gospodarstw domowych i tak ma już pewne zapasy, a nie wszystkie produkty znajdujące się na liście będą w tym samym stopniu dotyczyć wszystkich.

„Badanie porównawcze zlecone przez BBK w 34 krajach w ramach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wykazało, że dziesięciodniowy zapas jest wskazany” – pisze jednak BBK na zapytanie „Die Welt”.

Co najlepiej kupować?

Jeśli biegiem polecisz do supermarketu i na pniu wykupisz wszystkie przedmioty z listy, z pewnością spowodujesz zagrożenie dla zaopatrzenia innych osób. W ten sposób niedobór zapasów staje się samospełniającą się przepowiednią.

Na razie Niemieckie Zrzeszenie Handlu uspokaja (Handelsverband Deutschland, HDE) w oświadczeniu: „Do tej pory nie zaobserwowano żadnych ograniczeń w dostępności towarów w handlu detalicznym w Niemczech”. Jednocześnie stwierdza, że w przypadku niektórych produktów mogą wystąpić w przyszłości przejściowe problemy z dostawą, ponieważ wymagają kwarantanny w krajach producenta.

Kwarantanna ta odnosi się głównie do Chin i Włoch. Obydwa kraje są ważnymi partnerami handlowymi dla niemieckiego przemysłu spożywczego. Z Włoch pochodzą wino, pieczywo, mięso i sery, ale także warzywa w puszkach i olej. Z kolei Chiny to kraj producentów ryb, warzyw i owoców w puszkach, a także przypraw, herbaty i kawy. To o te produkty mogło chodzić, gdy sieć spożywcza Aldi Süd ogłosiła, że części artykułów może zabraknąć w przypadku wysokiego popytu.

Dlatego odpowiedzialne zakupy zapasów powinny być rozłożone na kilka dni i kilka różnych sklepów. 

W przypadku pandemii ryzykowne jest też używanie gotówki i terminalów płatniczych. Najlepiej płacić bezdotykową kartą kredytową lub komórką. W ten sposób można uniknąć ryzykownych kontaktów i ewentualnego zarażenia.

Jak przygotować zapasy?

Wiele produktów spożywczych znajdujących się na liście BBK ma tę samą cechę wspólną: ich przygotowywanie wymaga stosunkowo dużej ilości energii. Ziemniaki, makaron, ryż i rośliny strączkowe muszą zostać ugotowane przed zjedzeniem.

Nie ma to znaczenia w przypadku kwarantanny we własnym domu, bo zasilanie elektryczne w przypadku pandemii nie jest zagrożone. Jeśli jednak nie możecie pozostać w swoim mieszkaniu lub domu albo jeśli naprawdę chcecie być przygotowani na wszelkiego rodzaju katastrofy niezależnie od pandemii, powinniście, oprócz zapasów żywności, posiadać również turystyczną kuchenkę gazową oraz odpowiedni zapas gazu lub benzyny.

Kuchenki gazowe są łatwe w obsłudze, ale w razie kryzysu szybko brakuje wkładów gazowych. Lepszym rozwiązaniem są więc tak zwane kuchenki wielopaliwowe, jak Primus OmniFuel, mogą wykorzystywać gaz, benzynę, a nawet olej napędowy lub naftę. 

A co z napojami?

Urząd federalny zaleca przechowywanie dwóch litrów wody na osobę przez dziesięć dni w przypadku katastrofy, tj. 80 litrów dla gospodarstwa domowego z czterema osobami.

Jak powinienem przechowywać to wszystko i jak zarządzać zapasami?

Jeśli masz piwnicę, możesz przechowywać tam zapasy w plastikowych pudełkach ze szczelną pokrywką. Pudełka te zabezpieczają zapasy nie tylko przed wilgocią, ale również przed gryzoniami i owadami.

Warto opisać zawartość skrzynek i daty ważności znajdujących się w nich produktów na ich pokrywach za pomocą markera filcowego rozpuszczalnego w wodzie, a następnie zarządzać nimi według następującego wzoru: zapasy, których termin ważności zbliża się do końca, powinny zostać zużyte w pierwszej kolejności. 

Jeśli nie masz miejsca do przechowywania, możesz magazynować tylko zapas awaryjny wysokoenergetycznej żywności, takiej jak orzechy, czy czekolada – zmieści się w każdej szafce kuchennej i będzie służyć przez kilka dni.

Problemy mogą się pojawić przy przechowywaniu łatwo psujących się artykułów żywnościowych, które powinniśmy również mieć na wyposażeniu zgodnie z zaleceniami BKK. Na przykład produktów mlecznych, których magazynowanie zalecane jest na poziomie 2,6 kilograma na osobę.

Jest mało prawdopodobne, aby czteroosobowa rodzina była w stanie przechować więcej niż dziesięć kilogramów mleka i produktów mlecznych, nawet jeśli ma dużą lodówkę. – Dla tego typu produktów chłodzenie jest bardzo ważne, w przeciwnym razie szybko się psują – przypomina Margret Morlo, asystentka ds. żywienia w Stowarzyszeniu Żywienia i Dietetyki (VFED).

Warto pamiętać, że gotowe posiłki i produkty typu fast food psują się znacznie szybciej niż podstawowe produkty żywieniowe, takie jak ziemniaki, ryż i makarony. Morlo zasadniczo krytycznie podchodzi do listy zalecanej przez BKK. – Obecnie nie ma potrzeby gromadzenia zapasów powyżej normalnego poziomu – mówi.

A co z lekarstwami?

Łańcuchy dostaw wielu ważnych leków są obecnie stosunkowo wrażliwe na zakłócenia, i to nawet w normalnych czasach. W trakcie pandemii mogą się szybko pojawić kolejne przestoje. Dlatego zwłaszcza osoby przewlekle chore powinny zadbać o to, aby mieć we własnych domach awaryjną porcję leków.

Ponieważ leki te są zazwyczaj dostępne tylko na receptę, pacjenci powinni skonsultować się wcześniej z lekarzem rodzinnym lub specjalistą. Warto również zaopatrzyć się w apteczkę domową. Niezależnie od okoliczności należy zadbać o to, aby znalazły się tam leki przeciwgorączkowe, elektrolity, bandaże i środki do dezynfekcji ran.

W przypadku zapalenia płuc pomóc mogą inhalatory rozszerzające oskrzela. Każdy może kupić te urządzenia – jednak odpowiednie leki są dostępne tylko na receptę i – podobnie jak antybiotyki – tylko w przypadku choroby.

Na co jeszcze powinniśmy uważać?

W przypadku pandemii nie ma sensu zakładać, że jesteśmy odporni na chorobę. Każdy powinien więc zastanowić się nad tym, jak poradzić sobie z przypadkiem, gdy on sam zachoruje lub choroba dotknie kogoś w jego w rodzinie.

Chodzi o to by ustalić, kto jest szczególnie zagrożony ze względu na osłabienie układu odpornościowego, wcześniejszą chorobę lub wiek. Czy dzieci, partnerzy lub osoby starsze potrzebują dodatkowej opieki w przypadku choroby? Jak można przeprowadzić kwarantannę w warunkach domowych, tworząc osobne łazienki i sypialnie?

Bo gdy rzeczywiście dojdzie do najgorszego scenariusza, warto mieć gotowe odpowiedzi na te pytania.

Tłum. Michał Kokot

embed
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.